poniedziałek, 16 marca 2015

Pan M i jego różowy...

Kocyk:)

Temat zastępczy, bom dziś zszargała nerwy doszczętnie i nadal się nie mogę uspokoić.
Znacie ten stan?
Ani siedzieć, ani leżeć, ani spać, choć wyczerpanie wrzeszczy każdym milimetrem ciała...

Pan M w stanie takim, jak zwykle, czyli błogim. Z boczku na boczek, na plecach, kołami do góry, z oczkami otwartymi, zamkniętymi...
Ot, psia dola.
Dziś chciałabym być psem. Mopkiem najlepiej...















15 komentarzy:

  1. Mop ma dobrze...
    A my spacerujemy do wypeku, poki pogoda jeszcze dopisuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pospacerowałabym, oj bardzo, ale, jak, gdym ciągle w hucie...wrrrrrr

      Usuń
  2. Dlaczego on nigdzie nie ma kukartki???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest chopczyk:)
      Z kukardką mu ładnie, był mały to miał i kitkę też miał, nawet miał się wabić Szogun...

      Usuń
  3. To co, że chłopczyk? Teraz chłopczykom wolno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolno, ale un nie kce...a ja muszę szanować jego wybory, bo się w sobie zatnie...

      Usuń
  4. Rany, piąte zdjęcie od góry - toż to przecież książątko:)))) I do tego jakie zalotne spojrzenie:))) Do "kukardki" nie można namawiać, jak nie chce, to nie :) I tak jest ładny:) Aaa, co tam ładny:))) Piękny:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak takiego nie kochać? Łypnie tym swoim okiem i już po tobie...

      Usuń
  5. Chciałabym być takim Mopkiem. Zniosłabym nawet ten różowy kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiennie stosujemy niebieski, miałabyś wybór:)

      Usuń
    2. A, to zmienia postać rzeczy. Wolę różowy.

      Usuń
  6. Błogostan w czystej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znamy taki stan, przynajmniej ja znam.
    A książątko ma bardzo dobrze :))

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)