Ostatnio spodobały się Wam moje "ludy", więc nie bacząc na żar lejący się z nieba, rozłożyłam mój kaczorówkowy warsztat i zrobiłam z myślą o CANDY "luda". On nie ma jeszcze imienia, bo pomyślałam, że pomożecie mi je wybrać.....
Jakie będą zasady candy?
Ano standardowe:
- Wpis pod postem, wyrażający chęć wzięcia udziału w candy.
- Propozycja imienia dla "luda" - potem z nadesłanych propozycji wybierzemy jakieś metodą głosowania:)).
- Jeśli chcecie w komentarzu możecie wpisać, gdzie taki "lud" w razie wygranej u Was zamieszka.......
- Posiadających bloga poproszę o wstawienie banerka u siebie na blogu i podlinkowanie.
- Można też podlinkować na FB, jak ktoś ma.
- Osoby bez bloga wystarczy, jak spełnią puknty 1 i 2, ewentualnie 3 (proszę podać maila)
- Będzie miło, jak dołączycie do moich obserwatorów
Czas zgłoszeń do 15 sierpnia do 24:00. Ogłoszenie wyników najpóźniej 19 sierpnia do 24:00. Specjalnie robię taki zapas czasowy w ogłoszeniu wyników,bo w tym czasie będę w Kaczorówce, a tam wiadomo, może nie być prądu, albo wystapi jakaś inna przeszkoda.
Losowanie odbędzie się jakąś dziwaczną metodą Kaczorówkową, wymyślę ją jeszcze....
To jest zdjęcie na banerek:
"Lud" wykonany jest z drewna sosnowego, postarzonego, innowacyjną metodą (prób i błędów) przypiekania w ognisku, dłogotrwale szczotkowany szczotkami stalowymi, miedzianymi i ryżowymi, nos i uszy wybielone pastą wybielającą. elementy metalowe to skarby znalezione na złomowisku. Całość zabezpieczona olejem do drewna i woskowana. Ładnie pachnie lasem (to przez te woski). Tworzeniu towarzyszyły dysputy nad pokrętnością zaintersowań. Okazuje się, że w każdym wieku można rozwijać swoje zaiteresowania i nabywać nowych umiejętności. Jestem tego żywym przykładem. Jeszcze miesiąc temu nie potrafilam uruchomić wyrzynarki, szlifierki o wiertarce nie wspomnę. Wkrętarka "uciekała" mi z rąk. Dziś uruchamiam wszystkie urządzenia bez problemu i "zasuwam", aż jęk idzie po lesie. Do nagrody głównej dorzucę cukierasy i jakąś małą niespodziankę również własnoręcznie wykonaną.
A jak powstały "ludy" możecie poczytać TU, TU, TU, TU, TU i kto nie czytał może się jeszcze przy okazji pośmiać, bo moje Drogie Koleżanki Blogowe okrasiły ich życie barwną opowieścią....( podziekowania raz jeszcze)
A tak wygląda candowy ludek w kaczorówkowej scenerii
To zostało mi tylko zaprosić do zabawy:
ZAPRASZAM SERDECZNIE:))
Wspaniała nagroda! Przyjdę się jeszcze zapisać oficjalnie, teraz musiałam to tylko napisać :)
OdpowiedzUsuńZapraszam serdecznie, ludek czeka.......
UsuńNo to teraz oficjalnie zgłaszam się na candy. Zaraz będzie u mnie banerek.
UsuńLud będzie stał u mnie na honorowym miejscu, a może nawet witał gości przy furtce (po dachem!). Co do imienia to jeszcze myślę. Wygląda mi na razie na Eugeniusza. :)
Taa, to Eugeniusz Pierwszy Zdziwiony, dla przyjaciół Zdzichu. :)
UsuńBędziemy wybierać:))
UsuńBoluś, po prostu! Śliczniak i słodziak. Dlatego zapisuję się z ochotą, choć na razie nie wiem, gdzie miałby swój domek. To nie taka prosta sprawa, trzeba odpowiednio chałupę przygotować na przyjęcie takiego mieszkańca:). Buziaki
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKochana toż to Wacław Biały!! chętnie go ugpszczę- bedzie nieć miejsce na stodole, w doborowym towarzystwie starych świątków...
OdpowiedzUsuńcałuski
a moze jednak Emil Biały?????
