W zbliżeniu wygląda, jak "niewiadomoco".....jakiś wzorek, jakieś porosty......
Prawda jest prozaiczna, to tylko ręka Wu w zbliżeniu, a na niej pył bitewny.....tfu....remontowy.
Dla zobrazowania opisów remontu z poprzedniego posta. Teraz już wiecie, jak wyglądały wszystkie graty po tym śrupaniu podłogi, właśnie tak, jak ręka Wu.
Tak do końca zgadła, co to jest Orszulka, ale wiele z Was dobrze kombinowąło, że to wióry:))
Dla wszystkich zgadujących i Orszulki, kwiatki w kaczce, którą wyszperałam na starociach. Cudna, prawda??
A teraz spadam na obiadek, kurki w śmietanie z ziemniaczkami jeść będę:)))
Buziaczki z zalanych słońcem Mazur!!!!!!
Smacznego obiadku życzę ...kaczka cudna, a Mazury jeszcze cudniejsze :))
OdpowiedzUsuńŚciskam :)
Obżarstwo to było, niestety, ale kurki są takie pyszne.....
UsuńCzyli wióry na ręce W. :) Kaczka cudna i kwiatki w niej też :)
OdpowiedzUsuńKurki pyszne są, a szczególnie te własnoręcznie zebrane ....
Teraz jest urodzaj, bo padało, więc rosną, jak..........grzyby po deszczu.
UsuńKaczuszka przepięknej urody ...no te kurki w śmietanie :))))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam słonecznie :)))
A jaka wielka!!! Ta kaczka oczywiście.....
UsuńZa kwiatki w kaczuszce najuprzejmiej dziekuje. Moglabym dlugo kombinowac, ze ten pyl wiorowy osiadl byl na rece, nigdy bym na to nie wpadla! :)))
OdpowiedzUsuńA bardzo proszę:))) Wpadłabyś, byłyby podpowiedzi:)
UsuńNo nie Mnemo, nie wciśniesz mi takiego kitu, że wszystkie meble i graty masz OWŁOSIONE. Nie uwierzę, i już.
OdpowiedzUsuńSmacznego!
Owłosione???
UsuńRacja, AgniechA jest czujna!!!! Kłaczków meble i ściany nie mają, za to pajęczyny!!! I to jakie!! Na tym drewnie nie było ich widać, a i w końcu ja ślpa kura, za to, jak osiadł na nich pył....musiałam odkurzać całe ściany i sufit.
UsuńAle kosmaty to Wu jest!
Usuńwiory zadziałały jak przedłużanie rzęs, ale swetra na klacie nie ma......
UsuńMoj ma na klacie i na pleach. Mam niedzwiadka w domu ;)
UsuńI to nie olej był, tylko wosk do depilacji!
OdpowiedzUsuńMika nie ma prądu, bo nękają ją burze, ja nie miałam prądu, bo nęka mnie susza. I weź tu zrozum człowieku!
OdpowiedzUsuńCoś takiego!!! Ja miałam dwie burze i wyobraźcie sobie ani razu nie wyłączyli prądu. Cud normalnie!!!
UsuńMnemo, daje Ci Gold Star za to, ze na urlopie zachcialo Ci sie walczyc z pylem ;)
OdpowiedzUsuńZa kfiatuszki w uroczej duckowej dziekuje :)
A Twoj Wu ma rece do nieba :)
Inaczej by nie dało rady, tylko na dłuższym pobycie. W łikend nie wyrobiliśmy się. Już zapomniałam o tym perdolniku, a faktycznie chałupka zyskała na wyglądzie.
UsuńO Mnemo, miej litość! Kurki w śmietanie. U nas żadnych kurek.
OdpowiedzUsuńA tutaj Owieczko wysyp. Wczoraj chodziliśmy może z godzinkę i sporo nazbieraliśmy. Przyjadą dzieciaki to się wszystcy najemy. Wiesz w tym wielkopolskich lasach to nie wiem, czy rosną, ja nie pamiętam, aby rosły. Na targowisku w Ostrowie jednak mają to chyba gdzieś znajdują, a może zamawiają kurierem tutaj??? Tak znajomi ze Śląska robią. Zamawiają kilka kilko, a miejscowi wysyłają im kurierem, na drugi dzień już mają kurki.
UsuńGdzieniegdzie w Wielkopolsce mozna je znaleźć, ale w moim pobliżu ich nie ma. Bardziej własnie na południe ode mnie, za Wartą rosną, paskudy jedne.
UsuńZanim przeczytałam, to se, myślę co to za kończynę małpoluda, czy innego pitekantropusa wstawiłaś ? A to biedny, spracowany Wu zawiórzony :) Normalnie wygląda, jakby sierść gęstą, zimową miał :) Kaczucha pienkna, kfiateczki też !
OdpowiedzUsuńGrzybów nie lubię, to nic o kurkach nie mówię !
Myślałam ,że mróz i szron do Ciebie zawitał :-)))
OdpowiedzUsuńA jak pięknie ta ręka zakurzona na tle nieba wygląda:) Jakby chciała te chmurki delikatne odgarnąć i zanurzyć w niebieskości...
OdpowiedzUsuńKaczucha jest świetna, pasują jej te kwiatki:)
o rany, to ja się wcale nie dziwię, że namyśliło się, że już więcej nie chce :) góra i tak piknie wygląda :) a kwiatkom do twarzy w tej kaczuszce!
OdpowiedzUsuń;)) Wszystko bardzo mi się podoba, i ręka, i kaczka :)
OdpowiedzUsuń