Kocham te wolne dni, kocham, jak nie trzeba do huty. Warsztat rozstawiam i działam. Jak się pewnie zorientowałiście, teraz mnie na kapliczki wzięło. Matko, już bym następną trzaskała, bo pomysły się legną, jak wszy na łabach ruskich żołdaków. Tylko, że jutro poniedziałek:(((
Jednak dwa dni i znowu mamy święto!! Hurra, niech żyje Trzech Króli. Nawiasem mówiąc, jak trzech to powinny być trzy dni wolnego prawda?
Nie będe kombinować tylko pokazuję kolejną kapliczkę i tę z wczoraj, którą dokończyłam. Latałam, żeby zdjęcia przyzwoite zrobić, ale i tak żadne nie oddaje rzeczywistości.
Pierwsza krytyka już była, gości miałam.
Teraz do krytykowania zapraszam Was.
Najnowsza kapliczka - zwiastuje...
No, co ona zwiastuje?
Z mroków zimy, w zgrzebnej szacie wyłania się ONA. Jeszcze nieśmiała, jeszcze zaspana, ogrzewana nieśmiałymi promykami słonecznymi. Ogrzewają ją ...koty -wiadomo najlepsze w tej roli.
Taki jeden, z krajów dalekich już się pojawił i brodzi w powodzi niezapominajek, bo proszę Państwa ONA zapuka do naszych drzwi, jeszcze tylko troszkę poczekamy...
A kiedy ta powyżej się pojawi, wtedy ptaszęta zaśpiewają i nastanie jasność. Błękit i lazur na niebie. A koty już grzać nie będą musiały zziębniętej ( no kogo).
A efekt macie powyżej.
Zachęcam do krytyki:)
Chyba Cię rozczaruję, ale moim zdaniem nie ma tu nic do krytykowania.
OdpowiedzUsuńSpróbuj zrobić następne jakoś gorzej.:-)
Gorzej powiadasz...
UsuńA co tu krytykować? zaraz mi się cieplej zrobiło aż poleciałam pomacać kaloryfer. Kotki takie miziaste i bociek przystojniak, zaraz milej.
OdpowiedzUsuńA syn skrytykował boćka, że mu nogi ktos łomem potraktował. Nie zna się prawda?
UsuńNie zna się. Bociek spoko mieści się w konwencji.
UsuńLepiej jakby miał jedną nogę, chyba...
UsuńMnemo, nic nie słodzę, nic! Jest śliczna! Ma wszystko, co trzeba! Które zdjęcie jest najbliższe rzeczywistości? Weź Ty rżnij tę durnowatą hutę i trzaskaj kapliczki, Mnemoludy i inne takie i galerię otwieraj. Szkoda czasu.
OdpowiedzUsuńZdjęcie najbardziej prawdy to te ciemniejsze, insze w pełnym słońcu to takie wyblakłe.
UsuńJeszcze nie rżnę, ale nad mini galerią myślę, jakąś spółkową. Nas takich popapranych więcej.
Acha, jakich farb używasz?
OdpowiedzUsuńNa drewno bejca, uwielbiam, zostaje pod nią drewno, widac słoje i te różne drzewniane efekty. A do malowania akryle. Alej długo schnie. Całość zabezpieczam lakierem. Jak na zewnątrz mogę dać jachtowy, bardzo wytrzymały.
UsuńA gdybyś takie karmniki robiła?
UsuńŻe niby malowane? To jest jakiś pomysł...
UsuńNo tak! Niemalowane są wszędzie!
UsuńJa nawet nie smiem wypowiedziec, zeby nie zapeszyc. Bo czym skonczyla sie moja radosc z lagodnej zimy? No czym? Atakiem mocnym i frontalnym, sniegiem, mrozem i Syberia w pigulce.
OdpowiedzUsuńNie nazwe wiec kapliczki, tu jestem zbyt przesadna (przesondna). :)))
Zima chwilowa, zaraz się skończy, dawaj nazwę. Będziesz matko chrzestno kapliczki. Byłas kiedy?
UsuńNie bylam! Ale nawet na torturach nic nie powiem, bo snieg pada przez caly czas.
UsuńIdzie to dziadostwo do nas, w czwartek nawet 10 cm, ma spaść, a na weekend już odwilż.
UsuńPiekne sa te Twoje kapliczki. Krytyki ode mnie nie uslyszyszA swietych tez bedziesz malowac? Taki Roch od zwierzat mi sie marzy i Florek od piekarzy. Zamowilabym.