UsuńWalerian jak nic ! ....a w ogóle z kotem mi się kojarzy.
OdpowiedzUsuńMiejsce miałby na ganeczku, pod dachem z widokiem na bezkres pól ;)
Toż to przecież jest Zebek, syn Niny i Eustachego. Euzebiusz mu dali po dziadku Eulalii, co chrzestna matka została. Euzebiusz znaczy płodny. A stracił był już nadzieję na potomstwo, ale ziółka Wołoduchy poczyniły cuda i doczekali się Nina i Stach dziecka, jako Sara i Abraham. I ja Go ugoszczę chętnie. Będzie sobie wiódł życie pośród owieczek i baranków. Pozdrawiam z trasy Rogaty Pacjan
OdpowiedzUsuńKorekta, nie Euzebiusz a Eustachy znaczy płodny. Pacjan
UsuńJa bym mu dała : Lud Lekko Zdębiały - tak szlachetnie i trzy w jednym albo prościej Dziwoch a mieszając jedno z drugim - Dziwoch Zdębiały. Ma tułów trochę podobny do kota rozumiem, że nie chciałaś go dociosywać żeby był bardziej zgodny z naturą. Wisiałby na ganku witając gości i byłby zawsze zdziwiony tym, że np. goście idą albo, że upadły Roman ledwo wlecze się po nocnych porywach. Ogólnie niezłe ciacho piszę się.
OdpowiedzUsuńPierwsze skojarzenie: Onufry :))
OdpowiedzUsuńu mnie chyba nigdzie by nie stał, bo bym go cały czas ze sobą taszczyła, taki urok na mnie rzucił- boski jest!!
oczywiście się zapisuję w kolejkę :D
Zapisuję się oczywiście i ja, z radością wielką. Jak dla mnie to Konstanty, facet trochę nie z tej ziemi, lekko zadziwiony otaczającym światem... Stałby sobie w moim świeżutko wyremontowanym pokoju, na bardzo starej drewnianej skrzyni z płaskim wiekiem. I gadałby sobie z psem, bo on śpi w tym pokoju...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Zapisuję się, to Pankracy Pizdrochulski - no nie żartujcie, że go nie znacie? Będzie sobie wisiał na mojej stodole, tuż nad trawertynem;) Wstawiam banerzysko;)Pozdrawiam. Jest piękny. I ta bańka? - jest w komplecie???;)
OdpowiedzUsuńHe, he, dobre imię, a jego brat mleczny to dopiero ma imię! Nie pokazałam jeszcze bo idzie dziś w prezencie do psiapsiółki niech pierwsza zobaczy, a zwie się Szarmancki Leon Oralista.....
UsuńBańka nie jest do kompletu, to moje wiano:)) Stara jest pewno starsza niż ja i na dodatek lutowana. Kiedyś się garnków dziurawych nie wywalało tylko lutowało:))
UsuńLeon Moralista? - hmmmmm.... ups - Oralista!!!! no nie, ja to mam lapsusy;)
UsuńPatrząc na jego spojrzenie Nepomucjan jak nic! Zgłaszam się oczywiście do zabawy, zaglądałam do Ciebie wcześniej, teraz zagoszczę na stałe:)
OdpowiedzUsuńJuż zamieszczam banerek. I poproszę o więcej takich zabaw z wybieraniem imienia:) W pracy mam do czynienia z przeróżnymi imionami:)
Pewno bywają kosmiczne te imiona, bo ludzie to potrafią wydziwiać. Zagaszczaj na stałe, zapraszam!!!
UsuńCiekawe, że to nie jest przypadłość tylko naszych czasów, nasi dziadkowie i pradziadkowie te mieli fantazję!
UsuńNa Bolka, Bolusia wygląda ... a siedzi jak kot, to fakt. Więc może ... Bonifacy??? Może być Boniek zdrobniale :) zagościłby u mnie na chodniczku "donikąd" który mój mąż wymyślił i stoi taki niezagospodarowany w reprezentacyjnym miejscu :)
OdpowiedzUsuńOczywiście ustawiam się w kolejce po Bońka :D
Tak! Tak! Tak! Chcę go, chcę i zgłaszam się! A imię jego Ewaryst Gęsiński.
OdpowiedzUsuńHmmm, a jakby tak Ewaryst Kaczyński.... zbanują czy nie?
