Ponoć nie ma to, jak chwytliwy tytuł:)))
Pomyślałyście sobie, ale ta Mnemo jest, nic się nie przyznała??? A teraz se jedzie........
No nie przyznała, bo nie miała do czego, a na porodówkę to jechała, ale lat temu dwadzieścia parę....dokładnie 2 marca w czwartek. Czyli nie tak całkiem ocyganiłam:)))
A chwytliwy tytuł był po to, żeby Wam pokazać, co dostałam.
Po pierwsze, primo, dotarł do mnie Janioł z Tymiankowej aukcji w Pastelowym Kurniku. Kto jeszcze nie czai, kuma, o co chodzi to zapraszam, ciągle przybywa nowych fantów, a co jeden to ładniejszy. Za parę groszy możecie zrobić sobie śliczne rękodzielnicze prezenty, a podopieczni Tymianki będą miały pełniejsze brzuszki.
Pamiętacie tą reklamę, kiedy chłopiec mówi "dobjo powjaca" ?I prosi o 1% podatku?
Pamiętacie, kto nie pamięta, poważnie, warto pomagać, ja tam wierzę, że "dobjo powjaca".
Ledwo kupiłam tego aniołka, a pieniążki poszły na Tymiankowe bidule, a dobro już zaczęło się zastanawiać, jak ma do mnie wrócić.
I wróciło!!
!Bo czym w takim razie jest przesyłka od CudARTeńki? Ani nic od niej nie kupiłam, ani nic nie wygrałam, ani wylosowałam, po prostu......dostałam....i zobaczcie co.
To jest płyta, stara płyta, z tangami z jednej strony z walcami z drugiej. Jednym z nich jest walc Fale Dunaju, który tak szarpał moją dziecięcą wrażliwością, że aż pląsałam tuląc w ramionach a to kota, a to psa. Płyta była ebonitowa, nie miała etui, więc była wsuwana pod telewizor na przechowanie.
I kiedyś, ktoś ten telewizor przesunął, płyta spadła i się zbiła i ........skończyły się tańce......
CudARTeńka zapamiętała ten mój post i postanowiła mi zrekompensować stratę sprzed lat.
Nie zabrakło też kartek haftowanych haftem matematycznym. Nie mogłam uwierzyć, że to jest ręczna robota. Takie to równiutkie i precyzyjne, ale CudARTeńka robi je naprawdę ręcznie. Szykujcie się na nie bo pojawią się na aukcji w Pastelowym Kurniku. Powiększcie sobie zdjęcie i zobaczcie jakie te niteczki cieniutkie. Kaczor,ten na dole wygląda, jak prawdziwy kaczor, mieni się cały, a kaczuszka subtelniejsza, jak to kaczka, ma mniej połysku. Wypisz wymaluj, Wu i ja:)))
I jeszcze jedna próbka hafu matematycznego. Zdradzę Wam w tajemnicy, że CudARTeńka potrafi w ten sposób ozdabiać książkę. Niewiarygodne.Misterna robota prawda?
Dziękuję Ci CudARTeńko, ja tam wierzę, że "dobjo powjaca" :)))
I oczywiście nie przestanę zachęcać do odwiedzenia Pastelowego Kurnika, gdzie można będzie na aukcji znaleźć także moje serducha. Pieniążki z aukcji idą w całości na bidule, ja wysyłam serducha na swój koszt:)))
A jutro zamiast jechać na porodówkę zrobię dobry obiadek, zapalę dziecku świeczki na torcie i wypiję z nim toast urodzinowy czerwonym winkiem. Już mu wolno, pełnoletni:))
Toś mi zrobiła niespodziankę:) Twoje zdjęcia moich kartek są o wiele piękniejsze:) Najlepsze życzenia dla Mamy i Dzieciaczka (pełnoletniego), że o Tacie nie wspomnę:)
OdpowiedzUsuńA kto komu najpierw?
UsuńDorwałam, ciut słoneczka dziś to i zdjęcia zaraz lepsze. Przeczytaj niżej, co Hana pisze:))
Oj, to może cała magia w tym słoneczku:)
UsuńSerdeczne życzenia dla syna i mamy :))
OdpowiedzUsuńA prezenty bardzo ładne, oraz zaskakujące ( płyta). Nie pozostało Tobie teraz nic innego, jak porwać w ramiona partnera, który da się porwać i zatracić się w tańcu :))
Za życzenia dziękuję, a w tańcu to już obecnie nie odnajduję przyjemności, a kiedyś bardzo. Choć może, jakbym tak zaskoczyła............
UsuńWu to się nie lubi dawać porywać..........
Trochę szkoda, że nie lubi .... został Ci jedynie Mopek ;)
UsuńO to, to, Lidka, wszak OSTATNIA sobota karnawału. A właśnie - co Wy tu wszystkie robicie(-my)???
OdpowiedzUsuńKurczę, Mnemo, cudArteńka musiała się bardzo postarać, aby znaleźć tę płytkę. Musi Cię lubić! I powiedz Jej, że te kartki są piękne! Precyzyjne i czyste w rysunku do bólu! Ale jak to - ozdabia książki? W takim razie naszą powieść może przyozdobić? Co Ty na to, cudArteńka?
