Że mam lekkiego świra na jego punkcie to jest już powszechnie znane. Nie żebym była egzaltowaną paniusią, ale różne przypadki nauczyły mnie, że na takiego malutkiego pieska czyhają różne niebezpieczeństwa, z których malutki, głupiutki i kochający wszystkich piesek nie zdaje sobie sprawy. Dlatego uważam na niego i pilnuję, jak oka w głowie. Już drugi raz nie dopuszczę, aby został pogryziony, nie pozwolę przez nieuwagę zjeść żadnego świństwa z krzaków, które oczywiście uwielbia, a potem cierpi....W razie wyjazdu mam dwie tylko osoby, którym mogę powierzyć nad nim opiekę, bo im ufam, jest jeszcze wariant trzeci zawieść siostrze, nawet te 300 kilometrów, ale wolę to niż martwić się, czy Mopowi się nic złego nie stanie.
Lubimy być razem z Mopem w domu, sami. Najlepiej, jak nie mam nic konkretnego do roboty i na przykład oglądam sobie film. Wtedy Mop kładzie się obok mnie, albo nawet na mnie i rozkosznie zasypia. Widać, że mu błogo, bo nie reaguje na sesję zdjęciową, którą mu postanowiłam zrobić. Spał, jak zabity i chrapał w najlepsze...........
No sami powiedzcie, czy nie słodziak?
I jest nam dziś tak dobrze w domu, jest cicho, spokojnie, choć za oknami wiatr hula, ale my nic, ale to nic nie musimy:))))))
Leńcie się! Należy się Wam. Szczególnie zapracowanem Mopkowi. W końcu kto, jak nie on, tak Pańci pilnuje 24 godziny na dobę, kto jest czujny, milusi, cieplutki, dostarcza rozrywek, pozuje do zdjęć...No kto?...
Hmmmm, to zależy, do którego momentu jest ten porządek:))) Wydaję mi się Krysiu, że jesteśmy przeraźliwie zdrowe na umysłach w przeciwieństwie do tych, którzy trzymają psy na metrowym łańcuch, przywiązują na drucie do drzewa w lesie, głodzą na śmierć........
On ogólnie sporo dźwięków wydaje, po powrocie z pracy, jak na wita, to grucha, jak gołąbek, jak się chce bawić to inne odgłosy wydaje, a jak się naje to......beka, ale, jak!!!! Jak stary dziad po sutym obiedzie, kiedyś to muszę uchwycić:)))
U mnie zawsze walka o łóżko trwa... bo wszyscy chcą... i koty i psy... ale słodziak ten Twój i jak ma dobrze, że jedynaczeksię uchował i zadnych walk toczyć nie musi... śliczniutki w tej różowej poscieli jak ciasteczko! pozdrowionka dla błogo odpoczywajacych
Dziękujemy za pozdrowienia i odwiedziny. Czekamy na dalszą, pasjonującą historię remontu.....a sufity może wybijałaś trzciną? To była taka stara metoda, też dawno zapomniana.......
Tak, dokładnie trzciną! Uwielbiam te stare metody budowy domów, z tego co pod reką... i jakie wszystko wtedy moze być proste i dobre dla ziemi i ludzi... szkoda ze te dawne metody odchodza w zapomnienie, tak jak i ludzie:))
Wiesz, z tego, co pamiętam, to na belkach stropowych wypełnienie robiono z sieczki. Nie wiem dokładnie jak to wyglądało, ale była to dobra izolacja. Nie wiem jednak, jak w takim przypadku z robactwem było.....musiało się tam gnieździć chyba......
Łapusiemalutkieślicne, ockiziamkniętenosecekcalnyślicniutkicium, cium, cium! A jaki śliczny świństwem do góry! Bzusek luzowy...Wszystko, ale to wszystko z nami w porządku! Mój obwieś primo voto Diabeł Wcielony, secundo voto Czajnik przychodzi w nocy do łóżka, jest taki gładziutki i pachnący, wtula się w szyję, czasem poliże ucho, łapką dotknie delikatnie, i mruczy... i mruczy... Ludzie, tych doznań opisać się nie da!
Niesamowita ufność i oddanie. cudeńko Ja mam tak z kotem do momentu jak nie pójdę spać asystuje mi przy nogach o kolanach nie wspomnę. Uwielbia gdy zostajemy w domu i wkurza się - dosłownie jak muszę coś zrobić. Uważa, że powinniśmy siedzieć a ja powinnam go głaskać i przytulać.
Przypominam z radością, że już piątek:)) U mnie słoneczko grzeje, widziałam już 4 lecące!!! bociany - chyba na to konto jakieś okno umyję:))) W wolnej chwili zapraszam do wiosennej zabawy:)
Słodki , słodki :-)))
OdpowiedzUsuńZakochana po same uszy :-)
Leńcie się! Należy się Wam. Szczególnie zapracowanem Mopkowi. W końcu kto, jak nie on, tak Pańci pilnuje 24 godziny na dobę, kto jest czujny, milusi, cieplutki, dostarcza rozrywek, pozuje do zdjęć...No kto?...
OdpowiedzUsuńOn ci on!!!!! To bardzo zapracowany pies, taki mi się robotny trafił, całe dnie łóżka i poduszek pilnuje.......
Usuń-)))
OdpowiedzUsuńObejrzałam video, śpi i chrapie...
Czy z nami jest wszystko w porządku ?? :-)))
Hmmmm, to zależy, do którego momentu jest ten porządek:))) Wydaję mi się Krysiu, że jesteśmy przeraźliwie zdrowe na umysłach w przeciwieństwie do tych, którzy trzymają psy na metrowym łańcuch, przywiązują na drucie do drzewa w lesie, głodzą na śmierć........