UsuńMatko, to taka subtelna aluzja miała być! Co to znaczy "zbanują"? Ja ze wsi jestem...
UsuńChyba usuną, też wiem bardzo ogólnie....za to, że sobie z nazwiska żartuję....
UsuńA bo to jeden Kaczyński na świecie?
UsuńJak psów, jak psów... :)
UsuńNie jak psów, tylko jak kaczków.
UsuńJakąś powieść się by napisało czy cóś...
Taa, a nie macie dość? Bo wisz, można cuś wymyślic, nawet mi się kluje pomysł:))
UsuńTo jest Wesoły Diabeł,a ja będę Przyjaciel Wesołego Diabła.
OdpowiedzUsuńTak mi się od razu skojarzył z moim ulubionym filmem z dzieciństwa:)
A serio to on jest podobny do mojego kota.....lten nos!
Się zapisuję,baneruję,linkuję :)
PS nie na temat. Mnemo, dostałam karteczkę śliczną od Zuzi, wzruszyłam się do łez, powiedz Jej to. Kartka i to, co pisze Zuzia (nie mam adresu!) jest naprawdę, no...
OdpowiedzUsuńZuzia była u ciotki i zabrałam ją na kilka godzin do siebie. Pokazywałam jak można się fajnie bawić, robić kartki i dekupki. Sama robiła kartki dla Ciebie, mamy i cioci. Szczególnie jej się dekupki podobały. A tekst na kartce ułożyła sama.
UsuńFajna dziewczynka. Nic się u Niej nie zmieniło?
OdpowiedzUsuńNadal czekamy na włosy....
UsuńCholera. Ostatnio słyszałam o rewelacyjnym działaniu kolagenu w kapsułkach - na porost włosów właśnie. Ale Bliscy Zuzi pewnie o tym wiedzą.
OdpowiedzUsuń"Lud" bardzo mi się podoba (jak i pozostałe z rodziny). Chętnie zaprosiłabym go do Uroczyska na Skarpie. Gdy tylko zobaczyłam fotografię, od razu mi przyszło na myśl imię Teo - skrót od Teodora (gr. theos + dorón – bóg + dar, tj. "dar boży, darowany przez boga"). Informacja i banerek wstawiony
OdpowiedzUsuńhttp://cudartenka.blogspot.com/2013/08/candy-u-mnemosyne.html
Wasze propozycje imion bardzo ciekawe, czekam na jeszcze:)))
OdpowiedzUsuńSpojrzałam i Lolo Frasobliwy, bym mu dała. jeszcze było drugie i trzecie skojarzenie ale zostałabym przy pierwszym. A mieszkałby sobie na razie na stryszku, ale miałby doborowe towarzystwo ;) pozdrowionka
OdpowiedzUsuńPierwsze co mi się nasunęło to-Naturalis.
OdpowiedzUsuńJest taki naturalny już na pierwszy rzut oka.Zaszczyciłby u nas miejsce przy wyjściu na taras.Taras jest duży,zadaszony,dalej rosną sosny ,czułby prawie jak w lesie(czyli u siebie).
Wszystkie Twoje ludy mają to "coś" hmmm.Pozdrawiam serdecznie.
Pozdrawiam i ja Wszystkich i dawać, dawać te imionka!!!! Musi mieć jakieś wyczepiste, wyjątkowe!!!!
OdpowiedzUsuńZamalowany Łapą W Pysk
OdpowiedzUsuń(ze) zdziwieniem swoim się obnosi ...
tak niby nic,
tak z cicha pękł ...
o drugą łapkę się doprosi ...
