piątek, 9 maja 2014

Pies trawożerca......


Że pies żre czasem trawę to normalne, ale, żeby się paść???? Jak krowa, długo, namiętnie z wielkim apetytem??
Mopek dopadł trawy na leśnej drodze w majowy łikend i jadał, jadł i jadł.

Może chce przejść na wegetarianizm????



34 komentarze:

  1. Wegetarianizm ma przyszłość;) Rozumiem go;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnemo, a skąd taka fota na górze??? Rolmalnie rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam kiedyś w drodze na Mazury, bo cykam takie opuszczone domostwa,a jadąc kolejny raz, chyba za tydzień, widziałam tylko dymiące zgliszcza tego domu. Ktoś go spalił. Teraz jest tylko drzewo i obórka.

      Usuń
  3. Jako trawożerca będzie bardziej ekonomiczny ;)
    Widać brakuje mu witamin . Mojemu kotu ,sieję systematycznie owies i teraz na wiosne wcina go codziennie :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mądra psinka ! Od razu wyczaił ekotrawę :) Leśna, to nie miejska. I z jakim apetytem wcinał. Aż mlaskał z rozkoszą :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba mu coś leżało na żołądku ,
    dobrze,że nie zostawił tego w samochodzie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy "nogami" w lesie:)) Ale w samochodzie też potrafi, dlatego ma kocyk:)

      Usuń
  6. Moje też się pasą. Śmieję się, że mam kózkę Kri zamiast prawdziwej kozy ;-))
    Nie chcę Cię martwić, ale zazwyczaj jedzą trawę, jak chcą zwymiotować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przyłapałam go na pawiu, ale w lesie niech rzuca ile mu potrzeba:) Na działce często widzę, jak najpierw je, a potem wydala.

      Usuń
  7. Moja psina uwielbiala sie pasc. albo jadla jak krowina albo stala w trawie (wyzszej) i wybierala zdzbla. Poza tym piesek kochal surowa marchew, ktora nazywalismy koscia wegetarianska. W ogole psina uwielbiala wszystkie owoce i jarzyny - oprocz truskawek, pomaranczy i salaty. W parku w sezonie czersniowym musialam sie z nia dzielic zerwanymi czeresniami. No i spokojnie nie mozna bylo zjesc jablka....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak je Mela, suka siostry, Mop nie , no chyba, że to marchewka, którą daję koniom...wtedy to, co spadnie z końskiego pyska, zjada.....z zazdrości. On lubi strączkowe, gotowany bób i fasolkę:) i orzechy :)

      Usuń
  8. ciekawe jaka bedzie po przejsciu przez układ trawienny...;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. :)Moja Owczarka też wcina jak krowa na pastwisku.Wydala normalnie,drugą stroną,czasami/rzadko/zdarza się,że zwraca-tak sobie również psy czyszczą żołądek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mop, jak wydala drugą strona to czasem mu zawiśnie na trawce.....i nie wiem, jak się pozbyć:)) Smieszne są te zwierzaki, wygląda wtedy, na bardzo zdziwionego:)

      Usuń
  10. Wszystkie psy to robią, moje też. Podobno czyszczą sobie w ten sposób brzucho, ale pewności nie ma. Zdania wetów na ten temat są podzielone. Moje, kiedy jedzą uporczywie, to wiem, że będzie paw. Jeśli skubią od niechcenia, to spoko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że on nie je każdej trawy, wybiera takie miękkie)
      Często, gęsto rzygnie po trawie, ale wtedy nie, albo nie widziałam...Wyobrażam sobie ide musi trawy zjeść Frodo.....wiadereczko??

      Usuń
    2. A wiesz, że nie, on sobie niespiesznie skubie, albo spiesznie - wtedy od razu wiem, że coś jest na rzeczy/żołądku. Oba jedzą wybiórczo, zwłaszcza podchodzi im perz - w przeciwieństwie do mnie.

      Usuń
    3. Bo perz to samo zdrowie, nasze babcie to wiedziały i robiły napary z perzu.....

      Usuń
  11. Fajnie się pasie ;)
    Ja tam słyszałam, że jak psy jedzą trawę, to będzie padać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nie spełniło, jadł a nie padało:)) U mnie, bo u siostry 300 km dalej tak i w W-wie też, to nie wiem.......

      Usuń
    2. Hmmm, to moze jadł, bo w jego warszawskim miejscu padało? ;)
      Tudzież połączył się duchowo z Twoją siostrą i jej inwentarzem? ;) I jej sunią, jeśli to u niej padało? ;)

      Usuń
    3. Ale będę się przyglądać, może tym razem to był wyjątek???
      I z pewnością mu nie pozwolę żreć za tydzień, bo ja chcę ładnej pogody!!!! Dość, że w tym tygdoniu jestem uziemiona w mieście!!!

      Usuń
  12. Oj, Dziewczyny, niczego nie kumacie. On je, żeby NIE padało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już nie wiem, pozwolić czy nie?

      Usuń
    2. Pozwolić, o ile robi to zwrócony twarzą na południe.

      Usuń
    3. Oooo, to już zakrawa na odczynianie uroków:) Mnemo, on tylko liże tę trawę:) Albo jego psia natura wie, co dla niego dobre w danej chwili. Czytałam, że i Twoja natura upomniała się o odpoczynek.

      Usuń
  13. Moje też wpierdzielają - Ruda głównie. Najlepszy perz lub troszkę ostrzejsza trawka. Potem paw jak ta lala!
    Domek...hmmm... zawsze w takich momentach myślę jaką miał historię, co przeżył,kto w nim mieszkał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malowniczy był, musiałam się zatrzymać i dobrze, bo zaraz go nie było. A nad nim ta ogromna topola, w tym roku też jest tam rzepak.
      A jakie piękne, stare domy są w Solcu nad Wisłą i fajnie bo sporo ich stoi mimo, że obok nowe domy. One, te chałupki, aż powrastane w ziemię, niektórych dachy zaczynały się na wysokości mojej głowy.....

      Usuń
  14. Moje psy chętnie jedzą trawę, w dużych ilościach, podobno wspomaga trawienie...

    OdpowiedzUsuń
  15. i koty i psy pasa się na trawie. są takie, co bez trawy życ nie mogą.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wielkie dzięki za przeczytanie mojej opowieści, komentarz i odpowiedzi na pytania. Dobra jesteś - tak bez przygotowania od razu na tyle:)) Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiosenna trawa wszystkich wkręca:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Psica ma to samo, ale wybiera perz :p
    Mopek - smacznego ;-)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)