Zdjęcia wyszły do kitu, bo o tej porze to jakie miałyby wyjść, ale witraże w pierniczkach wyglądają tak.
Zrobię przy świetle dziennym innego dnia. Efekt jest ciekawy, ale dzisiejszy dzień nie był dobry na pieczenie pierników.
Reszta wygląda tak:
Było zamówienie na Ciastka ze Shreka to go tak wykroiłam z ciasta na podobieństwo. I koniec z pieczeniem pierniczków na ten rok.
Skończyłam też duszki na słoiki zaopatrzywszy się w malinową wstążeczkę w najdroższej pasmanterii w okolicy. Zdzierstwo tam panuje i już, następne zmówię sobie zdalnie.
Dokończyłam wczoraj kolejny woreczek tym razem już nie w róże tylko w kwiatki, żeby się czegoś innego nauczyć.
I mam szczerze mówiąc dość. Spać, spać, spać tylko tego mi się chce.
Morfeusz już czeka.. Aaaaaaaa, dobranoc.
To już wiem, czemu (znowu!) nie upiekłam pierników. Bo to nie był dobry dzień :)))
OdpowiedzUsuńHaft piękny, podziwiam! :)
Śpij spokojnie! Aaaa kotki dwa ...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńZnów podszyłam się pod dziecko. :-))
UsuńPostawiła diagnozę - ADHD, inaczej nie da się wyjaśnić Twojej nadprodukcji ;-))
Hafty piękne :)
Pierniczki :-) U mnie na razie blaszki zapakowane do przeprowadzki, ale mam nadzieje, ze w sobotę przed świętami upiekę kilka na choinkę. Jak nie u siebie to u Teściowej
OdpowiedzUsuńPrzegięłaś rzeczywiście, bo żeby w pierniczkach okienka robić???? W życiu by mi się nie chciało:))
OdpowiedzUsuńOdpoczywaj spracowana niewiasto, bo to pewnie jeszcze nie koniec Twoich szalonych pomysłów:)))
Nic mi nie mów ja chodze zmęczobna niedospana i boję się że cokolwiek zrobię to spierniczę. O sorry, ale To bie pierniczenie wyszło akurat dobrze :)
OdpowiedzUsuńmatko kochana, jak czytam takie rzeczy, to od razu jestem zmęczona i padam na pysk! usciski:)
OdpowiedzUsuńBabeczki, dziękuuuuuję za komentarz, jeszcze dziś mnie trzymało zmęczenie, ale jakby przechodzi. może to wina aury, bo ciapie coś za oknem i zimo "jak psi".
OdpowiedzUsuńMnie czeka wyjazd mazurski, więc muszę jeszcze ciut odsapnąć, bo tam też ma "się dziać".
buziaki dla wszystkich.
To jeszcze tak na ukojenie http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Nl9WMIPzd6w#!
Usuńpierniczki spogladaja bardzo słodko- ale fakt, ze z tymi witrazykami to przegiełaś!
OdpowiedzUsuńa woreczki śliczne
serdeczne
Ale już mi przeszło przegięcie, mogę zacząć od nowa)
UsuńDomek na pewno w przyszłym roku się uda:)))
OdpowiedzUsuńWitrażyki też ładne.Świetne te bajkowe motywy -Ciastka to bym zjadła:)Pozdrawiam
Zarzekam się zarzekam, że dość pierniczków, ale jakby tak troszkę czasu wygospodarować........
UsuńSzkoda, że tak z monitora się częstować nie można, bo serdecznie zapraszam:)
Normalnie szok. Ile Ty masz energii!!! Zjadłabym i ja ciasteczko, mniam, mniam, hafty b. ciekawe, a koty wyzierające z szafek debeściarskie.
OdpowiedzUsuńSzacun moja droga, chylę czoła:)
Na siedlisku dzisiaj biało, uroczo.
Miłego weekendu w Kaczorówce, wydrap trochę czasu na delektowanie się rzeźkim powietrzem
Dziękuję Jolu.
UsuńNa Mazurach będzie pracowicie, ale mam nadzieję, że zerknę nad jezioro, do domku i oblecę ulubione kąty, wszystko to bliziutko, ale tak szybko się ciemno robi. Gdybyś była ciut bliżej to bym Ci pierniczków podrzuciła:)
Mam nadzieję, że zobaczę chałupkę w śniegu i zaśnieżony las, widziałam kiedyś w marcu, ale to nie to samo to takie resztki były.
Buziaki