UsuńNawet sobie głośniki włączyłam - faktycznie i spokój, i ta cisza, i to chrapanie:)))) Życzę Wam tylko takich dylematów:)
OdpowiedzUsuńOn ogólnie sporo dźwięków wydaje, po powrocie z pracy, jak na wita, to grucha, jak gołąbek, jak się chce bawić to inne odgłosy wydaje, a jak się naje to......beka, ale, jak!!!! Jak stary dziad po sutym obiedzie, kiedyś to muszę uchwycić:)))
UsuńSama słodkość !!!! Ciężko pracuje, to i wypoczynek się należy!!! W końcu pilnowanie łóżka i poduszek, to wyczerpujące zajęcie ;)
OdpowiedzUsuńCzasem mu zazdroszczę..........
UsuńI te pachnące palonymi paluszkami opuszki łapek :D
OdpowiedzUsuńpozdrówki
Aż powąchałam i prawda!! Mnie się te łapeczki kojarzyły zawsze z przypalonym żelazkiem płótnem........
Usuńbo łóżko to jest miejsce najwłaściwsze dla psa i kota. człowieki jak sie zmieszczą to też moga spac!
OdpowiedzUsuńCzłowieki rano jak pokurcze wstają, bo pies śpi rozwalony w poprzek łóżka. Z takiego pierdka robi się całkiem spory pies, jak się wyciągnie:)))
UsuńA kot jaki potrafi być długi! A jakie długie łapy ma, kiedy nogi pod kołdrą atakuje!
UsuńU mnie zawsze walka o łóżko trwa... bo wszyscy chcą... i koty i psy...
OdpowiedzUsuńale słodziak ten Twój i jak ma dobrze, że jedynaczeksię uchował i zadnych walk toczyć nie musi... śliczniutki w tej różowej poscieli jak ciasteczko! pozdrowionka dla błogo odpoczywajacych
Dziękujemy za pozdrowienia i odwiedziny. Czekamy na dalszą, pasjonującą historię remontu.....a sufity może wybijałaś trzciną? To była taka stara metoda, też dawno zapomniana.......
UsuńTak, dokładnie trzciną! Uwielbiam te stare metody budowy domów, z tego co pod reką... i jakie wszystko wtedy moze być proste i dobre dla ziemi i ludzi... szkoda ze te dawne metody odchodza w zapomnienie, tak jak i ludzie:))
UsuńWiesz, z tego, co pamiętam, to na belkach stropowych wypełnienie robiono z sieczki. Nie wiem dokładnie jak to wyglądało, ale była to dobra izolacja. Nie wiem jednak, jak w takim przypadku z robactwem było.....musiało się tam gnieździć chyba......
UsuńŁapusiemalutkieślicne, ockiziamkniętenosecekcalnyślicniutkicium, cium, cium! A jaki śliczny świństwem do góry! Bzusek luzowy...Wszystko, ale to wszystko z nami w porządku! Mój obwieś primo voto Diabeł Wcielony, secundo voto Czajnik przychodzi w nocy do łóżka, jest taki gładziutki i pachnący, wtula się w szyję, czasem poliże ucho, łapką dotknie delikatnie, i mruczy... i mruczy... Ludzie, tych doznań opisać się nie da!
OdpowiedzUsuńKto obrzydliwy niech nie czyta, ale pańcia całujeluziowybzusekjakpieswykapany.........
UsuńUff... Rozłożyłam nowy towarek w DAT's. Jest co robić:)
OdpowiedzUsuńWidziałam, supermarket, tfu, Ci się robi..........
UsuńNiesamowita ufność i oddanie. cudeńko
OdpowiedzUsuńJa mam tak z kotem do momentu jak nie pójdę spać asystuje mi przy nogach o kolanach nie wspomnę. Uwielbia gdy zostajemy w domu i wkurza się - dosłownie jak muszę coś zrobić. Uważa, że powinniśmy siedzieć a ja powinnam go głaskać i przytulać.
Mam pomysł, chustę, jak dla niemowlaka i można z kotem albo małym pieskiem wędrować...........muszę to opatentować:))) Będą z nami wszędzie:)))
UsuńAleż mu zrobiłaś uroczą sesję. Szczęściarz.
OdpowiedzUsuńWałkoń!!!!! Tak się powinien wabić:)))
UsuńCudny :-)
OdpowiedzUsuńWiesz co, mam podobnie w stosunku do Psicy, cierpnę na myśl, że ktoś mógłby ja skrzywdzić.
To obsesja jest. W Kaczorówce z oka nie spuszczam, bo a to furtki ktoś nie zamknie, mam schizę, że go ktoś ukradnie i sprzeda za flaszkę........
UsuńNo, to psiaka w chustę i na plecy - i nikt go nie ukradnie:) Zapraszam na oglądanie nici:)
UsuńGwiazda filmowa po prostu!
OdpowiedzUsuńRudolf Valentino!!!! Obaj mają wspólną cechę......nieświeży oddech............
UsuńBury jak zasypia to kładzie sobie często łapkę na mordkę...wtedy tez potrafi nieźle chrapać:)))hihihjak on fajnie leży na plecach!!
OdpowiedzUsuńMiłego dnia:)
OdpowiedzUsuńPrzypominam z radością, że już piątek:)) U mnie słoneczko grzeje, widziałam już 4 lecące!!! bociany - chyba na to konto jakieś okno umyję:))) W wolnej chwili zapraszam do wiosennej zabawy:)
OdpowiedzUsuńDzięki za wzięcie udziału w mojej zabawie:)))
OdpowiedzUsuń