Wstałam dziś nawet wcześnie, jak na niedzielę, słonko już świeciło, nikt się po chałupie nie szwendał, pomyślałam...pomaluję sobie, zanim towarzystwo się obudzi.
Wyciągnęłam z kąta kapliczkę, na którą nie miałam od dawna pomysłu. Dziś pomysł się pojawił wraz z otwarciem ocząt. To chyba po wczorajszym kursie witrażu tak mnie naszło.
Miło spędziłam kilka godzin na machaniu pędzelkami. Pomachałabym jeszcze, ale już koniec weekendu, szkoda, za szybko się skończył. I Magda się znowu zatkała, trzeba lecieć na autostradę przepychać.
Moim zdaniem na żywo kapliczka jest ładniejsza niż na zdjęciu.
A Wam się podoba?
A laczego ta Miecka tak lewituje w powietrzu? I laczego portretu mojemu dodalas skrzydel?
OdpowiedzUsuńI skad Ci wpadlo do glowy namalowac wlasnie mnie z Miecka? :)))
Eeee, nie czepiaj się, toć to malarstwo naiwne:) Miecka Ci się w kieckę wczepiła, bo się kuraka wystraszyła:) Masz skrzydła boś Ty przecie Janielica, ino wyklęta przez tych wiesz...no i już ideologię dorobiłam.
UsuńNie no, jestem zwruszona! :)))
UsuńZażywny ten anioł, ale i niezwykle sympatyczny :))) I kolorystyka taka energetyczna :)))
OdpowiedzUsuńLudowość cechuje się żywymi kolorami, a janiołek ma być normalny, nie jakiś anorektyczny wytwór MTV. No i łatwiej mi kogoś do siebie podobnego narysować. Pantera też się zidentyfikowała z janiołkiem.
UsuńTo nie koniec identyfikacji. Aniołek posturą zbliżony do mnie, ale buzię ma gładką.
OdpowiedzUsuńI koteczek czarny jak mój. Śliczne.
Wygładxziła mu się z tego rozanielenia:)
Usuń"I Magda się znowu zatkała, trzeba lecieć na autostradę przepychać." - rozumiem, że weekend skończył się przepychaniem Magdy na autostradzie, czyli nic nie rozumiem! ;)
OdpowiedzUsuńale aniołek fajowy ludowy :) tylko mnie intryguje, gdzie go powiesisz?? jak w Kaczorówce na drzewie np, to szybko przestanie być taki kolorowy?
Nie musi wisieć u mnie:) Jest zabezpieczony, a natura, jak spatynuje to też fajnie wygląda. Magdzie się zatyka filtr cząsteczek stałych i trzeba jej wycieczkę zrobić, żeby się odetkał. Za krótko jechałam, tylko do Grodziska i nie odetkała się, jutro powtórka, bo inaczej słono w warsztacie zapłacę.
UsuńPikna. I niech wiedzo ludzie, ze Anioly kochajom Czarne Koty)
OdpowiedzUsuńAnioły kochajo i pilnujo wszystkiego, taka ich rola..
UsuńJaka wesoła i kolorowa ta kapliczka:) Taka kapliczka na dobry humor:)
OdpowiedzUsuńMyślałam, że wczoraj komentarz napisałam, ale nie ;) Ot, skleroza.
OdpowiedzUsuńKapliczki maja w sobie Coś :) Twoja Anielica jest bardzo swojska, a mi najbardziej podoba się to, co dzieje się na dole, czyli ptaszek, czarny kociamber, no i tak makowoczerwona spódnica :))
Od dawna lubiłam kapliczki, nie wiem dlaczego, najbardziej oczywiście te stare, pokrzywione...
UsuńTaką anielicę bym u siebie powiesiła bardzo chętnie, piękna ona, dostojna i uśmiechnięta a najważniejsze że Natura lna. :))).
OdpowiedzUsuńHmm, za jakiś czas pokażę inne, może któraś Ci wpadnie sczególnie w oko?
UsuńTy zamaluj te gwiazdy na niebieskim tle, bo są obecnie niepoprawne ideologicznie :)
OdpowiedzUsuńale poza tym - urocza ta kalpiczka:)
To musiałby być sztuk dwanaście, a u mnie ino 5:)
Usuń