niedziela, 23 marca 2014

Trójkąt bermudzki...............

Może nie całkiem, jak trójkąt bermudzki, ale prawie, wciąga mnie rzeczywistość i różne takie przypadki, co to odsapnąć nie pozwalają. Choć nie zawsze mi ostatnio do śmiechu i raczej skłaniam się do kwitowania wszystkiego " do dupy", to myślę sobie, że trzeba też mówić sobie "wiśta wio i do przodu". Szczególnie, jak się TAKI podkład sobie zapuści.......dobrze ogłusza:))


Można też tego słuchać tak, chyba nawet jeszcze lepiej..........



Dla zwiększenia przekazu powiedzenia "wiśta wio i do przodu" nabyłam też sobie koszulkę......... świeci w ciemnościach:))))


Mam nadzieję, że będzie działać odstraszająco tam gdzie będzie trzeba.......



Pocieszam się, że kiedyś może będę miała na wszystko czas i nikomu wielka krzywda się dziać nie będzie, jak zasiądę na godzinkę przed lapciem. Chwilowo oprócz ról pełnionych do tej pory bywam jeszcze pielęgniarką, niańką i pocieszycielką strapionych w tym siebie.

Nawet na Mazury nie pojechałam choć pogoda była cudna i sobota dniem wymarzonym na otwarcie sezonu.
Coś tam kombinowałam w tak zwanym międzyczasie, ale raczej to nędzne podrygi niż jakieś konkretne działania.
Zrobiłam "na nowo" pudełko po czekoladkach metodą postarzania "na cukier", którą podpowiedziała Ystin, a której opis jest tu: KLIK
Metoda fajna, prosta i efektowna, jak mi się zdaje.


Podkręciłam wygląd pudełeczka spękaniami nawierzchniowymi, które nawet udało mi się sfotografować, co nie jest takie łatwe.

Odebrałam od nieocenionej Qrki szyldziki do ziół, które mniej więcej sprawiedliwie podzieliłam pomiędzy siebie, psiapsiółkę i synową. Na razie wszystkie pilnują bazylii, którą uwielbiam, ale przyjdzie czas, jak każdy szyldzik stanie koło prawidłowego ziółka.

 Qrka, jak to Qrka do zamówionych szyldzików dołożyła jeszcze woreczki gratis i zawieszkę "Kaczorówka", którą dzierży na razie w metalowej łapce Eustachy rezydujący w Czerwonym Październkiu, choć groziło mu wygnanie mazurskie. Dzięki jego ujmującej fizjonomii zapragnęłam go mieć w mieście ot i mam.
Qrko raz jeszcze pięknie dziękuję.





Zdybałam gdzieś w SH taką niebieściuchną osłonkę, czy wazę, ale przez ten wsysający Trójkąt bermudzki jeszcze nie pomyślałam nawet, co z nim pocznę. Jakoś spodobała mi się ta pierdółka to zabrałam ze sobą, żeby "zaś" do czegoś wykorzystać. Wpisuje się wszak w kolorystykę panieńskiego pokoiku.


Byłam też na spacerze wiosennym raczej o zabarwieniu dramatycznym, fakt, że po drodze widziałam wiosnę w postaci białych i żółtych kwiatków, jednak facet popylający boso i w samych gatkach przez las bardziej niż te kwiatki utwierdził mnie w przekonaniu, że jednak wiosna już jest.





A następnym razem, jak mnie Trójkąt bermudzki nie wessie na dobre będzie o tłustym kocie, co pilnuje szopki, Franku i bezwzględnym zakazie go karmienia oraz o tajemniczym facecie, co stał na wieży.

P.S.
Przepraszam, że mało mnie u Was, chcem, ale nie mogem, doba ma tylko 24 h :(((


25 komentarzy:

  1. Z tą dobą to masz rację. Po za tym wszystko niesamowite a zapowiedź następnego posta intrygująca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczególnie ten tłusty kot, podejrzewam, że to był Garfield ......

      Usuń
  2. naprawdę był boso????
    fajnie wyszła ta puszka :-))) a szyldziki Qrki zawszw piękne!
    koszulkę sprawiłas sobie odjazdową. całuski energetyczne posyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całą powagą mówię, że był boso i goły do pasa, za nim sunął piesek, biały, utytłany w błocku.....

      Usuń
  3. Jaki to jest spacer o zabarwieniu dramatycznym? Że pół goły facet? Tłusty, to fakt, ale zaraz dramat?
    Szyldziki do ziół pięęękne. I w ogóle.
    Gdzie się kupuje tako koszulkę? Mojemu kupiłabym. A można wybrać motyw?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koszulki takowe są w New Yorkerze, na stronie damskiej, męskich takich nie widziałam.......Wu też by se nabył. Miałam podobną z sową, co to oczy miała na wysokości......ale nie świeciła, zrobiłam furorę w hucie, jak kiedyś poszłam:)))
      Spacer o zabarwieniu dramatycznym to taki, który miał być długi i przyjemny, a był krótki i do dupy, trza było wracać........

