A potem wrzody i inne takie:). Trzeba dbać o siebie (i kto to mówi:)))) Co do haftu - już teraz będzie z górki (chodzi o stopień trudności) Poza tym proste rzeczy wykonane tą metoda tez mogą się podobać:)))
o rany, ale wypas ! lubię wszystkie owoce morza, chociaż homara nie jadłam, za to jadłam kraby, wszystkie możliwe małże, przegrzebki, krewetki, ślimaki - mogłabym tylko nimi się żywić!
Mnemo! Ty nie w hucie? Tylko homary pojadasz (przereklamowane, więcej dłubania, niż jedzenia)?
OdpowiedzUsuńw hucie nadalam z telefona dlatego tak lapidarnie. homara trza ciac cegami faktycznie przereklamowany.......
OdpowiedzUsuńMnemo, Ty masz urlop czy co? Od czasu do czasu można zjeść, ale zabawy więcej niż jedzenia.
OdpowiedzUsuńCo to jest urlop???? To prawda, mięska tam malutko....i szkoda mi stwora.......
UsuńOsobiście uważam, że powinna być służba do wydłubywania homara ze zbroi. Poza tym, lubię.
OdpowiedzUsuńKrewetki lepsze takie z masełkiem i czosnkiem, choć podano go pysznie doprawionego z pesto i czyms tam jeszcze. Mnie też cieli pancerz cęgami:))
Usuńowoce morza drobne- tak! homar nie! tak mam i już ;-)
OdpowiedzUsuńTaki bidny na tym talerzu nie?? Najlepsze też dla mnie krewetki, ale już zrobione, surowych zapach jest fatalny.........
UsuńNie jadłam i nie zamierzam :)
OdpowiedzUsuńBo?
UsuńA dziś też coś ciekawego na obiad było?
OdpowiedzUsuńDziś w piekarni kupiony przelotem szpinakowy pasztecik popchnięty sokiem z marchwi, czasu nie było. Mop miał fryzjera na 17 - tą !!!!
UsuńA potem wrzody i inne takie:). Trzeba dbać o siebie (i kto to mówi:)))) Co do haftu - już teraz będzie z górki (chodzi o stopień trudności) Poza tym proste rzeczy wykonane tą metoda tez mogą się podobać:)))
UsuńDokładnie, takie przelotne konsumpcje dobrze się nie kończą! Mnie przeraża fakt, że oni tego homara tak żywcem do gara :(((((
OdpowiedzUsuńłooooooo, szalejesz zacnie. Nigdy homara nie jadłam i jakoś mi się do tego (jak mówiła moja Babcia) nie ckni ;-)
OdpowiedzUsuńDziś piątek:)
OdpowiedzUsuńCałe szczęście choć szkoda, że pogoda ma zrobić się kiepska, tak mi się chce do lasu. Będzie wiało i padało:((((
UsuńTo nic:)) Nie dajmy się fatalistycznym prognozom pogody zastraszyć:) Piątek, to piątek i już:)))
OdpowiedzUsuńGdybyś chciała skrzyneczki na zioła czy inne kwiatki zdobić - to odgrzebię, gdzie kupiłam:) Miłej niedzieli:)
OdpowiedzUsuńo rany, ale wypas !
OdpowiedzUsuńlubię wszystkie owoce morza, chociaż homara nie jadłam, za to jadłam kraby, wszystkie możliwe małże, przegrzebki, krewetki, ślimaki - mogłabym tylko nimi się żywić!