niedziela, 7 grudnia 2014

Jeszcze raz o tym moim psie










Boszsz, ale Wy jesteście szybkie, jak te szczały:)))) Na dodatek wstają skoro świt i to w niedzielę!!!!!

 Puściłam posta przez nieuwagę. Wczoraj wkleiłam zdjęcia, dziś miałam dopisać, a tu frrrrr i jakoś mi się opublikowało:)))

To, ja donoszę, że chciałam go, tego pucusia pokazać, jaką ma krzywdę, właśnie, na tych poduszkach jak musi leżeć...

A ta wielka tuba to psi szampion, z odżywką, która pachnie delikatnie pudrowymi wiśniami, niweluje psi smrodek, szczególnie po spacerku, jak pada deszcz. I ładnie się sierść błyszczy. Miał różne szampony, ale ten jest super. Niestety, choć Mopcianek nie jest duży, to smrodek potrafi produkować spory, a ja nie mam ochoty spać razem z takim śmierdzielem, więc piorę psa. Zimą, bo latem w zasadzie nie trzeba. Wymoczy się, co tydzień w jeziorze ( lubi pływać), wytarza w mazurskiej trawce i smrodku nie ma:)))

Na ostatnich zdjęciach to ja mu nie robię żadnej krzywdy, chciałam Wam pokazać, jaki to spolegliwy i mądry psiul (jeszcze trochę i zacznie mówić, poważnie;)

Ostatnio, jak byłam na szczepieniu to  wet, dokonując przeglądu Mopka powiedział, że kamień na ząbkach psów to nie tylko smrodek z japki, to w przyszłości wypadanie zębów, przetoki i cierpienie zwierzaka.
Mopek ma trochę kamienia, bo on nie ma czym go sobie oczyścić, smakołyków i ciasteczek psich nie chce jeść, suchą karmę ma do pogryzania, głównie je puszki. Już się zdecydowałam na usunięcie tego kamienia przez weta, ale do tego czasu kazał czyścić zęby pastą dla psów. Wiecie, jak to fajnie wygląda, jak ja za to się zabieram? Wołam go łagodnie, on już wie, i przychodzi, ale tak po drodze to mu ogonek więdnie, co jest oznaką, że nie jest bardzo zadowolony. Nie muszę go trzymać na siłę, nic z tego, przemawiam tylko łagodnie, mówię, co teraz będę robić. A on siedzi i pozwala sobie te zęby myć......
O to tak miało w wielkim skrócie być....................

45 komentarzy:

  1. Żeby być pięknym, trzeba cierpieć... Słodki Mopek:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. A co Ty jemu, temu Mopku, za krzywde wyrzadzasz? Widac, ze jest bardzo niezadowolony...
    Chyba bede to musiala zglosic do lokalnego TOZu... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bym cię ugryzła. nie można psu w zębach grzebać bez jego zgody.

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedne zwierzątko! Własna pańcia go krzywdzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ożeszsz, to ja w trosce o jego uzębienie, pokazać chciałam, jaki dzielny, mądry i takie tam, a ona, że krzywdzi......

      Usuń
    2. Wyobrażasz sobie, co pisałby Mop, gdyby miał własnego bloga?

      Usuń
  5. Boszsz, ale Wy jesteście szybkie, jak te szczały. Puściłam posta przez nieuwagę. Wczoraj wkleiłam zdjęcia, dziś miałam dopisać, a tu frrrrr i jakoś mi się opublikowało.
    To, ja donoszę, że chciałam go, tego pucusia pokazać, jaką ma krzywdę właśnie, na tych poduszkach musi leżeć...

