Temat zastępczy, bom dziś zszargała nerwy doszczętnie i nadal się nie mogę uspokoić.
Znacie ten stan?
Ani siedzieć, ani leżeć, ani spać, choć wyczerpanie wrzeszczy każdym milimetrem ciała...
Pan M w stanie takim, jak zwykle, czyli błogim. Z boczku na boczek, na plecach, kołami do góry, z oczkami otwartymi, zamkniętymi...
Ot, psia dola.
Dziś chciałabym być psem. Mopkiem najlepiej...
Mop ma dobrze...
OdpowiedzUsuńA my spacerujemy do wypeku, poki pogoda jeszcze dopisuje. :)
Pospacerowałabym, oj bardzo, ale, jak, gdym ciągle w hucie...wrrrrrr
UsuńDlaczego on nigdzie nie ma kukartki???
OdpowiedzUsuńBo to jest chopczyk:)
UsuńZ kukardką mu ładnie, był mały to miał i kitkę też miał, nawet miał się wabić Szogun...
To co, że chłopczyk? Teraz chłopczykom wolno!
OdpowiedzUsuńWolno, ale un nie kce...a ja muszę szanować jego wybory, bo się w sobie zatnie...
UsuńRany, piąte zdjęcie od góry - toż to przecież książątko:)))) I do tego jakie zalotne spojrzenie:))) Do "kukardki" nie można namawiać, jak nie chce, to nie :) I tak jest ładny:) Aaa, co tam ładny:))) Piękny:))))
OdpowiedzUsuńJak takiego nie kochać? Łypnie tym swoim okiem i już po tobie...
UsuńChciałabym być takim Mopkiem. Zniosłabym nawet ten różowy kolor.
OdpowiedzUsuńZamiennie stosujemy niebieski, miałabyś wybór:)
UsuńA, to zmienia postać rzeczy. Wolę różowy.
UsuńTo jest szczęście!
OdpowiedzUsuńBłogostan w czystej formie :)
OdpowiedzUsuńZnamy taki stan, przynajmniej ja znam.
OdpowiedzUsuńA książątko ma bardzo dobrze :))
Gwiazdor nurmalnie:)
OdpowiedzUsuń