poniedziałek, 9 września 2013

Troszkę Was wkurze?

Kto by się spodziewał że mały poranny spacerek zakończy się właśnie tak.........

P.S. jesień na mazurach jest śliczna.... buziaczki ślę:)

50 komentarzy:

  1. pewnie, że wkurzysz!!!! u mnie ani nawet psiaka nie widać , a co dopiero takie szlachetne grzyby...
    a kosmos masz jak w banku, już zbieram nasiona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie, będę miała kosmosy!!!! Już im wybrałam miejsce, pod altanką. U mnie, jak widać rydze obrodziły, a w lesie to więcej ludzi niż grzybów było w weekend. Wrzaski, las zdeptany i dlatego nie mam zbiorów podgrzybkowych, bo się wycofałam.

      Usuń
  2. No i gdzie tu sprawiedliwość?? Gdzie??
    W weekend widziałam tylko zaschnięte gołąbki wymiotne, a tu takie piękne grzyby ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W trawie szukaj te grzyby w głebokim lesie raczej nie rosną, rydze lubią specyficzne środowisko. Teraz już wiem, choć do niedawna mijałam je obojętnie.

      Usuń
    2. U mnie ich, niestety nie ma, ale kiedyś w Bornem trafiłam na kilka, a facet w lesie powiedział, jak je odróżnić od innych. Mama z bratową ich nie chciały, ja wzięłam wszystkie, usmażyliśmy na patelni :) i żyjemy do tej pory ;)

      Usuń
    3. I ja tak testowałam, zjadłam, przeżyłam. A teraz to węszę za rydzami z nosem w trawach:))

      Usuń
  3. Piękny zbiór, ale ja akurat takich nie zbieram. Jakoś nie ufam blaszkowym. U mnie jeszcze w tym roku grzybów nie spotkałam, zresztą tu nie ma ich za wiele. Jak bedzie trzeba to pojedziemy w strony mojego męża na podgrzybki i prawdziwki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym można to rydze najprawdziwsze, jak już wiesz, jak wygląda nie pomylisz z czymś innym. A jakie pyszne!!! Na masłeku, w śmietanie......

      Usuń
  4. już mnie skręca z zazdrości, uwielbiam grzyby! Rydze z blachy, ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak się robi " zblachy"? Bo ja na masełku......

      Usuń
    2. Bierze się piec z fajerkami, nakłada wszystkie lub zestawia garnki z "blach po bokach i kładzie rydze blaszkami do góry i posypuje solą :D i czeka aż się uświerkną :D


      Też kocham, właśnie takie. Dawno i nieprawda, ale nie zazdroszczę Ci, bo jeszcze Ci zaszkodzi, tylko życzę: na zdrówko!

      Usuń
    3. I skund ja wezmę piec z fajerami?? Chyba, że jakąś blachę na ognisko, następnym razem:)) Babo, a gdzie Ty bywasz, że Ciętak mało???

      Usuń
    4. Może być jakaś koza ;) na kuchenkę gazową nie próbowałam nic kłaść, ale może... To ognisko z cegłami po bokach i kawałkiem blachy też będzie dobre :D

      W ciągu dnia w pracy, włażę sobie na nieliczne blogi z telefonu, by czytać, ale pisać się nie chce, bo to upierdliwe, a w domu lapka znów zalałam wódą przy czyszczeniu klawiatuy ;) Jak odparuje do końca, to może ok ;)

      Usuń
    5. Wódą????? Ten Tówj lapcio nie ma jakigoś problemu alkoholowego???? Lubiłam, jak o Marszewie pisałaś........nie daj się i pisz dalej:)))

      Usuń
    6. Ja tak surojadki, prosto z ognia jadałam, koniecznie posypane solą!

      Na rydzach się nie znam, ale spróbowałabym z wielką przyjemnością.!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. No cicho, cicho, może u Ciebie też rosną, a nie wiesz?

      Usuń
  6. Piękne grzybki- smacznego,u mnie grzybów nie widać.Można spacerować rano wieczorem i nic.Zajrzałam do Ciebie i przywitały mnie moje ulubione kaczki.Będę zaglądać.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już bywałam u Ciebie, bywałam.......ale kiedyś skasowałam sobie listę blogów i widać nie wszystkie potrafiłam odtworzyć:)))

      Usuń
  7. Co Ty z tym wszystkim robisz? Zjadacie WSZYSTKO???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rydze? Każdą ilość, troszku jest chętnych, a troszku rozdałam:)))

      Usuń
  8. Sprawiedliwości nie ma na świecie ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. W najblizsza niedziele takze nazbieram...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę owocnych zbiorów, od jutra ma padać, to dobrze, bo las suchy.
      Buziaki

      Usuń
  10. W sobotę znalazłam na Mazurach dwa podgrzybki, ale spacer był fantastyczny! tych grzybków nie znam, ale jak kupowałam chleb w Jedwabnie to sprzedawczyni powiedziała, że jest dużo "turków", to te?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie turki to takie białe,kremowe w zasadzie też blaszkowe, las jest nimi usiany. Są pyszne w occie, ale ja też ich nie zbieram, nie znam tych grzybów. Natomiast jak dostane od sąsiadki to zjadam. Te moje to rydze najprawdzisze:)))

