Ostatnio, baba zwana też w pewnych kręgach Mnemo, miała lenia i wszystko jej przychodziło z trudnością czy to w zwykły dzień tygodnia, czy też w sobotę lub niedzielę Ale dziś, nie wiadomo dlaczego, obudziła się bladym świtem, nastawiła rosół, wyszła z psem, wypiła z psiapsiółą kawę, ugotowała obiad, przyjęła gości i wyprodukowała jeszcze całkiem sporo serc. Choć niektóre tylko częściowo........
W pierwszej kolejności te na tymiankową aukcję. Z psami już były, ale gdzieś tam w komentarzu, jakiś anonim zapytał o kocie serduszka. No pewnie, jak są psie to dlaczego nie kocie? I tak to Mnemo, producentka sercowa stworzyła trzy kocie serca:
Awers jest z hasłem i sloganem akcji........
Rewers każdego serducha jest inny. Można sobie do wystroju dopasować........
Oczywiście wszystkie wylądują w DAT w Pastelowym Kurniku, a w swoim czasie zostaną wystawione na aukcję, która zasili tymiankowe miski.
Oprócz owych serduch, rzutem na taśmę Mnemo wyprodukowała jeszcze inne serducha. Te zostały umieszczone w zakładce Mnemoserca, na chwilę obecną tam znalazły swoje miejsce.
Jeszcze jest na mnie obrażony, że go pogoniłam z tego serduszkowego raju........temu psu przewraca się już we łbie.........
Oesu, Mnemo, aleś naszyła. Ja to nie mam chwili na nic. A Król jasne, że musi być obrażony. Tez bym się obraziła, jakby mi takie serducha zabrali spod mua.
OdpowiedzUsuńSerducha odprężają, odpływam przy ich szyciu, to jak wizyta u psychoanalityka:)))) Najgorzej się do nich zabrać, ale potem to już idzie......... Król, jak to król wygodny i roszczeniowy:)) Współczuję Owieczko, a nie możesz sobie takich spóźnionych ferii zrobić? Choć na tydzień?
UsuńFajne te serducha Twoje, i mięciutkie w dodatku, więc się nie dziwię, że Król się na nich rozmościł. Mądra psiunia :) A ja dziś serwetkę na szydełku dłubałam. I mam cykora, czy mi nici starczy. Dla mnie druty i szydełko to odstresowywacze :)
OdpowiedzUsuńWsio jedno, serducha, czy druty, byle odstresowało:)))
UsuńO rany, aleś się naprodukowała tych serduszek! Niesamowite! Mopek - Król zwierzęcych serc.
OdpowiedzUsuńA będzie jeszcze więcej.........
UsuńNie lubie za bardzo niedziel, zamiast sie cieszyc wolnym dniem, to poniedzialek w niedziele mnie przesladuje...
OdpowiedzUsuńChyba tez zaczne serduszka szyc dla odstresowania :)
Mnemo, jak juz bedziesz miala naprawde dosyc huty, to biznes serduszkowy otwieraj. Zrobimy Ci reklame na caly swiat :)
O to już róbcie, muszę se jakoś ścieżkę utorować, portfel klientów zdobyć, czy cuś.............
UsuńNo właśnie, Mnemo! Serduszka ku pożytkowi. A najlepiej ładuj w nie dobrą energię, która towarzyszy Ci przy szyciu. I taką reklamę będziemy robić! Nie tam, że wypchane ovatą, tylko dobrą energią!
OdpowiedzUsuńOrszulka, syndrom poniedziałku miałam już w sobotę. Tylko piątkowy wieczór był fajny. Długo mnie trzymał, ten syndrom, jeszcze po tym, jak to rżnęłam wszystko. Do dzisiaj (7 lat minęło), mam dla odmiany syndrom piątkowy, ale on jest b. przyjemny. Bo w poniedziałek ja już nic nie muszę!
Dzisiejsze to tylko z pozytywną energią są. Ale Ty masz łeb!!! Orszulka chce mnie w świecie reklamować, nic tylko interes serduszkowy rozwijać.........
UsuńIdź do maila tyż......
Jak maszynka zasuwasz :)
OdpowiedzUsuńBrawo!
Serducha takie fajne, że na pewno będą miały branie!
Wykrakałaś, już wzięte:)))
UsuńJaka ty jesteś okrutna dla króla! Zawiadomię odpowiednie służby!
OdpowiedzUsuńWiedziałam, że mnie podpierniczysz............:)
Usuń... ale się serdecznie zrobiło ... kolorowo i radośnie :) ... kiedyś też miałam taki "tfurczy" epizod serduszkowy ... rozproszyły się po świecie i "biją" dla kogoś ( mam, taką nadzieję) te moje twory :)
OdpowiedzUsuńZ pewnością, moich troszkę w świat poszło, niektóre już jakiś czas temu, jeszcze z haftem wstążeczkowym.......
UsuńAle się pięknie zrobiło (to serduszko w banerku bardzo radośnie wygląda:))) Tym co już w sobotę mają stres przed poniedziałkiem - współczuję, tym co już w piątek się poniedziałkiem cieszą (bo nic nie muszą:) - zazdraszaczam:)))
OdpowiedzUsuńA Tobie Mnemo - gratuluję tylu pięknych serduszek:) Robią ogromne wrażenie, no i ta pozytywna energia:)
Dobrze, że szyte w niedzielę, bo dziś miałyby zbyt dużo energii, ale tej gorszej:))
UsuńTrzeba przyznać ,że extra Ci te serduchy wychodzą...
OdpowiedzUsuńMasz talent , masz...
Dziękuję, dziękuję:))))
UsuńPiękne te serduszka :)) Uszyte w dodatku na wiekowej maszynie.
OdpowiedzUsuńKról przyzwyczajony jest, że otoczenie hołdy mu oddaje, a tu taki afront ;) na twardą sofę z mięciutkimi kocykami i podusiami skazali ;)
Na bardzo wiekowej:)))
UsuńMnemo, poszalalas z dercami :-)
OdpowiedzUsuńKrol, bidulek, jak moglas?
Terrorysta i cwaniak, już go tak nie żałujcie:))))
UsuńAch, to kolorową koronką..... Tylko wzdychać i czekać na aukcję !!!! Cudne wszystkie!!!!
OdpowiedzUsuńNa aukcji u Hany będą jeszcze dwa z psami z tej serii, z której wzięłaś pierwsze i własnie jest w drodze do Ciebie:))
UsuńPracuj, pracuj (dostałam "trzynastkę" :))) ) !
OdpowiedzUsuńHe, he w całości ma iść na serca:))))????? Nieźle,to ile uszyć?
UsuńBój się!!!! :))))
OdpowiedzUsuńNie masz pojęcia, jak ja się nimi cieszę! Mają być na zającowe prezenty ale czy ja będę umiała rozstać się z którymkolwiek z nich?
Na te z psami będę czyhać! Już się szykuję! Bo psiarczyków mam wielce zaprzyjaźnionych.
Nic a nic się nie boję, sprostam, bo lubię:)))
UsuńSię czepiasz! Przecież wiedział na jaki cel te serducha, to przytulić się chciał :))))))
OdpowiedzUsuńO widzisz, a ja go tak o zaanektowanie od razu posądziłam........
UsuńSpokoju w pracy:)
OdpowiedzUsuńGdybyś miała chwilkę wolnego - zapraszam do mnie - zaczynam KURS:)
OdpowiedzUsuńJuż zerknęłam, przespałam całe popołudnie, uuuuuuuuuuuuuua, ale szkoda tych godzin, chyba się pogoda zmienia, bo spałam na stojąco!!!!
Usuń