środa, 25 czerwca 2014

Jestem w kuro doopo albo dupo neko......

Żeby nie było tak prosto, co oznacza tytuł, proszę doczytać w komentarzach u Gosianki, tak coś koło 90 komentarza będzie wyjaśnione:)))))

Chciałam Wam przygotować wzorem Hany i Miki fajny, wspomnieniowy post, ale niestety jestem w  kuro-dupo-neko, totalnej można by powiedzieć.......

I tak oderwałam się na chwilunię od statystyczno-rankingowych tabelek, żeby choć łapką Wam pomachać.
Zanim jeszcze bardziej mnie pochłonie dupo-neko-kuro, bo w przyszłym tygodniu huta moja zostanie poddana remontowi, pomacham tak leciutko pokazując tylko troszkę Kaczorówki przed i po.


 Czyli to co kupiliśmy i to, co jest obecnie, a wałaściwie rok - dwa temu, bo wszystkich zdjęć z tego roku nie mam, ale będę miec, bo już wiem, że muszę z tych samych ujęć pstryknąć.

To jest zdjęcie  dokładnie z 27.03.2007 roku, dzień zakupu tego ugoru..........


A to kilka tygodni później, podczas stawiania ogrodzenia......
Mop zwiedza teren......

Tu już ogrodzenie postawione, pierwsze lato spędziliśmy pod namiotem.......


A tak było w 2012 roku, bo tegorocznych ujęć z tej strony nie mam....




Tak wyglądała droga i krzewiny na naszych działkach w 2007 roku, i ja skacząca z radości....



To ta sama droga, tylko, że nieco bardziej zarośnięta....zdjęcie tegoroczne.....


Pod tym drzewkiem ledwo mieściło się autko, ledwo, ledwo......


 Teraz to jedno z większych drzew na działce, a ten zakątek wygląda tak...........
 (zdjęcie z zeszłego roku)


To miejsce było karczowane, jako pierwsze. Syn, jeszcze taki trochę nie całkiem dorosły zbudował tu pierwszą ławeczkę, służyła ze 3 lata.......


 A tak wygląda teraz, to miejsce dla moich hortensji ( zdjęcie z zeszłego roku)


Jak mnie neko-dupo-kuro wypuści to przygotuję szczegóły.......

 P.S.
A teraz tak by mi się chciało, jak osiołkowi ze Shreka powiedzieć....niech mnie ktoś przytuli........

Buziaki:))

P.S. 1.Żartowałam, dam radę, aż kwiczę z radości na myśl o tym remoncie:))))




41 komentarzy:

  1. Mnemo-przytulam.
    I nie daj sie pochlonac, temu czemus!

    Oesu-jakie hortensje! Wymienie -na lawende;) I ten ganecek takie pieknie obrosniety, nie dziw, ze skaczesz z radosci:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skakałam nie mając pojęcia,że mi takie urosną:)))
    Bym Ci przysłała, kiedy już zakwitną,świetnie się nadają do suszenia, ( tu na jednym zdjęciu są w garnku: http://de-kupa-ge.blogspot.com/2013/09/nie-powinnam.html), ale jak takie badyle wielkie zapakować, żeby nie doszły połamane w marny puch????

    OdpowiedzUsuń
  3. Przytulam czule i z ochotą!
    Oesu, jak tam pięknie! Co Ty tak narzekasz, że nie rośnie??? Jak gupie rośnie przecież!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz w tym roku chyba przeproszę za to nierośnięcie, widać te kurze kupy w granulkach, te nawozy humusowe w płynie i w innych kulkachm chyba pomogły, bo zaczyna to wszystko być widać...
      A może zwyczajnie upłynęło kilka lat i rosnąć zaczęło, tak, jak powninno?
      Remont na dwa miesiące jest przewidziany, będzie fajnie:))))

      Usuń
    2. Tak jest, jak mówisz. Mnie też się wydawało, że NIE rośnie! I nagle jak poooszłooo!
      Dwa miesiące siedzenia między drabinami i na folii? Matulu, przetrzymasz?

      Usuń
    3. Przetrzymam!!! Zapowiada się......uroczo:))) Hi, hi.....

