wtorek, 27 maja 2014

Zalazłam koci ogon......

Szukajcie, a znajdziecie. W zasadzie to się poddałam, bo szukałam tego ogona 3 dni, był i znik. Kamień w wodę, reszta kota jest, ogon wcięło, przyprawiałam inne ogony, ale nieeeee, coś nie pasowało. A dziś całkiem przypadkiem ogon stanął na mej drodze.
Szybciuteńko wyjęłam osprzęt i skręciłam luda-kota, co niniejszym zapoczątkowało sezon na ludotworstwo.
Osmalonych dech i pniaków już cała jest kupka,tylko siąść , czyścić olejować, patynować, skręcać, a tu trza wracać.............Kotek, jak to kotek, wlazł na płotek i mruga swoimi bleszczatymi oczętami. Za płotek posłużyła jedna z moich własnoręcznie udziałanych rozkrak na pnącza.



A teraz zwijam majdan, pakuję manatki i w drogę.....pogoda się coś kiepści, zerwał się wiatr i już nie jest upalnie, mniejszy żal będzie wyjeżdżać.
To już ostatni tym razem Wam haust sosnowego powietrza przesyłam i trele ptasie, ahoj, do następnego razu:)))




52 komentarze:

  1. Bardzo fajne zdjęcia.Ciekawe.Kto kopiuje zdjęcia to normalnie złodziej.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie kopiuję:)) Ale, jak moje ktoś chce niech bierze, co mi tam,tylko niech powie mi o tym......

      Usuń
  2. Nooo, kocisko wymiata! I ten numerek!
    Rozdziapę do pnączy bardzo porządną zrobiłaś, bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozdziap, zrobiłam trzy, wczoraj największą, na fasolę ozdobną:)))

      Usuń
  3. Przewspaniały jest!!!
    Patrząc na Twoje LUDY już mi po głowie chodzi wyczarowanie swojego... Tylko chyba poczekam aż mi dzieci podrosną, bo z codziennością nie nadążam...
    Buziole :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak podrosną i może pomogą??

      I dziękuję, robienie ludów to sama przyjemność, ale też czasu na niem jak na lekarstwo.....

      Usuń
  4. Koci ogon jedyny w swoim rodzaju i nie dziwię się, że szukałaś go uparcie, bo nie do zastąpienia ;-)
    U nas ściana deszczu i grzmi. Przynajmniej nie muszę podlewać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam w prognozach, że Was dopieszcza deszczem...... u nas było bardzo sucho, dobrze, że burza przeszła, ale sosny wypijają wszystko w mig.....

      Usuń
  5. Extra kot, extra zdjęcia :-)))
    Masz talent dziewczyno, takie inne spojrzenie na rzeczywistość :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezwykle sympatyczne kocisko :), ten ogon to mi fajkę przypomina ,z czego on jest ?
    Ta rozdziapa ,bardzo solidna .
    Wczoraj w naszym ogrodzie botanicznym odkryłam pnącą hortensję ,do tej pory nie zwróciłam na nią uwagi . Ta hortensja pnie się po olbrzymiej sośnie ,na wysokość chyba z 15 m , imponująco to wygląda .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogon to część pewnego urządzenia, które się popsiuło:))
      Moja hortensja już kawał tarasu oplotła, miała kilka kwiatów, ale zmarzły, na Mazurach zmarzły nawet bzy, było na początku maja podobno w nocy minus pięć!!!!

      Usuń
  7. Ale rewelacyjnego kota stworzyłaś!! Ogon cudny. Mam cichą nadzieję, że Pan Kot będzie jednym z głównych bohaterów nowej powieści wakacyjnej:))) Ja już czekam!
    Nie gniewaj się, ale z twojej twórczości najbardziej lubię ludy... Są naprawdę oryginalne i niezwykłe:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego się mam gniewać? Zawsze, coś bardziej się podoba, a ja też je lubię:))

      Wypadałoby temu kotu imię nadać, choć w zasadzie on już je ma:)) I życiorys mu napisać i przyszłość jakąś naszykować...

