niedziela, 11 listopada 2012

Wyróżnienie nr 3, serduszko, przedwczesny wianek i bezpański kot

Zgodnie z regułami tego wyróżnienia od Jasnej8 (dziękuję bardzo) mam odpowiedzieć na pytania, co niniejszym czynię:

1. Jakim zwierzęciem określiłabyś swoją osobę? Wół- od roboty, suseł -od spania:)

2. Wolisz kino, czy teatr? Chętnie bym poszła częściej do teatru, a kino ostatnio sporadycznie, jakoś nic nie grają, co chciałabym koniecznie zobaczyć.
3. Jakie jest pierwsze zdanie w książce, którą teraz czytasz? To, co ostatnio czytam, zaczyna się od słowa "Procedury"......wrrrr, ale muszę, na resztę brak czasu:((
4.Od jak dawna prowadzisz bloga? Luty 2012 r.
5.Śpiewasz pod prysznicem? Nie mam tego zwyczaju!!! Śpiewam jak mam extra humor...
6.Jaki ma kolor Twój ulubiony koc? Obecnie amarantowy, mój pies też go lubi, leżakujemy pod nim razem:)
7.Słodzisz kawę. herbatę? Nic nie słodzę!
8. Śpisz w skarpetkach? Tylko w Kaczorówce!
9.Szykujesz się już do świąt? Eeeee, nie, ale wianek z szyszek zrobiłam!!
10.Jakie jest Twoje ulubione danie? Młode ziemniaczki z masełkiem, koperkiem i kefirem. Pycha!!!
11. Do czego masz słabość? Do spania!!

Powinnam teraz wytypować 11 blogów, ale wiecie co? Zmienię troszkę zasady:) Zapraszam i bardzo bym chciała, aby do zabawy dołączyli Ci, którzy tu do mnie zajrzą i będą mieć ochotę wziąć w niej udział:))


A co jeszcze u mnie?

Szybciutko, dzięki maszynie Singer rocznik 1907 (jak ja ją lubię) uszyłam serduszko dla przyjaciółki, zielone z czerwonym, o takie kolorystycznie prosiła.






Miotając się między gotowaniem obiadku, sprzątaniem i szyciem serduszka zrobiłam jeszcze wianek, wygląda na świąteczny, bo potraktowałam go złotą farbą. Różyczki zwijałam przez ostatnie dwa wieczory, tak mnie pochłonęły, że jak mi skończyły się liście to nie bacząc na późny wieczór wyciągnęłam przyjaciółkę do mrocznego parku, żeby ich nazbierać i dalej wić te różyczki. Mówię Wam, w amok jakiś wpadłyśmy obie z tymi różyczkami. Muszę Wam to opowiedzieć, myślę że psiapsióła nie będzie mi miała za złe:) Jej amok przejawił się w tym, że raniutko, jak tylko otworzyła oczy zaczęła wić te różyczki siedząc w samych majtkach, bo szkoda jej było czasu, żeby się ubrać::)))

Najpierw mój wianek zawisł w sypialni, jednak miejsce nie było zbyt dobre, więc


przeniosłam go do przedpokoju i uznałam, że to jest odpowiednie miejsce.



Byłam też na spacerze, taki ładny dzień, grzech siedzieć w domu, wychodząc przydybałam naszego bezpańskiego kota na słodkiej drzemce. Ledwo oko otworzył i łaskawie na mnie łypnał....Kot nie ma właściciela, mieszka sobie w bloku, na holu, jeść dostaje, spanko, jak widać ma przygotowane i wzbudza powszechne zainteresowanie przechodniów ten nasz kot blokowy.....A ja mogę sobie  go pomiziać do woli, mój psiak też go lubi i witają się zawsze na holu jak starzy znajomi:)))


Na spacerze takie oto widoki i zapach, wiecie taki jesienny, liści, mokrej ziemi......


Wronę przyłapałam na chowaniu żołędzi w ziemi, przyglądała mi się uważnie...


A tu próba generalna przed obchodami Dnia Niepodległości....


I takim to sposobem kończy się niedziela, to był udany weekend, oprócz tej petardy, co to jakiś uczestnik  marszu, patriota zapewne;), bo krzyczał coś o wolnej Polsce, rzucił mi pod nogi, kiedy chciałam przeczekać w bramie ten przemarsz....
Jeszcze mi brzęczy w uszach....
Ale co się dziwić, marsz wyglądał tak, a dopiero, co ruszył....