    A ta wielka tuba to psi szampion, z odżywką, która pachnie pudrowymi wiśniami, niweluje psi smrodek, szczególnie po spacerku, jak pada deszcz. I ładnie się sierść błyszczy.
    Na ostatnich zdjęciach to ja mu nie robię żadnej krzywdy, chciałam Wam pokazać, jaki to spolegliwy i mądry psiul (jeszcze trochę i zacznie mówić;)
    Ostatnio, jak byłam na szczepieniu to wet, dokonując przeglądu Mopka powiedział, że kamień na ząbkach psów to nie tylko smrodek z japki, to w przyszłości wypadanie zębów, przetoki i cierpienie zwierzaka.
    Mopek ma trochę kamienia, bo on nie ma czym go sobie oczyścić, smakołyków i ciasteczek psich nie chce jeść, suchą karmę ma do pogryzania, głównie je puszki. Już się zdecydowałam na usunięcie tego kamienia przez weta, ale do tego czasu kazał czyścić zęby pastą dla psów. Wiecie, jak to fajnie wygląda, jak ja za to się zabieram? Wołam go łagodnie, on już wie, i przychodzi, ale tak po drodze to mu ogonek więdnie. Nie muszę go trzymać na siłę, nic z tego, przemawiam tylko łagodnie, mówię, co teraz będę robić. A on siedzi i pozwala sobie te zęby myć......
    O to tak miało w wielkim skrócie być....................

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Ci wybaczamy, w imieniu Mopka.:-)

      Usuń
    2. No dooobraaa, nie doniose na Ciebie. Ja myje psie zeby psia szczoteczka i psia pasta o smaku wolowiny. :)))

      Usuń
    3. Pantero, a spróbowałaś pasty, czy aby na pewno o smaku wołowiny?

      Usuń
  6. o mamuniu, biedne malenstwo, tyle meczarni...ale pachniec wisniami, ach i och! ja tez bym chciala!! rhehr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczęta, ma któraś konfiturę wiśniową dla Opakowanej?? Ja mam tylko borówkową......

      Usuń
  7. wiesz, Mnemo, my taką suczkę straciłyśmy 8 maja, przejechał ją rowerzysta :{{{
    serce nam nadal pęka
    teraz chcemy kupić kolejną yorczynę, bo Amelcia bardzo tego pragnie
    mamy jeszcze inna suczkę, przygarnięta, a właściwie zabraną oprawcy
    to duży pies- podobny do wyżła fryzyjskiego, bądź niemieckiego - jest super, ale brak nam przytuanki, spania z nią, noszenia na rękach itd :)

    buziaki :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Viki, ja sobie nawet tego nie chcę wyobrazić, dlatego pilnuję go, jak oka w głowie. Był pogryziony przez dużego psa na Mazurach, mam taką traume, że nawet w lesie prowadzę go na smyczy. Ten pies potrafił się pojawiać w lesie nawet kawał od domu, łaził za swoja panią na jagody. Niewiele brakował, a Mopka by nie było. Niektórzy pewno się stukają w czoło, ale ja co chwilę sprawdzam gdzie jest, jak go nie mam w zasięgu oka. Przeważnie śpi na fotelu na tarasie, albo na trawce w słoneczku. Wiesz, nawet w schroniskach trafiaja się yoreczki, zobacz tu.....http://www.psianiol.org.pl/adopcje?species=d&status=1&page=1&id=2879,może nie trzeba kupować.....

      Usuń
  8. Cudny ten Twój Mopek :-)
    Ostatnio interesują mnie yorki :-)
    I po co to wszystko, po co, przecież pachnie łądnie po psiemu :-)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobie to może i pachnie, ale mnie już nie. To tak jakbyś spała z głową w koszu z brudnymi skarpetkami.....

      Usuń
  9. Musiałabym mieć wiekszą kanapę dla Garipa :)
    A zęby to najlepiej czyszczą kurze łapki i kości cielęce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mopek nie jada kości, czasem na Mazurach kupię mu taką wielką, którą mymla sobie, ale potem cały ma pysk uklejony. Wyjatkowo, czasami zje chrząstki z kurczaka, ale bywa, że potem pawia puszcza. Takie to niestety delikatuśne.

      Usuń
  10. Śliczny i grzeczny. Wie, że musi dbać o urodę i zdrowie. Zapachu mokrego psa też nie lubię.
    Mojemu poprzedniemu kotu futerko pachniało siankiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak kocie futerka pachną siankiem, nasze na wsi, wylegiwały się w stodole na sianie i też tak pachniały.