Dzięki, Mnemo, za propagowanie idei Kurnika dla Tymianków, chociaż Tymianki to nie kury.
No potrafi ozdobić i okładkę i rogi kartek na przykład. To byłby hit Hana nie? Blogowa powieść oprawiona w haftowane okładki......ale nie wyrobimy się na tą edycję, trza czekać do kolejnej i zrobić to na tip top. Jak Arteńka zechce oczywiście:))
UsuńNo nie mogę wszystkich fantów wykupić to choć pozachęcam. Boję się do Ciebie zaglądać, bo ciągle fajne fanty wchodzą ,,,,, ten kot też fajoski i kura, to chyba jet skarbonka.
Płytkę się miało w szafie na górnej półce- to się postawiło drabinę i już:) Jeszcze mam trochę takich rzeczy:) A Mnemo lubię - bo któż inny rozdaje takie janioły:)
UsuńDzięki za uznanie - wiedziałam, że można tym moim kartkom zrobić dobre zdjęcia (zupełnie inaczej wyglądają niż moje:) Powieść mogę przyozdobić, choć do tej pory ozdabiałam wiersze:) (robiłam narożniki (takie esy-floresy:) Znajdę zdjęcia, to pokażę:) Potrzebuję tylko trochę czasu - jeden wzór robię ok. 1,5-2 godzin, chyba że to są jeże - to wtedy ok. 4 godz.:))) No i mogę zrobić w kilku (a nawet więcej) egzemplarzach:)
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńO, masz własnego trolla?
OdpowiedzUsuńMnie się kot podoba bardzo. Kura zresztą też, ale ile można mieć kur? I kotów? I wszystkiego? Możesz spoko wejść, na razie nie ma nic nowego.
Przemknął się jakoś, reszta od razu ląduje w SPAMIE samoczynnie. No właśnie ile można mieć? Szkoda, że u nas nie są popularne takie garażowe wyprzedaże, wtedy za sprzedane rzeczy, te co się już opatrzyły, można byłoby kupić nowe......albo wymianki takie zrobić.......
UsuńMarzę o takich wyprzedażach. Może czas zapoczątkować nową, świecką tradycję?
OdpowiedzUsuńTakie marzenie też mam ! Ale wiesz co by to było ! A ile cudności można by wynaleźć. Ludzie czasem takich cudności się pozbywają, żer aż dziw bierze .
Usuńprezenty - tkliwe :))
OdpowiedzUsuńale ten psi aniol.....wszystko inne (nawet koci aniol, ale to tak w 4 oczy) gdzies jest dalej, bo mi w oko wpadaja rzeczy z psem albo granatowe (albo razem, moj pies mial chusteczke na szyje - dwie sztuki, bardzo chcialam zeby jej ladniej bylo w granatowej, ale jednak wygladala szykowniej w czerwonej)
ja tu na premierze wpisow
To na zdrowie ! I wszystkiego najlepszego pełnoletniemu Jubilatowi :) Mamuni i Tatuńciowi tyż :)
OdpowiedzUsuńno i pięknie!!
OdpowiedzUsuńi najlepszego♥
Najlepsze życzenia ślę i Mamie i Synowi. Moje dzieciaki kwietniowe. Nawet termin ten sam miałam, ale nie udało się. Buziaki i ściski!
OdpowiedzUsuńO Tatusiu zapomniałam. Jemu Też najlepsze!
UsuńNajlepsze życzenia, ja jak zwykle ostatnio przemykam się pod ścianą i na szarym końcu, bom szalenie zarobiona - sprawozdawczość i biurokracja mnie zabije, zabije, zabije - dziś na pewno zabiła mi niedzielę;) Miłego wieczoru, spadam do biurokracji - czy to się kiedyś skonczy??????
OdpowiedzUsuńEeee, jak już wsiąkłaś to tak będzie, chyba, że zmienisz profil........
UsuńZawsze mogę zostać glazurniczką;) Oni chyba nie piszą sprawozdań?;)
UsuńGlobalnie wszystkim odpowiadam DZIĘKUJĘ!!!! Kto by pomyślał, że ten 2 marca, taki urodzajny. W tym dniu, dziecię powiłam, a teściowa ma imieniny i inna ciotka też imieniny, więc dzwonią telefony naprzemiennie:)) Mam taką wiekową ciocię właśnie wczoraj miała urodziny 88, dziś imieniny,ale wiek.......i ma się całkiem dobrze, tylko słuch trochę marny.....
OdpowiedzUsuńTo oczywiste- dobro zawsze powraca i to ze zdwojoną siłą!
OdpowiedzUsuńpięęęękneeeee serducha Mnemo!! Wszystkiego Najlepszego Urodzinowego!!! pomimo ,że z lekka spóźnione,ale to z Wysp za wodą płyną życzenia,hi pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDziękuję:))) A wiosnę to już macie za tą wodą?????
Usuń