wtorek, 22 stycznia 2013

Taca dla Hany, hiacynty i głosik na Mopka

Taca dla Hany zrobiona, pieniążki już pofrunęły dla psiaków. Tym czynem wyrwałam się z poświątecznego marazmu i zawieszenia mej dekupażowej twórczości no może nie na kołku, ale pod stołem. Wywaliłam dziś warsztat spod tego stołu, czym narobiłam bajzlu okrutnego, ale przy okazji znalazłam pistolet na gorący klej, który był zaginął w okolicach świąt.
Wrócę też do haftu wstążeczkowego, bo torba wstążeczek spadła dziś na mnie z szafy, przypominając o tym, że przecież i tym przed świętami namiętnie się zajmowałam.
Rozpoczęłam już kilka rzeczy dla Justki, psiapsióły mojej, takich łazienkowych i pokojowych ozdóbek, skrzyneczkowo - pojemniczkowych.
Taca wyszła o tak właśnie. Dyrektywy przed rozpoczęciem roboty dostałam takie: proszę o kogutki i koniec.
No to wywaliłam stertę serwetek i dalej grzebać w poszukiwaniu kogutków, padło na takie, które zaraz zobaczycie. Wiecie, co odkryłam? Że nie można sobie robić zbyt długich przerw w robocie, człowiek wychodzi z wprawy. Nad wyborem chusteczki i reszty myślałam, ze dwa dni z przerwami :)
Oto i taca, niech Ci Hana koguty pieją z rana:))


Na blogu u Kretowatej poruszyłyśmy temat boćków, że czas im dupska zbierać z tej Afryki i do nas zdążać. Mamy dość zimy, zasp, odśnieżania, mokrych butów i antybiotyków na kolejną francę.
Zanim te zarazy nie przylecą, trzeba sobie wiosnę do domu przynieść samej. Drogą kupna-sprzedaży nabyłam hiacyntów sztuk 3  i wsadziłam w kosz. Już się ładnie rozwinęły, cieszą oko i upajają zapachem.
Kolejne 3 jeszcze czekają na rozkwit w pąkach.



Aaaaaa i jeszcze w konkursie na refleks plus trochę szczęścia wygrałam książkę. Jaką, doiwem się wkrótce. Będzie o zwierzakach.

No i tak przy okazji to nieśmiało szepnę, że Mopuś startuje w konkursie o tu, zdjęcie ma nr 5, ale marnie nam jakoś idzie. To konkurs, gdzie należy się reklamować dużo, a my nie za bardzo mamy gdzie.
To może ja za towarzyszem Edwardem powtórzę, prośbę "to, co? pomożecie?"




I tym akcentem żegnam się z Wami :)
A to do posluchania, dobre do poduszki i na dzień dobry też:)


26 komentarzy:

  1. Takie same koguty umieściłam dla żartu na starym abażurze od plastikowej lamp, który przerobiłam na wiaderko na jajka dla Mojego Kochanego Taty, który zajął się niedawno hodowlą drobiu;))) Miał być żart, a wyszedł hit! Do kurnika z nim nie chadza, postawiono w kuchni, jest "galowe" i jajka tylko czyste już tam mieszkają, wszyscy goście podziwiają;) - stary abażur, czaicie????
    Ja właśnie skończyłam na dziś deku - 20 par kolczyków;)
    Hanie kogut się spodoba - taca superowa, lajkuję;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, Krecie, starałam się z całych sił.
    To dawaj zdjęcie tego wiadra na bloga:) Właśnie stare, wydawałoby się nieużyteczne klamoty, po dekupażu nabierają zaskakująco dobrego wyglądu. Dlatego bacznie przyglądam się mijanym śmietnikom:)
    No toś produkcję rozwinęła z tymi kolczykami, butik otwierasz, czy co??

    OdpowiedzUsuń
  3. To Co się robota w ręce rzuca :-) Ja czekam, aż wykończymy pokoik, w którym chce rozłożyć maszynę do szycia i takie tam. Mopek głos oczywiście ma :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnemo już o tym wie, a teraz ogłaszam wszem i wobec, że taca jest zachwycająca! Prześliczna, przecudna! Zamawiajcie tace u Mnemo, to na 40 piętro nie będzie musiała jeździć. Lecę po hiacynty, bo za bociany dostałam opieprz - nie działają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,ale jeszcze ją musisz organoleptycznie ocenić, bo na razie tylko z fotki:)

      Usuń
    2. Organoleptycznie może być tylko lepiej!

