poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Wyróżnienie i zabawy ciąg dalszy...


Tak miło, oj, jak miło dostawać wyróżnienia. Przyleciało kolejne, od Magdy. Madziu, ja Ci bardzo dziękuję za zauważenie w tej blogowej gęstwinie. Odpowiadam, szybko na pytania, a do zabawy zapraszam.....

No właśnie....mam problem, bo część blogów na które zaglądam nie przyjmuje zaproszeń, co rozumiem, bo to czasem czasowo jest niewykonalne, część już, jak widzę, dostała. To, co kochani mi zostało, zapraszam wszystkich, którzy tu zajrzą i będą mieć ochotę pociągnąć zabawę dalej.....


Pytania z serii „Gdybyś był(a) ….., to kim/czym byś był(a)?
Gdybym był(a) rośliną to był(a)bym, chyba stokrotką, żywotne to to, nawet  zimą potrafią kwitnąć, albo może  bluszczem, z wiekiem zauważam  że  dobrze tak się czasem na kogoś wspiąć, oplątać i egzystować bez wysiłku (bywam ostatnio zmęczona stąd te typy)
Gdybym był(a) zwierzęciem to był(a)bym -kotem oczywiście!!! Łaziłabym własnymi drogami i leżała do góry brzuchem całe godziny i prychałabym gdybym miała ochotę:)))
Gdybym był(a) żywiołem był(a)bym....powietrzem, bez zastanowienia. Powietrze jest wszędzie, a ja czuję się taka czasami ograniczona.........
Gdybym był(a) porą roku to był(a)bym - oczywiście latem, bo kocham to ciepełko, bujną roślinność, kwiaty, wieczorne burze, beztroskę, którą wywołuje letni czas......
Gdybym był(a) kolorem to był(a)bym - niebieskim, jak bryza, albo czerwonym, bo on taki energetyczny i erotyczny
Gdybym był(a) dźwiękiem to był(a)bym- pluskiem wody w strumyku, albo świergotem ptaków....
Gdybym był(a) tkaniną to był(a)bym - jedwabiem...... lubię, jak mnie tak muska delikatnie po skórze:))
Gdybym był(a) palcem u ręki to był(a)bym - wskazującym, to takie zawodowe skrzywienie i nie mogę się od tego uwolnić:)))
Gdybym był(a) instrumentem muzycznym to był(a)bym - no to w zależności od nastroju, raz fletem, raz puzonem, ale może częściej jednak  fortepianem, bo potrafi i łkać i maszerować:)
Gdybym był(a) emocją to był(a)bym -chciałabym być spokojem, oazą spokoju, bo mi tego ewidentnie brak......
W następnym wcieleniu chciał(a)bym być - krową żywicielką:)) Taką, jak to 30 lat temu. Krowiną,  kochaną przez całą rodzinę. Miałam taką krowę w domu, Baśka jej było. Miała u nas dobrze, a sera takiego, jak od Baśki lepszego nie jadłam.....


Na zdjęcia z Włoch niestety jeszcze troszkę przyjdzie poczekać, bo nijak czasu do obróbki i przeglądania nie mam, ale, żeby tak nie było nic to....pokażę Wam grasujących Rzymian przed Koloseum. Ci to jeszcze nie byli groźni, najczęściej zaczepiali młode dziewczyny lub zakochanych, żeby na pozowanej fotce uwiecznić, jak dziewczyna mieczem pożyczonym od Rzymianina pozbawia narzeczonego.... i tu należy puścić wodze fantazji...


Zdecydowanie gorsi byli Ci, co atakowali turystów po wyjściu z autokarów sprzedając badziewie za "jedne euro", albo nawet " za darmo".........