      Poczekamy kilka dni i zaczniemy, ok?

      Usuń
  8. Tak, tak! Poczekajcie na mnie, aż wrócę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, jak wrócisz. Zaordynujesz początek Hanuś????

      Usuń
    2. Nie no, początek do twórczyni należy, czyli Mnemo nie leń się! Masz kilka dni czasu na wymyślenie początku i jedziem, panie Zielonka!

      Usuń
    3. No dobrze, pomyślę, ale, jest jedno, ale.......:)

      Usuń
    4. Żadnych ale do wiadomości nie przyjmuję!!!!

      Usuń
    5. Teraz już mogę oficjalnie, Hana zacznie, bo to jest JEJ kot:)))))) Wrobiłam ją:)))))

      Usuń
    6. Tak! To jest MÓJ kot! Jego uroda na żywo jest urzekająca, zdjęcia nie oddają rzeczywistości. On jest duży, nie myślcie sobie, że to koteczek, bo to kocisko!
      Dooobra, myślę nad kocią historią.

      Usuń
    7. I wiem z czego ma ogon!!! Mnemo, to dobry materiał na konkursik!

      Usuń
    8. Wymyślimy inny konkursik:))) Ogon będzie tajemnicą, najważniejsze, że małe są szanse, aby taki ogon wystapił w wersji masowej:))

      A nad historią myśl, początki był....... w krzakach:)))

      Usuń
    9. Letnia, duszna noc była ciemna, choć oko wykol. Malutka wieś zagubiona pośród lasów, spowita mgłą i ciemnościami wyglądała na wymarłą. Jedynymi oznakami życia było niemrawe poszczekiwanie znudzonych psów i czkawka dobiegająca przez otwarte okno chałupy przycupniętej na skraju wsi.
      Skrzypnęły rozklekotane drzwi. Na progu zamajaczyła niewyraźna postać w białym, zgrzebnym gieźle. Szurając nogami po gumnie i mamrocząc coś niewyraźnie, postać podeszła do studni. Brzęknęło wiadro, a panującą wokół ciszę przerwał głośny bulgot wody wlewanej do gardła zakończony donośnym beknięciem. Czkawka ustała.
      - Aaaaaaaa... - westchnęła z ulgą postać.
      Złapała wiadro i reszta wody wylądowała w pobliskich zaroślach. W tym samym momencie zarośla wydały przerażający dźwięk przypominający ni to wycie kojota, ni to krzyk pawia. Przerażona postać z głośnym trzaskiem upuściła wiadro i bębniąc bosymi piętami po gumnie pognała do chałupy. Drzwi zatrzasnęły się z hukiem. We wsi rozszczekały się psy, tu i tam w oknach zabłysło światło.
      Z trzaskiem łamanych gałęzi i innymi piekielnymi odgłosami, dzwoniąc z zimna zębami, z zarośli wyszło coś, co postronnego obserwatora mogłoby przyprawić o atak apopleksji. Nikczemnej dość postury, z płaską głową i sterczącymi uszami, na krótkich nóżkach i z obłym tułowiem z do którego przyczepione było coś, co nie było ręką, a przypominało raczej starą kopyść. Ale najdziwniejsze były oczy o źrenicach, które przywodziły na myśl łebki od gwoździ, nos zaś wyglądał jak klucz rozklepany na kowadle. Stworzenie odziane było w plugawą szatę, miejscami osmaloną.
      - Tfu! - rzekło szczękając zębami.

      Usuń
  9. Kociszcze cudne! :)
    A rozkrak musiałabym chyba sobie zrobić...hmmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)

      Rozkraczydła proste w budowie, ale dobrze mieć wkrętarkę to insza inszość niż zbijanie gwoźdzmi..........( gwoździami?)))))

      Usuń
  10. Kot jest CUDNY !!!
    Fajnie te ludy wymyśliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) Widziałś inne? Są na górze w zakładce...........