      Usuń
    3. Kurka wodna, kartony za małe, muszę kombinować, jak zapakować:)

      Usuń
  5. PS. Na Mopka zagłosowałam of kors, próbowałam drugi raz, ale się nie da...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednego kompa raz, rozpoznaje po IP. Jak w sejmie , tylko raz:) Dziękujemy, dziękujemy:)

      Usuń
  6. Ech hiacynty, zawsze o tej porze najładniej pachną :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię ich zapach tak, jak bzów i konwalii, ale nie wszyscy. Moja teściowa mnie oddaje wszystkie ( ma imieniny niedługo)bo nie trawi ich zapachu.

      Usuń
  7. U mnie hiacyntów jeszcze nie ma, bo do miasta jadę za parę dni dopiero. Zapachu tychże nie trawi też Georg. Wnoszę je i wynoszę codziennie.
    Taca cudna. Właśnie tez już myślałam, że zamówię tacę u Ciebie. Tac mam bezlik, ale to tak, jak z wiklinowymi koszami. Zawsze się przydają i można się od nich uzależnić. Nie wiem tylko jeszcze jaki motyw chcę. Odezwę się.
    Na Mopka głosowałam i namówiłam różne znajome pod groźbą odcięcia os serów.
    Kuruj się Mnemo, cobyś zdrowa była. POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękujemy za głosiki:)
      Wu stuka się w głowę, bo aktualnie stoją dwa kosze z hiacyntami, ale Owieczko już są mini tulipanki i krokusy, te nie mają agresywnego zapachu. Cieszę się, że Wam taca się podoba:))

      Usuń
    2. Te mój George nie lubi żadnych kwiatów w domu. Tylko w ogrodzie i na łące. Już mi się nie chce toczyć walk. Ze dwa trzy sobie i tak kupię, ale szału nie będzie, a ja lubię. W poprzednich latach, gdy G. wyjeżdżał zimą służbowo do ciepłych krajów mogłam szaleć hiacyntowo.

      Usuń
    3. Też latem pozbyłam się ostatniego doniczkowego, "zamia" to była dobra do hodowania, nawet 3 tygodnie bez wody wytrzymała, ale tak się rozrosła, że do łóżka blokowała dostęp i Wu się wściekał, że zimnymi liśćmi go smyra po d....jak do łóżka wchodzi. Siostra przyjęła chętnie.

      Usuń
    4. A w sprawie tacy to czekam na sygnał, bo trzeba by drewienka zamówić, chyba, że tych co mam, ale mniejsza trochę od tej dla Hany. No i motyw:)

      Usuń
    5. Wiesz, mniejsza nie, lepiej większa. Takie kwiatki niebieskie na Haninej są. Czy mogę jakieś niewielkie bezładnie rozrzucone kwiatuszki niebieskie, albo fiołki? NO i mi się nie spieszy tak bardzo. Na kwiecień dopiero. Buziaki

      P.S. zamówię oficjalnie na priv

      Usuń
    6. Da się zrobić:) Kwiatkowych serwetek jest sporo, gorzej byłoby z owieczkami:)))

      Usuń
    7. Owieczkowe mam serwetki, ale już mi tych owieczek w realu wystarczy

      Usuń
  8. hiacynty są cudowne, ale ile razy przyniosę do domu po prostu usychają. coś robię nie tak.
    taca przecudnej urody!
    moje chłopaki też nisko stoją. ale sama widzę, że są lepsi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za dużo wody lejesz? One nie lubią zbyt mokro.
      A trudno z tym konkursem, to zabawa, nie zawsze mam zdjęcie super na temat:)Masz rację są lepsi:)

      Usuń
  9. śliczna taca, a na Mopka oczywiście zagłosujemy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzisz Mnemo? Mam najpiękniejszą tacę w Unii Europejskiej! Szukaj kogutków, bo coś czuję, że to nie jest ostatnia z tym motywem.
    Wessał mnie dzisiaj Twój drugi blog, chociaż tylko na (długą) chwilę. Sama sobie muszę dać po łapach, bo z torbami pójdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, mówisz, masz:)) ino po, co Ci tyla tac?

      Byłaś w moich starociach?

      Usuń
  11. Mnie niekoniecznie. Jedna śliczna wystarczy (na razie). Ale coś mi się wydaje, że jak ktoś ją zobaczy, będzie też chciał. Moja siostra na bank. Muszę się zorientować jak tam u Niej z tacami, to zamówię bez pytania.
    Byłam w starociach, ale tylko troszeczkę, bo mam termin, a potem mnie zdekapitują. Zostawiam sobie na deser i w nagrodę.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)