      Usuń
  11. Żal mi go. Niebieska poduszka nie pasuje do koloru sierści przecież! I zapach powinien być jaśminowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, co do zapachu, to polemizowalabym czy jaśmin, czy wisznia, ale to, że Mopkowi brzytko wew niebieskim, to Ci powiem Hana, że złośliwa jesteś ! Mopku w bŁękitach jest PIENKNIE !

      Usuń
    2. Oj widzisz Hana, bo ja się nie znam. Muszę chyba dekoratora wnętrz zaprosić, powinien sobie z tym dylematem poradzić, nie???

      Usuń
  12. Kiedyś mówiło się jakoś tak - pieski żywot czy psi... teraz wiem :)
    Śliczności! elegancik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Wu ostatnio stwierdził, że chciałby być Mopkiem, ale u nas w domu.......widać mu zazdrości:)))
      Mój szwagier zawsze się żalił, że jego żona ( czyli moja siostra), na pierwszym miejscu stawia, dzieci, potem psy i koty, a dopiero potem on..........

      Usuń
  13. O Mpku to możesz cały czas ! Mnie takie tematy nie nudzom ! Swojemu poprzedniemu psu zawsze czyściłam zęby specjalną szczoteczką, a teraz ta moja cudna małpa renke by mi odgryzła przy samem łokciu, żebym najmniejszą próbę dostania do jej paszczy uczyniła. Kamień miala usuwany ze czy lata temu nazad, Jakoś tak w styczniu, lutym trzeba będzie znów usunąć. Ona też nie je tych twardych kupowanych, co to niby zęby czyści - bo rzyga po tym, a kościów jej nie daję .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pies psu nierówny. Suka siostry nie da sobie tknąć pazurów, a Mopkowi, jak trzeba też obetnę, bo on taki już jest, ufa, że nie zrobię mu krzywdy, więc pozwala na wszelkie zabiegi..
      Kiedyś dostał taki patyk zielony, taka przegryzka dla psa, on to zjadł, a potem zrobił kupę konsystencji farby akrylowej jaskrawozielonej. Fujjjjjj

      Usuń
  14. O, przypomniało mi się, Mnemo, w Kurniku prosiłam Cię o rzepis na rypkę octową, podeślij mi cooo ? Bo uwielbiam, a mam na nią przepis, ale nie do końca mi pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to kochana proste jest.

      Ja smażę prawie zawsze mintaja, mnie smakuje najlepiej,ale można inne rybki też, jadałam kiedyś łososia.
      Kupuję płaty, a przepis jest tak na kilogram rybki.

      Płaty (mogą być mrożone), kroję na ładne kwadraciki, solę, pieprze, tochę sypię przyprawą do ryb. Potem w mąkę, jajko i w bułkę tartą. Takie opanierowane smażę na złoto. Wykładam na ręcznik papierowy, zeby odsączyć olej. Można je smażyć tylko w samej mące, ale z bułką tak bardziej na bogato.

      Gotuję zalewę.
      4 szklanki wody
      1 szklanka octu 10%
      3-4 łyżki cukru
      1 łyżka soli.
      Do zalewy daję listek laurowy pieprz, ziele angielskie i cebulkę krojoną w krążki.
      Gorącą zalewą zalewam ułożone w naczyniu, albo w garnku ryby. Koniec, najlepsze są tak na 2 - 3 dzień. Trzymam w lodówce. Wersja z pomidorkami to jest tylko taka, że dodajesz słoiczek, ten średni, przecieru do zalewy, trzeba to zagotować. Może być potrzeba troszkę więcej cukru.

      Usuń
    2. Dzięki :) Już piszę !

      Usuń
    3. Ściągłam do rzepisów.

      Usuń
    4. Fajnie, będę miała pod ręką.

      Usuń
  15. Prawdziwy Książę :) Arystokracja umie się po prostu zachować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaka on ma piekna mordusie:) I rzeczywiscie mu do twarzy w tych niebieskich pieleszach:)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)