      Usuń
    2. Dramatem byłby półnagi kot w skarpetkach....
      Mam spodenki, które miały byc dla mojego Absorbera po jego kuzynie 7 latku...Weszłam w nie :) A mają takie neonowe świecące piszczele i kości udowe wraz z całym aparatem rzepkowym :)

      Usuń
    3. A już myślałam, że innym aparatem......ale to chyba nie dla dzieci byłyby takie gatki.......

      Usuń
  4. Ten czas .... jednym się dłuży niemiłosiernie, a innym zapiernicza, jak dziki.
    Też mnie ciekawi spacer o zabarwieniu dramatycznym ..... Facet może i dramatycznie wyglądał w swoim braku stroju, ale co, kto lubi. Może miał nadzieję, że jakaś poleci na jego wylewające się wdzięki??
    Czym się, Mnemo i nie daj się wsysać trójkątowi :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On tak szybko przemknął, że ledwo zdjęcie cyknęłam zanim mi kopara nie opadła. To nie był młodzieniaszek o nie, ta kopara to z podziwu mi opadła, niektórzy, jeszcze w kozakach i puchowych kurtkach spacerowali.....

      Usuń
  5. A ja mam tako koszulke, tylko się w niej kwiatki na zielono świeco. Apropo, jaka zgrabna jesteś :)
    A jakimi farbami malowałaś cukrowane pudełeczko (bo się nie znam na tym) ?
    Fajny ten wazonek w kaszubskie wzory. I mnemolud - Eustachy ? też ! I szyldziki też. I w ogóle (że zacytuję Hanę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu, zgrabna to ja byłam zanim się te krasnale przebrzydłe nie dobrały do mej szafy, teraz to nędzne resztki zgrabności zostały.......

      Wsie pudełeczka zawsze maluję akrylami, albo tymi artystycznymi, albo takimi do ścian, wsio jedno, potem zabezpieczam lakierem na bazie wody. Jak nie akrylami to bejcą jeśli chcę drewnianych kolorów, a paleta bejc potrafi być bogata. Tylko mi zlikwidowali fajny sklepik z farbami pod nosem i teraz trza jechać do molocha jakiegoś.........

      Usuń
  6. Taki masz miks , że nie wiem do czego się odnieść :-)))
    Bluzka extra, świetna do straszenia :-)))
    Pudełeczko wyszło extra..
    Idę posłuchać co to za muzykę serwujesz...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, czy strawisz tą muzykę, mnie pomaga na nie które stany, a w bluzce zamierzam straszyć:)))

      Usuń
    2. Doooobre :-)))
      Skutecznie zagłusza myśli , tego mi trzeba było :-)))

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee nagranie i wytwory
      Drugie nagranie (jak dla mnie) do posłuchania i zachwytu, podobnież jak wszelkie wytwory opisane tu (Twoje i dostane:)) Szczególnie zachwyciły mnie spękania (z wiadomych względów). Wietrze zawiej do e-maila:) A bluzka jak raz na mazurskie noce;)

      Usuń
    2. To usunięcie dlatego, że przez pośpiech jakieś literówki mi się porobiły:))) Twój komentarz u mnie został skopiowany i usunięty - bo taką śliczną ściągawkę zrobiłaś, że ... żal byłoby z niej nie skorzystać:)))) Dla porządku proszę jeszcze raz napisać komentarz ze zgłoszeniem:)))

      Usuń
  8. oj jaka cudna ta koszulka:))jak rentgen mojego tłustego Ryska:))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. o matko, jaka cudna bluzka! jeju, gdzie jest sprzedaż wysyłkowa? buuuuu:(

    OdpowiedzUsuń
  10. http://www.spreadshirt.pl/scratching-kitty-koszulki-C4408A23196280#/detail/23196280T288A130PC118358546PA414

    tam też są fajowe koszulki, proszę Pań. A te krasnoludki, Mnemo, to są jakieś okrutnie leniwe. Stanowczo za szczupła jesteś na zdjęciu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. sliczne drobiazgi :-)
    oj mnie tez trojkat zassal, musze cos energetycznego sobie zapodac :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnemo - jak będziesz miała chwilę - zajrzyj, proszę, do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podium z I miejscem szerokie - zmieścisz się i Ty. Jutro piątek - tak więc w wolnej chwili zajrzyj, proszę, i przeczytaj kolejną podpowiedź. Czasu dużo - do niedzieli włącznie:)))

      Usuń
  13. Szyldy od Qrki są niesamowite,lubię na nie patzreć w mojej kuchni:) A to się Kaczorówka pysznić będzie z takim szyldem! Miłe serducho i kolorek uspokajający ma:)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)