Buziaczki wszystkim przesyłam i zapraszam do zabawy.

21 komentarzy:

  1. wianek super i serdeuszko też.
    Kot blokowy po prostu mnie powalił- alez mu sie trafiło...
    świetne to wronie zdjęcie- masz oko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka, śpią w piwnicy, ale ten jeden tak żyje na holu, kiedyś był jeszcze jeden, Michałek, ale udał się za TM.

      Usuń
  2. kot cudowny, bo czarny. a wianek, no po prostu słów mi brak...nie posiadam żadnych talentów. gratuluję wyróznienia i cieszę się, że już nie mieszkam w warszawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu, Ewciu, nie mów tak, każdy coś tam umie po swojemu, Ty też umiesz, może tylko jeszcze o tym nie wiesz:)
      Tak Wa-wka bywa męcząca......

      Usuń
  3. Wianek jest świetny, a maszyna, jak widzę pięknie szyje:). I jak zaszalałaś z koronka i falbankami!
    A takie amoki w tworzeniu znam - cudny stan! Natomiast kot ma warunki bardzo zacne - fajnie!
    Gratuluję wyróżnienia!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi, jak szaleć to szaleć, więc jest i koronka i falbanka, dochodzę do wprawy:) Żeby tak jeszcze z tym czasem coś zrobić......
      Buziaki:)

      Usuń
  4. to bardzo szkoda, że nie potrafią huligani uszanować żadnego święta, a mogło być tak miło, skoro na euro się dało to czemu nie dziś?
    Zazdroszczę bardzo zdolności manualnych, ach ach i ach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klarko ja też tego nie rozumiem, ale zobacz, co się dzieje z naszą władzą, ciągle jątrzą....skąd młodzież ma brać przykład? Ja tylko się cieszę, że moje dziecko w tym marszu nie szło i w żadnych podobnych imprezach nie uczestniczy....
      A umiejętności? Jeszcze parę miesięcy bym powiedziała, że nic nie umiem i nie zrobię, ale CHCIAŁAM, a chcieć to móc i mimo to, że daaaaleko mi do umiejśtności dziewczyn z róznych blogów to jednak coś tam robię i fajnie mi z tym:) Odmłodniałam:)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pierwsze gratuluję odwagi, żeby w Dzień Niepodległości świętującym w drogę wchodzić.
    po drugie, wianek piękny, a przy okazji, czy nie jest ciekawe jak zmienił barwę pod wpływem ściany.
    Po trzecie, serduszko piękne.

    I pochwalę się, że też byłam na spacerze, ale u nas, na szczęście nikt nie świętował. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja im nie weszłam, to oni szli akurat tam, gdzie ja poszłam na spacer:) Na mojej "jarzębinowej" ścianie wszystko jakieś takie inne....
      Serduszko jak się podoba zrobię też dla Ciebie, bardzo je lubię robić:) Kolor chyba już wiem jaki.....
      U Was za daleko, marsze tam chyba nie docierają...

      Usuń
    2. Pewnie, że serduszko się podoba, będę bardzo szczęśliwa dostawszy (obiecuję nie zgubić ;))

      Usuń
  7. Ładny wianek ,ale żeby w taki amok wpaść :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne masz te ozdobne wianki! W zeszłym roku bawiłam się w szyszkowe choinki, więc na wianki zabrakło mi czasu. Może w tym roku się uda :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam zamiar zabrać się za choinki z szyszek, nawet je już ozłociłam. Mamy troszkę czasu jeszcze to może wyrobimy:)
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  9. Piękny wianek i nie dziwota, że szkoda czasu na wkładanie majtek a kocurowi dobrze u Was. W naszym bloku to by nie przeszło widocznie dobrzy ludzie u Ciebie mieszkają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)

      Wszyscy kotka lubią, kiedyś były dwa, ale Michałek już zakończył żywot....

      Usuń
  10. kocurek-szczęściarz:))))))ja siedze pod zielonym kocykiem dupkę grzeje termoforkiem..bom zmarzła okrutnie:)) Sliczne serducho...a wrona bała sie ,że chcesz do wianka ukraść żołędzia:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy ma swojego fisia:)Skoro nieszkodliwy,to plećcie sobie te różyczki!Gratuluję wyróżnienia,...a mój kocyk zielony jest.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Serduszko cudne! Takie urocze, klimatyczne. Wianek też piękne :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że zielony ma powodzenie u Qrki kocyk u Umbrellki kocyk.......

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)