sobota, 20 grudnia 2014

Przeglądając zdjęcia ......

Przeglądając zdjęcia dla Gosianki, natknęłam się na takie oto...

Były wakacje, na które zaprosiłam siostrzenicę. Jest 6 lat starsza od mojego synusia, ale dogadywali się dobrze. W ciągu dnia, bo, jak przyszło do spania to robiła się mała awanturka.

 Musieli spać razem, bo mieliśmy wtedy malutkie mieszkanie. Łóżko po rozłożeniu było duże i spokojnie się na nim mieścili, ale awantura była o nogę, która wyszła "za połowę", albo poduszkę, którą "mi dotknęła", w końcu o kołdrę, którą ciągnęli każde w swoją stronę.
Musieli dostać, dwa jaśki i dwie kołdry, ale i tak się kłócili.

Kiedy już zmęczeni awanturką zasnęli, można było, zza uchylonych drzwi, oglądać takie obrazki.
Śpią zgodnie, w jedną stronę ułożeni.......młoda przykryta śpiworkiem, młody, jak zwykle odkopany, ale "jego" kołderka obok. Nie dał jej tknąć.
Mija jakiś czas, zaglądamy znowu...
Młoda capnęła młodemu "jego" kołderkę, a młody śpi już na podłodze....
Zepchnęła go, czy sam oburzony, że musi dzielić się łóżkiem, przeniósł się na podłogę?

Trudno stwierdzić, ale widok rozkoszny prawda? Komiks taki.
 A to inny dzień, poznaję, bo piżamka inna:)
Jak widać poduszki są zbędne, ułożenie "ciał" wskazuje, że przed zaśnięciem stoczono malutką wojenkę.......
Fajnie tak popatrzeć na zdjęcia w albumie.
Młoda dziś już jest sama matką, Pysia za kilka dni kończy roczek, a sama młoda już po 30-tce. Młody to już facet........

Nie do wiary, jak ten czas szybko leci.....

P.S.
U mnie duje, że mało łba nie urwie, paskudna aura, nic tylko leżeć i nosa nie wystawiać.
Z zakupów świątecznych to mam na razie 2 kilo buraków:))))





39 komentarzy:

  1. Hehe...u mnie Absorberka uskutecznia taniec św. Wita. To oberwę nogą, to z bańki. Masakra :)))
    Mnemo- wygrałaś tymi burakami. Ja mam tylko 10 szt. (tak napisałam Ojcu i tyle kupił) :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo panowie, niezleżnie od wieku są bardzo dosłowni. Kazałaś 10, masz 10:)))

      Usuń
    2. Kuzynka kiedyś wysłała chłopa do sklepy po trzy cytryny, wrócił z takim chemicznym napojem "3 cytryny";))))))) Posikałam się z tego konceptu;))))

      Usuń
    3. Są jeszcze 3 limonki, tego samego producenta:)))

      Usuń
    4. No nie mogę;)))) A są "trzy buraki"?

      Usuń
    5. Burków nie widziałam, no i od lat tego dziadostwa już nie piję. Ale limonki były smaczne nawet:)

      Usuń
    6. Pod każdym sklepem z piwem z łatwością znajdziesz 3 buraki.

      Usuń
  2. Mnemo, 2 kilo burakow to juz duzo :) Bedzie barszczyk pyszny i jak by sie tak uparl to wystarczy :)
    A czas pedzi, jak ten wiatr u Ciebie obecnie :) No i nic nie poradzimy. Piekne wspomnienia zdjeciowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś tydzień wcześniej już się w garach stało, a teraz jedno popołudnie ( to będzie wtorek) i po ptokach. Wyćwiczone.
      Barszczu robię dużo bo popijamy go sobie na lepsze trawienie. No i, jak ktoś ma zespół dnia następnego to ładnie łagodzi objawy:))

      Usuń
    2. I u mnie tak będzie. Wtorek gotowanie. :)

      Usuń
  3. Buraków mam kilo. Farsz do uszek, sos do mięsa i starty chrzan. Bałagan też mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszsz, ale my zapobiegliwe jesteśmy. Wszystkie mamy buraki:))))

      Usuń
    2. Ja buraki kupię jutro:) A co tam!

      Usuń
  4. Hrehrehre, ja mam kapustę, 3 cebule i - uwaga - 2 kartoniki soku z buroków, zgadnijcie na co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapustę też mam, w puszcze, z Lidla, ale kupiona chyba latem:))
      Buroki na barszcz, dopieprzysz, dosolisz, listek wciepniesz, czosnek i barszcz będzie.

      Usuń
  5. Wygrała pani mlostek borszczu z kartunika!

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Hana, ma szybki i prosty sposób na barszcz. Kartuniki:)))

      Usuń
    2. Musialabym do Polski skoczyc na chwilkie, tu nie ma. ;)

      Usuń
    3. Pantera, coś podobnego, Miemcom kartuników zabrakło??? Czy buroków?

      Usuń
    4. A wiesz, że naszemu przyszywanemu wujkowi to wysyłałam barszcz w torebkach do Niemiec właśnie, Nie wiem, nie znają tam barszczu??? Pantera pisz, najwyżej Ci buroków wyślemy woryszek. A ja dołożę przepis na pyszny barszcz.

      Usuń
  7. Ja też nic nie mam. Pierniki upiekłam i zjedzone:) Te małe wojny poduszkowe mam prawie codziennie, chociaż każda ma swoje łóżko:) I takie zdjęcia mam pobitewne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. :)
    :) buraki mam i to ze swojej grządki
    :) buziaki przedświąteczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziaki Jolu. Przynajmniej wiesz, że buroki bez chemii. A ja lubię buroki. W jarzynce i w zupie i na kwaśno.

      Usuń
  9. i pierniki masz upieczone ;)
    wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego dobrego Klarko. Pierniczki kruszeją, a ja mam wysokie ciśnienie. Psiakość, jak ja lubię te niespodzianki i to wtedy, kiedy robota czeka.

      Usuń
  10. Fajne zdjęcia i wspomnienia :)))
    A ja mam bigos - jeszcze niegotowy ;) Buraczki - sztuk dwie. I bałagan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze pranie i tonę prasowania. I ciśnienie 153 na 113, słaniam się na nogach i poleguję. Wrrrrrrrr

      Usuń
  11. Scenki świetne :))

    Wygląda na to, że nikt nie przygotowuje się do świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wielkie gotowanie to jeszcze za wcześnie, po co jeść stare? I nie mam zamrażaki i nie mam balkonu, gdzie można gary wystawić. Dziś zrobiłam rybki w occie, bo te mogą stać. Dobrze najdą do świąt.

      Usuń
  12. U nas nie wieje...
    Świetne zdjecia i jakie miłe wspomnienia :-)))

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja juz mam prawie wszystko kupione. Jutro Pragmatyk jedzie walczyc w biedronie o warzywa i owoce ;-)
    Zdjecia cudne :-) i dzieciaki sa cudne.
    Dziedzic mi sie wlasnie kokosi obok. Oczywiscie rozkopany ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. dziś nie muszę, to nie wychodzę z domu, to co za oknem skutecznie mnie zniechęciło ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najserdeczniejsze życzenia szczęśliwych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia
    oraz wszelkiej pomyślności i sukcesów w Nowym Roku składa cudARTeńka.
    Dołączam podziękowania za Twoją obecność na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. He, he Mnemo, fajne foty:) Mnie i kuzynce, nikt takich zdjec nie robil, a ztym wspolnym spaniem, bywalo podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnemo, jeszcze raz pięknych Świąt:***

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)