      Usuń
  11. Nie ma to jak wkurzyć ludzi :((( Ale ja też mogę się pochwalić małym zbiorem, co prawda na zupkę, ale to zawsze coś! Ha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zupki dawno nie robiłam, suszę jednak to potem będzie, jak znalazł:)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaintrygował mnie dzisiejszy tytuł Twojego wpisu:))) Ale jak zobaczyłam to "stado" grzybów, to się uśmiałam z radością, że je znalazłaś:))) Pozdrawiam serdecznie:))) To dobrze, że choć Ty na tych Mazurach bywasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywam do znudzenia, co tydzień. Za chwilę jednak koniec sezonu i trza będzie w chałupie siedzieć i o rydzach marzyć:)

      Usuń
  14. Ale zbiory! Uwielbiam rydze, i na masełku i z blachy, mniam. Przepiękne i takie zdrowe. Dawniej też zbierałam rydze, nawet sporo u nas jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak na osłodę mi dziś dopisały po sobotnim bezgrzybiu:))

      Usuń
  15. Kurcze, dla mnie to egzotyka, w wielkopolskich lasach rydzów nie uświadczysz. Może gdzieś tam są, ale to tajemnica lasu i autochtonów, chociaż wątpię, bo staliby z tym gdzieś przy drodze, skoro taki urodzaj. Inna sprawa, że u nas nie ma ani pół spsiałego grzyba. Na rynku jakieś takie wymemłane podgrzybki w śladowych ilościach. Wychodzi na to, że znów zostanę bez grzybów, bo żaden deszcz u nas nie pada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się dopiszę. W życiu swoim nie znalazłam ani jednego rydza, ba, nie jadłam rydza!:)) A dziś we troje znaleźliśmy jednego podgrzybka:P
      Piękne, a z blachy to muszą być rewelacyjne!

      Usuń
    2. Sezon się dopiero zaczyna. U ns w lesie w sobotę były hordy jakieś. Wrzeszczeli, wszędzie pełno przewróconych psich grzybów, nie omieszkują również zostawiać pamiatek w postaci, toreb foliowych, puszek, butelek. Słowem dzicz. Chyba wszystkie sarenki zwiały z lasu taki był zgiełk. W poszukiwaniu rydzów to chyba ściółkę nawet przewracają. W Wielkopolsce też nigdy rydza nie widziałam, ani nawet ojciec takich nie przynosił, a znawcą grzbów był. To może i nie rosną. Tu i owszem są, a teraz zaczął się ich czas. I to nie prawda, że każdy rydz zdrów, dużo jest robaczywych. Las jest pełen turków, ale ja tego nie zbieram, nie znam. Jadam tylko u sąsiadki, bardzo dobre do octu i mozna je kosą ciąć, w jednym miejscu czasem po kilkanaście. W Wielkopolsce też tego nigy nie widziałam.

      Usuń
    3. O turkach pierwsze słyszę. Rydze u nas zawsze były, dawnymi laty wielkie ilości, zwłaszcza w okolicach Doliny Chochołowskiej. Jak starzy górale mawiają, wozami drabiniastymi się panie, woziło...

      Usuń
    4. Turki inaczej kołpaki, to nazwy potoczne, fachowo płachetka czy jakos tak.. To grzyb blaszkowy, koloru kremowego. Zbiera się młode owocniki, które są takie stozkowate, im starsze tym kapelusz robi się bardziej płaski. Grzybek dobry do octu, twardziutki i jak jest wysyp to z pelnymi wiadrami się z lasu wychodzi. Chyba się "nauczę" je zbierać. A wygląda tak: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cortinarius_caperatus

      Usuń
  16. Matko, w życiu nie zjadłabym czegoś takiego! Boję się nawet kani - tyle się o tym gada. Mój przytargał ze sześć, obtoczył w czymś tam, usmażył i zjadł. Taka byłam nerwowa w czekaniu na pierwsze objawy, że sama z tych nerw dostałam nie zgadniecie czego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego na co czekałaś:)

      Usuń
    2. No, tego nigdy za wiele...

      Usuń
    3. Kanie zbieram i zjadam, obtaczam w mące i na masełko. Twój wi co robo, bo dobre:)

      Usuń
  17. ach Mazury..! :) ale zbiór zazdroszczę :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnemo, oddaj kaczki!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Sójki za morze, kaczki na baner!
    (A "Lichwiarze precz od Syrii!" co widziałam na własne oczy w tv na transmisji z Dożynek z Jasnej Góry)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak! Oddawaj kaczki! Sójki nigdy nie dotrą za morze, jeśli będziesz je hołubić!
    Ręce precz od kaczek!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobranoc! I jutro z rana, niech tu lepiej będą kaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze radzimy, niech kaczki wracają!
      Dobranoc, kaczki na noc!

      Usuń
    2. No dobra, dobra, ale jak tak te kaczki zawisną to jak ja się z Wami podzielę moimi zdjęciami w które wkładam tyle serca?

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)