Tocząc wojnę z noso-gardzielą dokończyłam kuferek magnoliowy, zmieniając kilka razy koncepcję na jego wykończenie. Wyszło tak jak widać ( jak zwykle brak odpowiedniego światła dziennego, dobrze, że coraz dłużej widać). Przynajmniej nie jest "na ludowo" :)
A dziś, jakby na moje życzenie, ktoś wystawił do śmietnika, bardzo ładną szafkę z litego drewna sosnowego. Właśnie o takiej myślałam, a tu patrzcie stoi sobie przy śmietniku i czeka........ Teraz chyba zażyczę sobie kredensu:))
W środku.
Element środka.
Z zewnątrz.
Poproszę adres smietnika! :))Kuferek swietnie pomyślany. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKażdy przyblokowy się nada, choć preferowane bloki takie 30- 40 letnie, wiosna idzie zaczyna sie czas remontów. Pod nowymi nie znajdziesz staroci....
UsuńP.S. Błagam wyłącz identyfikację obrazkową, bo strasznie utrudnia komentowanie :))
OdpowiedzUsuń:) jasne, nawet nie wiedziałam, że jest włączona:)
OdpowiedzUsuńpiękny
OdpowiedzUsuńDziękuję:) I witam na "babskim" blogu, gdzie mężczyźni to rzadkość:)
OdpowiedzUsuń