Krótko i na temat, serduszek naszyłam.Takich, oooooooo
I choć chciałoby się poszyć więcej, to niestety mus najpierw odrobić zadaną pracę domową z innej dziedziny. Przesyłam Wam serduszkowe pozdrowienia i ucałowania:)) Na Walentynki i nie tylko:)))
Śliczne, ja w tym roku kupiłam tylko jedno ale nie szyłam i nie robiłam i jakoś dziwnie mi z tym, brakuje mi takich własnych. Może więc zasiądę jak ogarnę teraźniejszość i zrobię takie nie Walentynkowe ale serdeczne...
Tak, piękne i pięknie sfotografowane. Najcudniejsze są te stare, stareńkie, mam ich troszkę na fotkach na drugim blogu. Na Mazurach jest ich niewiele, za to są stare cmentarze ewangelickie, też lubię je odwiedzać, często gdzieś w lesie, zarośnięte, zapomniane....
Śliczne, ja w tym roku kupiłam tylko jedno ale nie szyłam i nie robiłam i jakoś dziwnie mi z tym, brakuje mi takich własnych.
OdpowiedzUsuńMoże więc zasiądę jak ogarnę teraźniejszość i zrobię takie nie Walentynkowe ale serdeczne...
Bardzo się je fajnie robi, uspokajają:)
UsuńA ja JUŻ wiem że są cudne!
OdpowiedzUsuńTo była pierwsza partia:)
UsuńA ja nie szyłam nic a nic, a już w tym tygodniu 3 mi spadły z nieba;)))
OdpowiedzUsuńInni dostają gwiazdki z nieba, a Kret serduszka?
UsuńWitaj w klubie sercowych kolekcji:))))
OdpowiedzUsuńWitaj:)
UsuńPiękniste i jak dużo! Ja mam jakieś z zaszłych lat, tylko gdzie?... a nowych nie uszyję na razie, ale lubię ;)
OdpowiedzUsuńZnajdziesz przy wypakowywaniu, tylko kiedy:)
UsuńWow jak się serduszkowo zrobiło :-)
OdpowiedzUsuńBuziaki walentynkowe :-)
Buziaki:)) A co jak Walentynki to Walentynki:)
UsuńNóżkami przebirom!!!
OdpowiedzUsuńMówiłam, że do poniedziałku trza czekać, a jak nie będzie to listkowego postrasz ....mną:))
UsuńChyba zdążyłam przed północą - wszystkiego najlepszego z okazji walentynek:)))
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Moja Walentynka do ciebie pewnie dotrze w poniedziałek:)
UsuńZajrzyj - w wolnej chwili - na stronę http://www.irart.pl/galerie/kapliczki_sadec.html
OdpowiedzUsuńTak są piękne kapliczki:)
Tak, piękne i pięknie sfotografowane. Najcudniejsze są te stare, stareńkie, mam ich troszkę na fotkach na drugim blogu. Na Mazurach jest ich niewiele, za to są stare cmentarze ewangelickie, też lubię je odwiedzać, często gdzieś w lesie, zarośnięte, zapomniane....
Usuńlubie!
OdpowiedzUsuń