poniedziałek, 13 lutego 2012
Kolejne drewienko
Oto kolejny wytwór mojego szaleństwa de-kupa-żowego. Pudełeczko zostało pobejcowane, leciutko pobielone, tyleż samo spatynowane ( a jakże muszę ćwiczyć, zgodnie z kursikiem od Marty - http://deco-pasja.blogspot.com/p/kursy-krok-po-kroku.html) i na dodatek troszkę pozielenione. Oczywiście też polakierowane, co widać w lewym rogu, gdzie lakier był w trakcie wysychania. W kolejce czeka kolejne pudło, tym razem większe i trudniejsze. Zdradzę tylko, że będzie na ludowo:) Uwielbiam te kogutki i splatane wzorki!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Bardzo fajnie wyszło to pudełeczko :)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne pracki na ludowo, coraz bardziej mi się takowe podobają. Może i ja coś na ludowo wymodzę.
Jeśli chodzi o kropeczki. Farbę musisz rozwodnić, ale nie za bardzo. Kleksy robią się dlatego, że jest za dużo wody. Proponuję na początek ze dwie warstwy lakieru, byś mogła te kropeczki zmyć (ja zbieram wilgotną szmatką) jak coś pójdzie nie po Twojej myśli :)
Powodzenia w kropeczkowaniu :)
Pozdrawiam
Marta
Dziękuję, tym bardziej mi miło, bo zaledwie kilka dni minęło jak zaczęłam się bawić w decoupage.Zastosuję Twoje rady kropeczkowe, jak zacznę coś robić pasującego do kropeczek. Teraz czeka ludowe pudełko, krzesło i wiaderko:)A po ludowe inspiracje zapraszam na Kredytową w Warszawie do muzeum Etnograficznego :)
OdpowiedzUsuń