sobota, 30 stycznia 2016

Jak się Dziurek żegnał.

Minęło już sporo czasu, odkąd zamknęliśmy chałupkę na zimę.
Tęsknota wzbiera z dnia na dzień. Dziś ubłagałam, żeby tak choć kawałeczek w strone Mazur podjechać. Dotarliśmy do Serocka.
Ładnie tam. Zdjęcia będą innym razem, bo teraz chciałam pokazać, jak się Dziurek z nami żegnał jesienią...

 Ruchliwy był strasznie, to i zdjęcia poruszone wyszły.

Poważnie jedziecie?

Oj, nie, jeszcze nie jedźcie...


Proszę...

No ...jeszcze nie jedźcie...


Będę tęsknił...

Smutno tak...

Co ja tu będę sam robił?



Będę już grzeczny, nie będę gryzł i napadał Waszych nóg...


No dobra...wiem, że musicie jechać...


Pa, pa...do wiosny...

Tęsknię też za tym zbójem. Ma się dobrze. Ciekawe, czy tego lata też się do nas przeprowadzi na sezon.

Sądzę,  że się przeprowadzi, na wygody nie mógł narzekać.






Słodziak, chociaż zbój nad zbóje:)

26 komentarzy:

  1. Słodziak, a pożegnanie naprawdę porządne. Pięknie wyszedł, burasy są fotogeniczne. Też jestem ciekawa czy wróci na lato.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak słodko z misiem śpi ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Boszszsz, nie zniosłabym tego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziurek podobny do Myka, ino Myk ma więcej białych dodatków :)
    Bardzo dobrze wychowany kocur tak ładnie się żegna :))Pewnie tak samo ładnie będzie się witał, abo Wam napyskuje, że tak długo Was nie było ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, miau, miau, miau, aż zje ze dwie puchy i zlegnie. Zawsze tak było na nasz przyjaz.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. W swoim domu, za płotem. Na lato się przenosi do nas i sąsiadów, na zmiane u nas waletuje, je do wypęku, spi. U nas nie ma konkurencji i jest panisko.

      Usuń
  6. No i co on tam teraz sam porabia, biedaczek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sam, nie sam. Ma brata i siostrę. Tylko on jest cwaniak i na lato wynosi sie do nas.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. On chyba wiedział, że odjeżdżamy na dłużej. Normalnie, kiedy wyjeżdżaliśmy po łikendzie, nie odstawiał takich sztuczek.

      Usuń
  8. Zupelny tygrys! trzy od konca zdjecia sa powalajace...teraz bede czekac kiedy wrociz na Mazury i opiszesz powitanie. A swoja droga to juz przecie cieplo jest, mozna wracac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby w TV nie straszyli deszczem i wichrem byłabym wczoraj. Znowu sie pomylili, dzień był ładny, dopiero dziś paskudnie.

      Usuń
  9. myślę, że masz tak samo, czyli - w tej to chwili chcę wiosny, ale już!

    OdpowiedzUsuń
  10. Biedny... Na szczęście do wiosny już całkiem niedaleko. Wmawiam to sobie. Kwiatki na oknach się ożywiły, to chyba coś znaczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dzień już dłuższy. Jeszcze troszkę, troszeczkę.

      Usuń
  11. Oj te rozstania... ale już niedługo... u mnie przedwiośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Przebisniegi już kwitną?? One najpierwsze.

      Usuń
  12. Jak to dobrze, że do wiosny bliżej i bliżej... Dziurek jest przeuroczy. Na pewno was opieprzy jak przyjedziecie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie się można opędzić, aż się nie naje do wypeku. Inaczej sie nie da, tak się plącze pod nogami, że się mozna przewrócić.

      Usuń
  13. Oj, chyba też bym nie umiała sie rozstać...

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczności ten Dziurek, a Tobie tęskno i wcale się nie dziwię! też by mnie serce bolało przy wyjeździe, ostatecznie "sezonowo" wrósł w rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)