środa, 2 lipca 2014

A bo mnie to rozśmieszyło.........


Ileż to razy nam się nasuwają podobne odpowiedzi........

Zdjęcie: piąteczek? :D



Moja propozyjcja:
Rozstawiam talerze na stole.....Wu pyta,
Kotek, obiad podajesz?
Nie,q..wa, gram na perkusji....

A Wasze propozyje?

27 komentarzy:

  1. To se porechotałam przed snem, ale dziś już nie myślę. Może jutro jakiś kawał mi się przypomni :) Idę lulu ! Dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też to rozśmieszyło:) Takie pytania to chyba po to, żeby empatię wyrazić albo grunt wybadać, tudzież zagadać po prostu... Wkurzające:)
    A może tak:
    Nie, q...wa, medytuję.
    ...lepię bałwana.
    ... koszę trawnik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie,może by tak od pały odpowiadać.........

      Usuń
  3. Mnie kawaly smiesza, tarzam sie po podlodze i dostaje kolki, a potem... pustka w glowie, kiedy chce podac dalej. Prawie jak u tej blondynki.
    Uslaszala blondyna kawal, jak najskuteczniej zlapac strusia. Otoz bierze sie lysego faceta i zakopuje w piachu tak, zeby tylko lysina wystawala. Przychodzi strus, mysli: jajo i siada, wtedy lysy wyciaga spod piachu rece i strus zlapany. Blondie usmiala sie do rozpuku, wrocila do domu i opowiada kawal mezowi:
    - Wiesz, jak zlapac strusia? Bierzesz faceta, zakopujesz go w piasku po jajka... tylko... zaraz, zaraz... po co un mial byc lysy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to blondynka:)) Ja też zapamiętuję tylko wyjątkowe kawały.
      A lubię ten: idzie Czerwony Kapturek przez las, wymachyje koszyczkiem, a tu nagle wylatuje wilk i mówi, Teraz Kapturkę Cię złapię i będę całował tam, gdzie jeszcze nikt nie całował. No to Kopciuszek odpowiada....pchiiiii to chyba w koszyczek........

      Usuń
    2. Oj, jaki łady kawał:)

      Usuń
    3. :)) mnie śmieszy, taki Kapturek, jakie czasy:)))

      Usuń
    4. No i wyszło dwa w jednym (też takie czasy:) - i Kapturek, i Kopciuszek:)

      Usuń
  4. Dobre :)))
    Co za babsko, przecież nie musiała placka robić, tylko np. makaron ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taa, to typowe pytanie, razem z "gdzie jest sól?", jakby tu, kuźwa, nie mieszkał od ponad 20 lat!

    Wracam z psem ze spaceru.
    Byłaś z psem na spacerze?
    Nie, kurna, na lekcji baletu byłam!

    Hłe, hłe ::) Dobrze tak odreagować, bo w realu to zaraz afera gotowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama mojej koleżanki zwykła odpowiadać swemu chłopu na pytanie " agdzie jest...sól" - w dupie u pani Malinowskiej. Po jakimś czasie chłop pytał i sam sobie odpowiadał, acha wiem, w dupie u pani Malinowskiej.......

      Usuń
  6. :-)))
    Ja zaraz angażuję do roboty :-)))
    Skoro pyta ...to znaczy ,że chce pomóc...

    OdpowiedzUsuń
  7. He, he zyciowe, jak diabli;)

    Mam tak,jak napisala Panterka;)

    W nasyzm domu, mam ochote zlapac za walek, gdy slysze sformulowanie"trzeba by".
    Trzeba by wyniesc smieci...i nikt ich nie wynosi. Moze Trzeba wyniesie?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzieci odpowiadają zwykle na nasze prośby, "zaraz", odpowiadałam wtedy, że zaraz to jest taka wielka bakteria, a ty wynieś te śmieci do jasnej anielki.......

      Usuń
  8. Rozśmieszyłaś mnie, tyle, że dopiero dzisiaj.
    U nas jest stara, ciężka brama, której nie można otworzyć od zewnątrz. Kiedy wyjeżdżamy na chwilę, po prostu jej nie zamykamy. Jeśli zamkniemy, trzeba lecieć dookoła, do furtki - trzeba wejść i lecieć otworzyć bramę. Kawał drogi, a czasem np. leje deszcz. Jeśli któreś z nas wyjeżdża na dłużej, drugie zamyka bramę choćby ze względu na psy. I otwiera na telefon. Mój za każdym razem dzwoni i pyta:
    - Hanuuuś, wpuuuuścisz mnie NA POSESJĘ?
    Nie, q... nocuj pod bramą POSESJI!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie, ale Ogniomistrz jest taki miły i grzcznie prosi, zamiast powiedzieć, Hanuś otwórz mi te wrota........

      Usuń
  9. Dobre, po dniu spędzonym z Absorberami poza domem, u Rodziców, z Bratankiem, Bratem i podróżą w te i nazad...a w domu najszczane.
    Garip nie dał rady...
    Dobrych dowcipasów nie pamietam. Musiałabym przerwać urlop wychowawczy i wrócic do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak tam zdrowie Garipa? Podleczył się?

      Usuń
    2. Nochal utrzymany w stanie zadowalającm. Nie postępuje, także lekkie uff. Gorzej, że to choroba na całe życie no i 100% za sterydy nasi kmiotkowie na górze ceny podnieśli...

      Usuń
    3. Mop często nie daje rady i nie dlatego, że ja jadę na cały dzień, on tak ma . Całe szczęście, że mały jest............

      Usuń
  10. ja to tam nie pamietam, co mowie ale zazwyczaj mowie wlasnie tak :P bo co? nie widac???
    ale ze slubnym to mamy tez i wspolna metode - ja czasem ide na piechte do sklepow, nakupuje jadla i dzwonie po onego. I kto pierwszy da rade cos powiedziec to mowi, np - zamawiam taxi, zaklad pogrzebowy?, Ziuteeeek? Firma taksowkowa, przychodnia slucham, pizzze chce zamowic, cienka, bez krewetek. i takim szyfrem sie dogadujemy :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Kaczuszka na banerku coś mi przypomina:) Ile to już lat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie nie wiem, dostałam w prezencie, ale chyba produkowano takie w latach 70 -tych?????
      Może Ty wiesz?

      Usuń
    2. Pamiętam, że takich kaczuszek używano do zabawy w wannie podczas kąpieli:)

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)