26 komentarzy:

  1. O matko, przyciężka ta rzymska husaria, i mieczyki mikre coś...te turystki też jakieś takie przez krasnoludki obszyte.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe co napisałaś o tej krowie. Chętnie przeczytałam o tym więcej.
    Na włochy też czekam, bo uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O krowinie może i napiszę. U mnie w domu tak traktowano zwierzęta gospodarskie bo było ich po 1 2 sztuki, każde miało swoje imię, a zimą w bardzo zimne noce były okrywane derkami w oborze. No tak to już rodzice podchodzili do tej swojej hodowli. Jak rodzice przestali prowadzić tą "patarkę" to gęsi i kaczki dostały dożywocie, żyły tak długo, aż padły ze starości. Ostatnia kaczka w zeszłym roku.....nikt nie pamiętał ile miała lat, ale była stareńka, grubo ponad 10 lat miała.

      Usuń
  3. Ma Dziewczyna jakiś deficyt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))) nie ja mam tylko wspomnienia i taką Baśką u Staśka to mogłabym być, czemu nie.......

      Usuń
  4. nie chcę wierzyć w reinkarnację, teraz krówska nieszczęsne stoją całe życie w oborze, karmienie i pojenie z automatu, dojenie też, ech, co za życie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też taką bym nie chciała być, tylko taką Baśką. Bo ona miała dobrze, choć była "tylko" krową:)))I miała bardzo ładne rogi:)))

      Usuń
  5. ooo a ja ostatnio grałam w tę grę na francuskim :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Pewno w te odpowiedzi, prawda Kasiu?

      Usuń
    2. Aaa, jeśli w te odpowiedzi, to gratuluję, to już wyższa szkoła jazdy! Zgodność czasów, łomatkozcórko! Językowa zmora.

      Usuń
  7. Facet z mieczem hmm,to musi być coś!Gratuluję wyróżnienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z mieczusiem...
    Pojechałaś skuwać lód z Kaczorówki, czy grzejesz się w stolicznych piernatach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam właśnie jechać, ale się ociągam, bo za oknem buro. Jak tu buro i 10 stopni to strach myśleć, co w Kaczorówce.To jest Hanuś jakaś złośliwość nie, żeby ludziom nie dać odpocząć w słoneczku tylko, co wolne to zasrana taka pogoda.

      Usuń
    2. To jest niefart faktycznie, u nas całkiem nieźle, chwilami nawet słonecznie, ale troszkę chłodniej.
      Daj znać jak było. Śmieszni ci Rzymianie:))

      Usuń
  9. świetni Rzymianie....
    szkoda, ze pogoda u nas taka sobie, bo też by można z narzedziami róznymi ( niekoniecznie mieczem) pohasać...
    a na zdjecia czekam.... z zazdroscia oczywiscie!

    OdpowiedzUsuń
  10. też bym chciała być kotem :-) najlepiej takim piecuchem u ludzi, którzy by mi służyli ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koty to dranie. spadaja na cztery lapy maja 7 zywotow i chodza swoimi drogami. co chciec wiecej?

      Usuń
  11. jestem na miejsci i mam od sasidow prund
    rewelacja. jutro sie zorganizuje. wiklina zyje ma listeczki. pogoda znosna jak na mazury. przylaszczki kwitna w lasach a u mnie jedna kepka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że się jednak przewietrzyłaś, chociaż zimno. Pozdrawiam

      Usuń
  12. znośna???? niech ją szlag trafi!!! ja nie chcę takiej pogody jak dziś, chcę takiej jak wczoraj.żeby choć deszcz popadał, to by podlał. ale akurat deszcz u nas w tym roku jeszcze nie padał.
    przylaszczki już przekwitają w lesie. działkowe, kradzione jeszcze nie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnemo, żyjesz??? U nas pogodowa masakra. Ciemno, zimno i leje jak z cebra. Deszcz akurat potrzebny, fakt. Więc skoro i tak masakra, to niech leje.

    OdpowiedzUsuń
  14. zyju,zyju. wczoraj ciurkalo ale tylko rano. nie jest tak zle, tu lepsza pogoda. pracuje w ogrodzie, czytam,bylam na rowerku, zaczyna widac wiosne. wiklina puszcza.mnemo z telefona.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)