- Można iść spać.
- Można się upić.
- Można sobie popłakać.
- Można zadzwonić do przyjaciela.
- Można nic nie robić.
Można też zająć jakąś przyjemną robotą ręce, co Mnemo właśnie dziś uczyniła, bo wcześniej już:
- spała,
- trochę się upiła,
- popłakała,
- zadzwoniła do przyjaciółek (wielu)
- nic nie robiła.
Na razie jest efekt połowiczny, prace nie są jeszcze skończone, ale jest widoczna ulga w samopoczuciu.
Dom pachnie woskiem, werbeną, wanilią, piętrzą się wokół stosiki drewienek, serwetek...
Jest miło. Jest cicho.
Tak, jak być powinno, głowa odpoczywa, nerwy przestają szarpać, tylko oczy wciąż jeszcze bolą...
I śpiewa Louis...tak, jak lubię..

.jpg)
Pierwsza!
OdpowiedzUsuńNajpierwściuchniejsza:)
UsuńPierwsza!!! a Ty jak widze bardzo pieknie sobie poczyniasz...spalas, troche sie upilas, poplakalas (??!!!), dzwonilas, nic nie robilas...a jednak znalazlas sposob na to wszystko poprzednie...ja ide do teatru. Sciskam
OdpowiedzUsuńPrzez tydzień może się wiele wydarzyć, był czas na to wszystko:)
UsuńTeatr też dobry na odreagowanie, jeśli się ma siłę wyjść z domu:)
Ech... samo życie.
OdpowiedzUsuńWszystkiego po trochu.
Prace zapowiadają się cudnie :)
Pozdrawiam.
I ja pozdrawiam Izo z Kidowa:)
UsuńPrace wyglądają zachęcająco, a poprzednie działania dały widocznie efekt w postaci chęci do działań twórczych :)
OdpowiedzUsuńTo dobrze, że zachęcająco, bo niech idą w świat:)
UsuńNa kaca najlepsza praca. Na moralnego i psychicznego tez, moga byc robotki reczne.
OdpowiedzUsuńI co? Choc troche pomoglo? ♥
Robótki ręczne, dobre na wszystko:)
UsuńJestem okrutnie zmęczona. Psychicznie, ale tak po hucianemu. To taki cykl, lepiej, gorzej, beznadziejnie, i znowu lepiej...
Bidulo...
UsuńTo minie...
UsuńDo następnego razu:))
Przyjemne z pożytecznym i zaraz człowiekowi lepiej.
OdpowiedzUsuńDobrze, że jest coś, co pomaga:)
UsuńNo jak nic nie robiła, jak robiła ! A efekt PIENKNY ! Takie smutki trza gonić sraną miotłą, jak mówiła moja ukochana Babcia :)
OdpowiedzUsuńNo, bo najpierw nic nie robiła. Przeważnie spała po powrocie do chałupy. Ale potem się zebrała i zrobiła.
UsuńTo nie smutki Ewciu, to taki wqrw i bezsilność jednocześnie.
Najlepiej za robotę się wziąć...;)
OdpowiedzUsuńBuziaki!
I jak ładnie sobie odbiłaś ten wqrw ! :)
To prawda, ale robota powinna być fizyczna.
UsuńDziękuję, jeszcze będzie kilka innych - taki mam zamiar.
Nie ma jak dłubanki ręczne. Też tak lubię. Jak zły nastrój to wydłubać go!
OdpowiedzUsuńA w czym dłubiesz?"
Usuńżycie :/ ale co byśmy bez niego robili ??? :)
OdpowiedzUsuńJak to, co? Leżeli do góry kołami i z spijali ptasie mleko:))
UsuńPięknie
OdpowiedzUsuńWidzę, że szał prac ogarnął blogi :-)
Ja dzisiaj zamówiłam materiał na zasłony, będę wykurzać ponury nastrój zimowy z domu ;-)
Bo blogi się szykują do wiosny:))
UsuńA zasłonki, jakiego koloru będą?
szare w białe grochy, chciałam inny kolor, ale prawie 3 zł droższy, za metr, ja mam tych metrów 16 - no skąpstwo przeważyło :p
UsuńI metr materiału z sówkami, po co?, na co? nie wiem, tylko zezłościło mnie, że dużo ludzi - lee sówki, opatrzyły mi się ;-)
Sówki na poduchy:) A szare w białe grochy wydają mi się ok. Lubię szarości. Ja mam zielone w zielone pasy i mam ich już dość. Swoją lata mają, a kasy mi na inne też szkoda.
UsuńMnemo, widzę, że mazurskiego powietrza Ci trza i stolicznego odtrucia.
OdpowiedzUsuńPieski wyglądają niczym obrazek w 3D. Świetne :)
Buziaki
Oj trzeba, trzeba. Wu mi już puszcza od tygodnia filmy z kolejnych lat ( on robi z każdego roku) no i mnie tak podjudza...Ja już chciałam jechać, ale sąsiedzi mówią, że śnieg leży. Prawda to?
UsuńPrace piękne, chyba i na mnie już pora, aby się czymś pożytecznym zająć:)
OdpowiedzUsuńMnie się też tak jakoś zachciało...
UsuńPanieński chwilowo wolny, to rozłożyłam majdan.
Wiem, nie każdy może mieć pracownię:)))
UsuńDom pachnie woskiem..o to, to! Uwielbiam.
OdpowiedzUsuńI jak sie moje lapy dorwa wreszcie do papieru sciernego to i humor sie poprawi, swieta racja;)
Mnemo, a zajrzyj do mnie - czytałam, że szukasz inspiracji:)))
OdpowiedzUsuńhttps://www.pinterest.com/cudartenka/
Nie wiem, o co tam kaman. Jakieś tablice mi się robią, ale puste to to... nie jest to intuicyjne, oj nie...
OdpowiedzUsuńArte nic z tego nie rozumiem, choć nie jestem tępol jakiś. Chyba się poddam.
UsuńPięknie się zaczyna pudełeczko :) Trzymam kciuki za Twój odpoczynek i "wywietrzenie" głowy :)
OdpowiedzUsuń