poniedziałek, 5 listopada 2012

Co zmajstrowałam?

1) Kotka dla Blaneczki lat 3, wielkiej wielbicielki kotków i piesków: inspirowałam się kotami, które szyje Baba ze wsi. Uszyty jest z kawałka poszewki, wypchany watą, oczka ma różne, tak żeby było figlarniej, mordkę wyhaftowałam ręcznie, bo maszyna Singer rocznik 1907 opcji haftu nie posiada:)


 2) Serduszko różane: resztka serwetki, kawałki koronek, guziki sztuk dwie, wata.


 3) Karteczkę okolicznościową, której skład jest następujący: grafika ( znaleziona w necie), torebka na bułki z jednego ze sklepów, serwetka ażurowa made SH, przechodzony guzik, koronka i kawalątek całkiem nowej tasiemki:)

4) Róże z liści platana. Powinny być z liści klonu albo winogronowych, ale klonowe już opadły a wiatr wywiał je nie wiem dokąd, natomiast winorośli  w okolicy próżno szukać. Trudno się zwijały te platanowe liście, sztywne były i takie trochę nudne, bo wszystkie zielone, toteż pociapałam je białą farbą potem maznęłam złotą patyną, owinęłam w  resztki jakiejś komunijnej sukienki, włożyłam do pustych osłonek na zioła i nowa ozdoba do sypialni gotowa:)





5) Na sam koniec zaś poszukałam zrobionych niedawno zdjęć do kolejnego etapu zabawy u Anne

Fioletowa ozdobna kapusta w wersji ciemniejszej

 i w wersji jaśniejszej

A te jagody mahonii to jakby co to kolor granatowy :)


Widać, że jesienne, zasychać już poczęły:)

Dobrej nocki Wam życzę,  ja idę moje wyeksploatowane przez NFZ członki złożyć w pozycji horyzontalnej na kanapie, bo  dwie wizyty u różnych lekarzy w różnych przychodniach to, jak na mnie za dużo atrakcji na dzień.


21 komentarzy:

  1. Uuuu biedaczku. NFZ nikogo nie pieści :( Ale mimo wszystko pieknie działasz i nie wiadomo co podziwiać najpierw. Kot zawadiacki :0 Zdrówka życzę i odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie posiadam umiejętności takowych. natomiast w nadmiernych ilościach miała je moja mama, ale zupełnie niepotrzebnie przekazała je mojemu bratu. na cholerę mu to? odpoczywaj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana o odpoczynku nie ma mowy, zabieram kończynę i latam do pracy:)
      Co do umiejętności to głęboko jestem przekonana, że każdy "śpiewać" może, może jednak dasz się przekonać i zaśpiewasz?

      Usuń
  3. kocisko zacne- jak to dobrze, że masz tego singerka... a karteczka tez jest świetna. Liscie platana... hm... ciekawe!
    trzymam kciuki za członki♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze to, że zakazują mi szpilek:((((
      Buziaki:)

      Usuń
  4. Zapraszam na swojego bloga po wyróżnienie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne, jak zawsze...
    Buziaki :-))) ewa

    OdpowiedzUsuń
  6. No to wzięłaś się za eksploatację maszyny a kartka i różyczki supraśne. Takie z niczego a takie supraśne.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem czym zachwycić się bardziej, cudności :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja po jednej mam dość, a właśnie wróciłam z wyrokiem zapalenia oskrzeli, eeh.
    Kocio mi się strasznie podoba, a zwłaszcza uśmiech:)) Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie, jak wyczekam i doczekam, czeka rehabilitacja i to przez własną głupotę:))Uśmiech ma jakiś cwaniacki chyba:)))

      Usuń
  9. A ja wpadłem podziękować:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Aleś się dziewczyno rozkręciła, nie nadążam!
    Kot cudny, serducho i kartka równie! Uwielbiam wykorzystywać różne "śmieci", a opakowania to pasjami!
    Ozdoba sypialni romantyczna......Buźka i lecę dalej czytać!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)