Zaczęłam mozolne liczenie, no i wyliczyłam. Czy dokładnie, ręki sobie nie dam odciąć, bo stawiałam kreski przy Waszych nickach i wyszło mi tak:
Cudarteńka: 55
Hana:30
Kalipso: 20
Mika: 17
Katarzyna: 16
Wszystkim innym biorącym udział we wspólnym pisaniu powieści też bardzo dziękuję:)))))
Do Arteńki powędruje lud, ale kochana od razu muszę Cię uprzedzić, że on jeszcze nie powstał. Miał powstać w zeszły łikend, bo byłam w Kaczorówce, ale miałam gości miłych i nie mogłam oddać się w tym czasie ludotwórstwu. Oddam się zapewne podczas letniego urlopu, tak, że proszę o cierpliwość:)))
Napstrykałam troszkę zdjęć, ale nawet nie miałam Wam czasu ich pokazać.
W tym roku, dzięki zryciu przez energetykę trawy pod naszymi płotami, wysiały się maki. Jak slicznie wyglądały rankiem, takie kołyszące się i delikatne. O takie:
Mój sąsiad ma uroczy płotek, prawda?? Mój nie jest taki malowniczy:)))
A teraz mi zazdrośćcie......bo.....zbierałam już pierwsze KURKI!!!!!!!
Zakwitły mi też kwiateczki, pojedyncze takie, ale za to jaki ładne.
To orlik przedziwnej urody:
I naparstnica, nie mam pojęcia skąd się wzięła, ale wygląda ślicznie i chyba muszę zasiać więcej.........
Oczywiście czas na Mazurach najlepiej wykorzytywał Mopek, ten wie, jak należy odpoczywać.......
A my co robiliśmy?
Ja troszkę w kuchni, karmiłam pracujących, tzn. Wu, który działałprzy drzewach, i przyjaciół, którzy stacjonowali u nas, ale ciężko pracowali na swojej działce, oczyszczając ją z krzewów i krzaków. Wieczorem wszyscy zgodnie jęczeli na kręgosłupy, ale dla polepszenia nastrojów zrobilismy sobie piżmkowe party, przyjaciółka śpiewała nam wymyślane na poczekaniu piosenki z własnym tekstem i melodią. Było ogólnie wesoło.
Chciałabym teraz nadgonić wszystkie zaległości w czytaniu u Was, ale to dopiero chyba po niedzieli, kiedy będę na urlopie......teraz wzywa mnie jeszcze malutka ( dość dziwna, ale obiecana) huciana zaległość, więc muszę udać się do kuchni. Mam kulinarne zobowiązanie:))))
Buziaczki i jeszcze raz podziękowania:))))

Arteńka gratulacje ,ciekawa jestem jak będzie wyglądał twój lud ,mnemoludowego janioła juz chyba masz :))
OdpowiedzUsuńMnemo ten płotek z tymi makami niezwykle uroczo wygląda . Maki to moje ulubione polne kwiaty :)))
Urlop piękna rzecz ,cieszysz się :)))
OOOOOOOOOOOOOOO chyba jestem pierwsza :))))
UsuńJeszcze nie wiem, jak będzie wyglądał, bo nigdy nie wiem, dopiero, jak zaczynam robić, wychodzi taki lub inny. Cieszę się z urlopu, bom umordowana ostatnio, ale po powrocie też czeka mnie sporo atrakcji, wiec muszę dobrze odpocząc:)))
UsuńJa też jak zaczynam coś robić to mam tylko ogólną koncepcje ,pomysły rodzą się w trakcie :)))
UsuńJa też gratuluję Arteńce, bardzo się zaangażowała w twórczość. Gratuluję urlopu!
OdpowiedzUsuńMaki prześliczne!
Ty też się zaangażowałaś Mika:))))
UsuńWlochatosc tych makow jest ujmujaca. Prawie jak odnoza Kajtusia;))
OdpowiedzUsuńArtenko-gratulacje!
Mnemo, a wez Ty dychnij kapke;)
Spostrzegawczaś Kasiu, całkiem jak odnóża Kajtusia:)))))
UsuńCholera, ja bym dychła, ale ciagle się dzieje, i czasem mam wrażenie, że zamiast dychać, zdycham, ale co zrobić, taka karma widać:))))) Mnie robota kocha, zawsze tak było, ponoć robota kocha głupich, widać głupia jestem porządnie:)))))))
CudArteńka niezwykle płodna jest!
OdpowiedzUsuńAle moje drugie miejsce też zaszczytne. Dlaczego nikt nie gratuluje???
Gratuluję kochana, o piczy kłak dosłownie!!! Za to pięknie i zgrabnie zakończyłaś:))))
UsuńGratuluje ,gratuluje . Arteńka zarzyła cię z mańki ,bo ona pisała więcej krótkich komentarzy , Mnemo właściwie powinna policzyć wersy ;))
UsuńAle przecież to ty masz Sylwka to sprawiedliwości stało sie zadość :)))
Nnnno. Niech już będzie.