Z chęcia przeogromną zaproszę w me skromne progi Zamalowanego Łapą W Pysk, dobrze by mu było mniemam w moim przedpokoju ... witając gości, dawałby im już na wstępie melanż zdziwienia i radości :)
Pierwsze skojarzenie-Oliver Twist, nie wiedzieć czemu. Drugie-król Maciuś pierwszy. Ale i tak będzie to Franek *Zakuty Łeb
OdpowiedzUsuń*tylko dla znajomych
Zgłaszam się do adopcji:) i pozdrawiam
Tyle pięknych imion podali już wcześniejsi uczestnicy... Ja natomiast myślę, że nie trzeba "Ludowi" wymyślać tak skomplikowanej nazwy.. :) Czytaliście "Opium w rosole" ? :) Główna bohaterka miała na imię Aurelia, dziewczynka jednak nie przepadała za swoim imieniem i wszystkim znajomym podawała wymyślone imię i nazwisko. Zamiast być Aurelią, chciała być po prostu Genowefą ;) Myślę, że jemu, naszemu Ludowi, trzeba nadać zwykłe imię. Takie, żeby mu się je wygodnie nosiło - więc proponuję po prostu Mietka :) Miecio mógłby zamieszkać w moim apartamencie w ogrodzie, czyli wiacie :) Oferuję : dach, piękne zapachy suszonych ziół, towarzystwo mojego kociaka, piękne widoki, twórcze inspiracje i malownicze okolice ;) Może poddałby mi kilka pomysłów na malowanie :) A zimą (bo lato niestety nie trwa wiecznie) zapraszam Miecia do zajęcia miejsca przy cieplutkim kominku :) Pozdrawiam serdecznie :) i zapraszam na Co w trawie piszczy :) http://blogiceo.nq.pl/cowtrawiepiszczy/
OdpowiedzUsuńJest uroczy i widzę mocno zdziwiony na widok tych imion :) Ja bym go chętnie pod swój dach przygarnęła i Ozzy nazwała :)Myślę, że do jesieni spędzałby czas na tarasie wśród kwiatów :) A potem w ciepłym domku na komodzie by zamieszkał :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Podczas eksploracji Twojego archiwum odniosłam wrażenie, że lud już imię ma i brzmi ono Emil ;) Ale być może jest to moja nocna halucynacja ;)
OdpowiedzUsuńPasuje mi: Zdzisław (bo zdziwiony mocno), Sylwester (tak z łaciny - sosna pospolita to Pinus silvestris), Bonifacy (bo coś z kota w sobie ma), Lesław (bo leśny ma kręgosłup), Albin (taki skrót myślowy od albinosa).
Wychodząc poza kalendarz proponuję: Marmozet (z racji białych uszu), Dekupek Surowy (na pamiątkę pochodzenia), Słojaczek Swojaczek (anatomia i pochodzenie), Nośnik Uszatek (ach ta biel), Bożętek Domowik (z racji przyszłej swojej posady, a więc pilnowania domostwa i zapewniania dostatku nowym właścicielom - i to właśnie jest odpowiedź na pytanie o dalsze losy stwora).
Buziaki;)
fiolety.blogspot.com
No i mamy kolejne ciekawe propozycje. Wybór imienia już dokonamy, zgodnie z wpisem, ale losowanie się dopiero odbędzie:))
OdpowiedzUsuńLudek zamieszkałby wśród kwiatów przy pozostałościach po świerku (wyrwany, odwrócony korzeń), który niestety musieliśmy wyciąć. Baner wstawię zaraz, w specjalną zakładkę 'konkursy'. Pozdrawiam serdecznie. ;)
OdpowiedzUsuńPiękny!!!bardzo mi się podoba:))taki koto-człek..jak mój Rychu ...wiecznie zdziwiony:)))....oj wide go u siebie w ogrodzie jak nic!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńJakie, to śliczne stworzonko :).
OdpowiedzUsuńJakby to mi dopisałoby szczęście w losowaniu podarowałabym go rodzicom na działkę żeby zaprzyjaźnił się z innymi jej mieszkańcami :).
Co do imienia, to pierwsze jakie przyszło mi do głowy, to "Akuku" :).
Oczywiście ustawiam się w kolejce.
Wszystkie nowe zgłoszenia notuję skrzętnie. Losowanie tuż, tuż:))
OdpowiedzUsuńO, jeszcze się załapię, jest bosssski ;))
OdpowiedzUsuńSkoro imię już ma, to na razie nie wymyślam nowego, ale gdyby trafił do mnie, to już odpowiednio bym Go uhonorowała i ochrzciła być może także ;-)
Pozdrawiam.
Jak ja mogłam to przegapić???
OdpowiedzUsuńAle jeszcze nie jest za późno! Dopisuję się do zabawy!
Na wybór imienia pewnie się spóźniłam, ale gdyby miał zamieszkać u mnie, to bym była przeszczęśliwa!
Zamieszkał by w Dzieciowym Kąciku :-) i odganiał wszystkie złe stwory od moich pociech!
On jest po prostu Genialny... trudno spóźniłam się ale musiałam wyrazić zachwyt...
OdpowiedzUsuń