      Usuń
  4. No właśnie, przesadzasz z tym narzekaniem, przecież masz tam pięknie i wszystko rośnie jak trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  5. O-E-S-U !!! Dopiero na takich zdjeciach widac najdokladniej, co i ile sie zmienilo. Z ugoru powstaje CUS, cus pieknego, swojego, zielonego, kwietnego. I pal licho te spadajace wszechobecne igly. Jest rajsko! AAACH !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. uo matku bosku...zmiany widac z chalupom czy bez! ale ale nastepna weranda, ze az zielenieje z tego tam, jak mu tam. PIEKNIE! I fajniejest miec dzialke kolo drzew doroslych - duzo jest domow postawionych w szczerym polu, za duzo...
    a tak poza tym przytulki i buziak w czolko.

    p.s. u nas nie roslo (podobno) - tuje do zaslaniania sasiadow, wierzby kolo tea roomu...az musialam slubnemu palcem pokazac, ze tuje juz trzeba bylo przyciac od gory, bo sasiad ani kawalka zachodzacego slonca przez nie miec nie moze, a tea-room wyglada jak malutka zagrodka przy dwoch wierzbach co juz wieksze niz chalupa som!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie nie sadzą drzew, albo nawet je wycinają, bo ... śmiecą. Znam takie opinie (sama na igły warczę), ale jednak, jak w obejściu są drzewa to jest jakos tak.....inaczej....

      Usuń
  7. Zżera mi komentarze...
    Jest różnica jest, ale jak wszystko wymaga pracy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała jakiej!!! Jak sobie przypomnę, jak wlekliśmy na płachcie śmieci, ziemię, darń, bo nawet na początku taczki nie miałam, to nie wiem, czy dziś miałabym na to siłę.....

      Usuń
  8. Pięknie u Ciebie jest i szfystko - no, prawie, rośnie, ino powoli. Działkę kupiliście w moje imieniny :)))
    Przytulań nigdy za mało, więc wirtualnie to czynię :) Co do remontu, to przypomniał się mi taki komiks w Świecie Młodych pt."Remont? Remont!" chyba. Fajny był.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dokładnie w urodziny psipsiółki!!! Jechała z nami i mężem myślać, że jadą z nami dla bezpieczeństwa i na świadków zakupu, a u notariusza dostała akt notarialny do podpisania, mąż jej zrobił prezent na urodziny. Mają działkę obok na :)))

      Usuń
    2. A już myślałam, że ta psiapsiólka to moja siostra, bo to też jej urodziny :)

      Usuń
  9. Jeżdżąc na Mazury patrzyłam ja rosną takie działeczki pod Pasymiem czy Marsobach i jeszcze wielu miejscach. To niesamowite i fajne. Cóż jakoś nam nigdy nie udało się zgromadzić funduszy ale może jeszcze kiedyś. Tak od podstaw zrobić wszystko to było moje marzenie...Podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zaryzykowaliśmy, bo ten ugór wtedy był po korzystnej cenie.Teraz te działki są 4 razy droższe i byłam głupia, że wtedy nie zaryzykowałam kupić ich więcej, ale kto to wiedział..........

      Usuń
  10. Przytulam czule, Mnemo, w najgorszych chwilach myśl sobie o Kaczorówce... bossskie miejsce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie u Ciebie Mnemo, cuuudnie po prostu!
    Uśmiałam się z tytułu. Kuro to czarny, neko to kot, więc kuro dupo neko to czarna kocia dupka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz na, co mi przyszło?. W kociej doopce jestem, na dodatek czarnej:))
      Twoja wieś też fajna, ja o domu to raczej nie mam, co myśleć, musi starczyć chałupka......ale też jest dobrze:)))

      Usuń
    2. My kupiliśmy już gotową, przerobiona na dom stodołę, z 10 lat temu. Oszalałam na punkcie tego domu i musiałam go mieć. Wydaliśmy wtedy wszystkie oszczędności, a jeszcze tato nam sporo pomógł. Dziś już ta miłość przygasła, ale dom robi wrażenie. Jest wciąż niesamowity. Wygląda na to, że będziemy tam mieszkać na stałe, choć taka się zrobiłam wygodna, że już tak bardzo się nie cieszę.