      Usuń
    2. Widziałam ! I jestem zakochana w aniele, ptakach i dziwaczku na ostatnim zdjęciu - tym z błękitnemi óczmi. W kocie też jestem bardzo zakochana. Choć wszystkie mi się Twe ludy podobują bardzo ! I tak se myślę, że chciałabym któregoś mieć :)

      Usuń
    3. Cuszsz, idzie sezon będą się robiły.........Tylko, że tak, jak janiołowie, ludy są dla konkretnych osób, czyli , jak je robię myślę o tej osobie i muszą do nej pasować. Jaki lud pasowałby do Ciebie?

      Usuń
    4. A to mi zabiłaś ćwieka :) Myślałam, i myślałam i chyba najbardziej utożsamiam się z kotem - bom okrutnie niezależna i do niczego mnie zmusić się nie da, a i drapnąć potrafię (ale jedynie w słusznej sprawie - np mendę jakowąś, nie tylko z huty), lub właśnie ten dziwaczek niebieskooki - bo wygląda na troszczącego się o wszystko dokoła, i łagodny jak baranek :)

      Usuń
    5. A to wiem, pierwsze mam skojarzenie po opisie, żeś "twardzielka".......czyli mnemolud twardzielkowy musi do Ciebie pasować:)

      Usuń
    6. Mnemo, ale mientka też jestem. I dosłownie też :)

      Usuń
    7. Aha, i powiedz mi,bo mnie to męczy, to Twoje zdjęcie główne bloga ? Cudne ! I jeśli tak, to co to kwitnie tak pięknie ? I te bluszcze na drzewie !

      Usuń
    8. W kwestii zdjęcia zerknij tu są szczegóły: http://de-kupa-ge.blogspot.com/2014/05/po-prostu-patrzcie.html

      a z ubiegłego roku z tego samego miejsca tu: http://de-kupa-ge.blogspot.com/2013/05/byam-przez-chwile-w-raju.html

      W kwestii mnemoluda,k twardzielkowy psychicznie, mięciutki fizycznie??? Dobrze zrozumiałam???

      Usuń
    9. No, kurcze, te z 2014 widziałam, bo już Cię czytałam przecież. Ale wtedy wstawiłaś dużo zdjęć, i wszystkie były cudne. A teraz to jedne, jedyne błyszczy jak CUD :)
      A co do kwalifikacji psychicznej mojej - to chciałam powiedzieć, że jestem i mientka i twarda :) W zależności od okliczności. Czy trzeba przypieprzyć, czy przytulić :) I bardzo dobrze zrozumiałaś, mientkość ficzyczna aktualnie występuje. Niestety !

      Usuń
    10. Ha,ha, to tak jak u mnie z tą mientkością:))) To już wiem wszystko, co trzeba:))

      Usuń
  11. Dorób mu psa!!!! Koniecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie powinnam dwa psy, żeby było tak, jak w realu...........

      Usuń
    2. O to, to! Wielki i mały!

      Usuń
  12. Jestem zachwycona tym co stworzyłaś! Fantastyczne oczy!
    Jeżeli jest się w sieci i komuś podoba się moje zdjęcie, to je weźmie, jakość moich jest taka, że nie nadają się na sprzedaż, może lepiej aby zapytał ale ja nawet nie zaznaczam znakiem zdjęć, bo po co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję Mażenko:))
      Tzn, wolałabym, żeby ktoś nie zabierał zdjęć w celach zarobkowych, ale jeśli potrzebuje na własny użytek, to, co mi tam...........

      Usuń
  13. o boziuuuuuuuuuuuu jaki on cudny:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Wystraszylam sie najpierw, oesuuu, koci ogon?
    No taki, taki jest swietny:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Kicia do domu wróciła, więc moge spokojnie czytać i oglądać posty z kotami i ich przygody z ogonami ;)
    Ten Twój, Mnemo jest bardzo ładny :) Ogon też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))
      Ech, z tymi kotami, człowiek czeka i wygląda i zawsze się martwi, czy wrócą.....

      Usuń
  16. Świetny.
    Rozkraczydła też.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejujciu jaki piękny :-) Dobrze, ze Ci ten ogon pod nogi wlazł ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocisko jest fantastyczne, ciekawe co moje psiny by na to powiedziały?????

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)