OdpowiedzUsuńAle Ty masz rację, Marija! Powinna policzyć znaki nawet! Mnemo, tylko ze spacją licz!
A zakończyłam krótko i węzłowato!
Zlitujecie się, z ledwością policzyłam kometarze:))) W przyszłości muszę jakoś inaczej, łatwiej do wyłonienia zwycięzcy. To nie było takie proste, bo omijałam te komenty, które nie były kolejnym odcinkiem:))))))) No i nie wiem, czy się nie pomyliłam. Ktoś ma siłę sprawdzić????
UsuńCo gotujesz? To pyszne leczo?
OdpowiedzUsuńNie, to będzie słodkość. Taka sama, którą jadłaś, jabłuszka próżone w karmelu i imbirze plus bita śmietana ze skórką cytrynową. Skoro nie mogę moich ludzi ozłocić to chociaż ich osłodzę, bo obiecałam:)))))
UsuńMniam. Pamiętam ten boski smak. Dziewczynki, zapomniałam Wam powiedzieć, że Mnemo pysznie gotuje! Jadłam takie leczo, że aż!
OdpowiedzUsuńMnemo, to żart przecież z tym liczeniem! A nawet jeśli się pomyliłaś, to nie o 25 odcinków! Śpij spokojnie:)))
No wiem, że żart:)))) Chciałam sprowokować do policzenia raz jeszcze:)))
UsuńSą tacy, co twierdzą, że dobrze karmię. Nawet lubię gotować, ale jak mam dużo czasu, a wiadomo, jak jest. Dla Ciebie się bardzo starałam, dlatego pewno ryż był za twardy:))))
A zupa za słona, i Hana musiała, ale to musiała Cię uderzyć. Po porostu nie było innej możliwości.
UsuńŻart.
Pozdrawiam z rana.
A pisarkom ze wszystkich miejsc gratuluję.
Tytuł był w końcu czy nie?
Jeżeli nie to daję pierwszą propozycje: "Budziwoja duszne rozterki"
Fakt, Agniech, musiałam przylać, po prostu musiałam! Imperatyw taki miałam.
UsuńTytuł podoba mi się! Co na to Reszta Pisarek? Bo chyba rzeczywiście zapomniałyśmy o tytule?
Mnie się bardzo tytuł podoba ! Bo Budziwój tajemniczą, ale i strategiczną postacią jest, i pozostał :)
UsuńMnie też się podoba:)))
UsuńGratulacje dla Arteńki, Hany, Miki, Katarzyny... Ta powieść to majstersztyk. Czytałam i padałam (ze śmiechu), wstawałam i czytałam, znowu padałam i nawet coś napisałam pomiędzy upadkami:)
OdpowiedzUsuńKajtuś po nocach będzie mi się śnił. Bardzo złożona postać. A te jego odnóża...
Mopek jet milutki:)
Podziwiam pisarskie talenty! I gratulacje! Nie mogę się doczekać prezentacji luda:D Jak ja nie lubię jak huty wciągają i wysysają :((((
OdpowiedzUsuńGratulacje, dziewczyny :))) Odwaliłyście kawał dobrej roboty :))
OdpowiedzUsuńKurek zazdroszczę, oczywiście, a jakże :( Piękne te widoki na Twoich zdjęciach, naprawdę. Szfystkie :))
ja raczej nie mam szansy na nadgonienie zaległosci u Ciebie, zwłaszcza "powieści w odcinkach" choc na pewno jest super ( tak jak poprzednia ;-)). ale cóz takie zycie...a kurek zazdroszczę okrótnie!!!!
OdpowiedzUsuńcałuski
Zazdroszczę Ci kurek, bo je uwielbiam :-)))
OdpowiedzUsuńGłaski dla Mopka :-)
Urlop..może wreszcie starczy Ci czasu. Podziwiam wszechstronność i Tobie też gratuluję.
OdpowiedzUsuńŁał! kurki!!! Uwielbiam ;-)))
OdpowiedzUsuńMaczki też piękne.
Mam wreszcie trochę oddechu od łowiecki (śpi) mogę poczytać odcinki i w ogole nadrobić.
Nie wiem, ile zdążę, bo klacz ma się źrebić. Ech, życie ;-)
Pięknego SPOKOJNEGO weekendu, kochane!
Jakie sielskie widoki...ach :) Naparstnica jest u nas w Izerach teraz krolowa lasow, bylam dwa tygodnie temu to widzialam wiec u Ciebie w lesie tez bedzie krolowa :)
OdpowiedzUsuńA kurki...Mnemo, slinotoku dostaje na widok tych grzybkow i co mi tero poczac ? ;)
Urlopuj sie i odpoczywaj, pozdrowienia serdeczne :)