      Usuń
  12. to może teraz, po raz piąty???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że co, po raz piąty? Jaśniej Agniecha, bo ja z tej doopki, jak wychodzę to już mało kumata jestem:)))

      Usuń
    2. On mnie dziś doprowadził do szewskiej pasji! Ten Blogger, znaczy się. Bo pisałam i pisałam te komentarze a on nic. Teraz już wyczaiłam, że najpierw mam się zalogować, a potem pisać. Ale wcześniej robiłam odwrotnie i nie było problemów. Nie rozumiem go.

      Usuń
    3. Też miałam ostatnio takie akcje, a dziś po każdym komciu wyświetla mi się error, ale komentarz wchodzi. Może go zapchałyśmy???

      Usuń
  13. W pamięci miałam twoje ostatnie zdjęcia z Kaczorówki i jak zobaczyłam ten wyjściowy ugór to aż mnie przytkało :)))
    Ale super robote żeście odwalili . Jak to Golce spiewajo: Pole, pole, łyse pole, ale mam już plan.
    Pomalutku, bez pośpiechu wszystko zrobię sam :)))) Ino patrzeć jak będzie San Francisco ;)))
    Ale,ale Kaczorówka lepsza od tego molocha :)))
    Trzym się ,żadna huta nie może przeciez przygnieść Mnemo :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że Wu skręcił film z tych pierwszych lat w Kaczorówce i podkładem do tego niemego filmu jest wałsnie ta piosenka?????
      Komicznie to wygląda bo na na zmianę pchamy ręczną kosiarkę, oczywiście w tempie przyśpieszonym, a w tle leci pole, pole, łyse pole............

      Usuń
  14. Był ugór, i suchi piach, i nie ma ugoru ! I piachu ani widu ! Cudnie JUŻ jest. I ile roślinek nasadziłaś. A cóś tam smędziłaś, że nic nie rośnie. No ja bym nie powiedziała ! ... I przytulam, tak na zaś, jakby co :) A jeszcze mówisz, że w remontach będziesz siedzieć. Łomatko, trzęsie mnie na hasło remont !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że cos koło setki krzaczków wetkłam, a może ciut więcej???
      I tego tak za bardzo nie widać, ale wierzę, że będzie. W tym roku skróciłam modrzewia i pierwsze świerki, nie chcę gigantów zasłaniających zachód słońca, giganty już mam, sosnowe, rosną z tyłu i z boku- starczy!!!
      Przezyję i remont, czasem, żeby łeb odparował dobrze pouczestniczyć w fizycznej robocie:)))

      Usuń
  15. Nooo, pięknie tam u Ciebie i prąd macie:) A roślinność - jak w ogrodzie botanicznym:)) Dojrzałam też beczkę - uroczo oplataną kwiatkami:) Na Twoim miejscu pracowałabym "zdalnie" z Kaczorówki, a oni niech sobie ten remont sami robią :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej beczki w tym roku powstało słoneczko na altanie, rozpadła się, a była wiekowa.
      Zdalnie to w moim przypadku nie idzie pracować, no można jedynie decydować zdalnie, ale skutki bywają różne:))) W sumie to w tym czasie mam 2 tygodnie urlopu.......zleci szybko, ale potem to już będzie jesień, buuuuuu

      Usuń
  16. Piękny domek i okolica.. czy to aby drewniany?
    Ja mam cały czas, permanentny remont... juz przywykłam, i nie wyobrazam sobie, ze moze być inaczej... wolę juz zresztą to, od jakiegoś ślęczenia w papierach np, a i głowa przynajmniej wolna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caluśki drzewniany, sosnowo-świerkowy. I na zewnątrz i w środku. Pieknie pachniał, jak był nowy.......

      Usuń
  17. Mnemo, niektórzy potrafią robić cuda z ugoru:) Domek śliczny. Mnie się marzy taki drewniany i cały czas oglądam katalogi z takimi domami, zaklinam rzeczywistość:)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)