OdpowiedzUsuńDziękuję Owieczko; ) Pomyślę o świętych w takim razie. W Mikstacie co roku jest procesja na Rocha...AFLORIAN myślałam że on od strażaków :)
Usuńfajna ta Twoja Wiosna kotami obłożona :) a Hana ma rację, karmniki malowane pewnie miałyby wzięcie! masz więc roboty na całą zimę :)
OdpowiedzUsuńale karmnikow ni mom. ..
UsuńKarmniki Wu będzie zbijał, a Ty będziesz malować.
UsuńTo juz kolejna robota dla Wu. Lata zabraknie na realizcję:)
UsuńWiosenkę zwiastuje oczywiście ! Mnemo, śliczne kapliczki ! Rzeczywiście, aż Cię szkoda do tej huty !
OdpowiedzUsuńTak,tak brawa dla Ewy odwazyla się wypowiedzieć to słowo! !!
UsuńMasz rację Mnemo ta trzecia najlepsza, piękna jest, taka chyba najbardziej Twoja :)Fajne pomysły z tym umieszczeniem kotów, za pazuchą i na głowie :))
OdpowiedzUsuńDochodzę do wprawy i zaczynam widzieć. ..dzięki Marija:)
Usuń"Mam kota, bom w ciąży"?
OdpowiedzUsuńTak mi się nasunęło...:))))
hmm o ciąży nie myślałam malując. ..
UsuńMnemo, załapałam ! Dużo zdrowia, szczęścia i radości :*
OdpowiedzUsuńdziękuję Ewuniu:)
UsuńMnemo, one są przecudne!!! Takie pozytywne, kolorowe, wesołe... Fajnie, że myślisz o tej galerii.
OdpowiedzUsuńdziękuję Kalipso. Z tą galeria to na etapie myślimy bez konkretów, ale chęć jest.
OdpowiedzUsuńjak zwykle z telefona zdublowana jestem ehh ten srajfon...
OdpowiedzUsuńwszystko pikne. I Anioł i bociek i koty i ptaszki.
OdpowiedzUsuńZ tym tworzeniem doskonalę Ciebie rozumie, jak się zachce, to świat z boku nie istnieje. Jak ja się zabrałam za pastele, to syn się smieje, że kartek mi zabraknie
Twórz Mnemo, masz talent
Z tym talentem to bym nie przesadzała, ale potrzebę mam i owszem, Wielką!!Ponoc ćwiczenie czyni mistrza, więc trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.Specjalizacja-kapliczki:)
UsuńPiękna Wiosna :)) Wiosna, Wiosenka :))
OdpowiedzUsuńCo kapliczka to ładniejsza, z domalowanym słoneczkiem bardziej się mi podoba.
Niech Ci się lgną zatem te pomysły, zaraz człekowi lepiej na duszy.
Najlepszego za wczoraj :******
Dziękuję Liduś. Dobrze, że już mm spokój cały rok:)
UsuńOwszem, wczesna wiosenka:)
Mnemo! sa piekne! bardzo mi sie spodobaly, rysuneczki cudowne! mialas wene! pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Grażynko. Bardzo!
UsuńCudo!!! zachwycona jestem absolutnie!! Gratuluję!
OdpowiedzUsuńDziękuję Gosiu, aż mi się chce malować:)
UsuńA najsłodszy ten kotek, co go Pani Wiosna (piękna, typ urody orientalny- chyba japoński;)) za pazuchą trzyma ;)
OdpowiedzUsuńAni trochę na japońsko nie stylizowałam, to czysty przypadek, wiesz, jak to jest, na tym etapie nigdy się nie ie, co wyjdzie:) A kotek zza pazuchy...wzorowałam się na takim kotku z serwetki dekupazowej:)
UsuńNie ma co krytykować i zatracaj się dalej :):)
OdpowiedzUsuńCo może zwiastować bocian ,słoneczko i przeciągające się z gracją koty...hmmm niech ja pomyślę....
Wiosna panie sierżancie, wiosna !!!!
Pozdrawiam bardzo bardzo gorąco :*
Otóż to. Wiosna. Koko, strasznie gdzieś przepadasz na dłuuuuugie miesiące. Koronki zaczepiste pokazałaś!
UsuńCiekawa kapliczka :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Curiosity.
UsuńMatka no boska od kocięcia:)))
OdpowiedzUsuńOd kocięciów:)
Usuńweno trwaj !
OdpowiedzUsuńpiękne kapliczki ...
chciałabym taka ale oczywiście z motywem lawendy w tle :)
pozdrawiam i zycze wielu natchnień w nowym roku :)
Kinga
ojacie!!
OdpowiedzUsuńKapliczki przepiękne! Żadnej krytyki! Tylko zachwyty:D Czekamy, wypatrujemy, u mnie żurawie :D
OdpowiedzUsuń