niedziela, 27 lipca 2014

Mnemo - baba lekko sfiksowana......

Mnemo pojechała na targ staroci, ale nie tak raniutko, bo jej się ocząt otworzyć w ten ostatni dzień urlopu nie chciało.
W związku z powyższym pan od kredensików już się zwinął i pojechał do Orzysza, gdzieś koło 8 rano. Nawet nie  iem, czy miał one kredensiki, co to miał je przytaskać spod Kraśnika.
Trudno, co się odwlecze to nie ucieczem, ale po targu połazić mus, może, co innego wpadnie w oko.
Nic specjalnego nie było. Skrzynie te, co w zeszłym tygodniu, trochę szaf-landar, wiekszych niż moja chałupka. Przyiwtał nas, jak dobrych znajomych, właściel owej giełdy, czy targu, pokazując fajne stare bryczki i inne archaiczne pojazdy.
Był bardzo zmartwiony, że nie ma na te cacka kupców, a ceny przecież nie są wygórowane.
Racja, za takie cuś na płozach, trza zapłacić 6 setek z mozliwością targowania.
Gdybym miała dom, a nie chałupkę zrobiłabym sobie z takich sań łoże królewskie, a gdybym miała konia robiłabym zimą cudne sanny. Ale nie mam, ani konia ani domu. Mam tylko żal, że takie fajne sanie stoją, a ja ich mieć nie mogę......





Łaziła więc Mnemo, a za nią Wu zmęczony upałem, aż wypatrzyliśmy kaczkę. Akurat w sam raz do naszej kaczej kolekcji. Cena sensowna- nabyliśmy.
Kaczka jest jednocześnie schoweczkiem na bukwiejedenco.
Fajna, cynowa, na zdjęciu tego nie widać.



A potem Mnemo wpadło w oczy to...........
Bardzo leciwe, z korniczym miastem i historią zapewne bogatą.
Ciekawe ile chlebów zarobiono w tej dzieży? Ile lat służyła ludzom zanim dotarła na ten targ staroci?


Ubiwszy cenę, przystępną, ale w porównaniu z ceną sań to i tak wysoką, Mnemo odparadowała z dzieżą pozostawiając pana sprzedającego z miną mocno zdumioną, kiedy dowiedział się do czego ona będzie służyć.
Myślał też pewnie, że baba lekko sfiskowała, ale handel to handel, chciała to kupiła.......
Jak myślicie, co takiego Mnemo powiedziała człowiekowi?

Że dzieża będzie służyć do?????

Jutro będzie odpowiedź:)))

Miała być jutro ale jest dziś, bo Ewa rozpracowała zgadywankę błyskawicznie. Ona to wie, jakimi torami krażą moje pomysły.

Dzieża służyć będzie Mopciankowi za mazurskie łóżeczko.
Swoje szmaciane wyrko podrapał, a i tak w pluchę całe jest ubabrane błockiem i mokre to pomyślałam, że wywalę, a kupię jakiś koszyk na tych starociach, ale w oko wpadła mi dzieża.

Po przyjeździe zrobiłam na tarsie próbę generalną, wypadła pozytywnie.



Potem dzieża została wyszorowana, przygotowałam nowe posłanko i proszszsz.........






Mieści się akurat pod stołem i do niego pasuje:)))

Facet miał prawo myśleć, żem stuknięta, no nie????

A Ewa brawa wielkie:)))))



P.S.
Jak ktoś chce taki pojazd to na jednym ze zdjęć jest telefon na płocie do właściciela............


134 komentarze:

  1. Chciałabym taki pojazd, ale zepsuła mi się lodówka:(((
    Dzieża będzie kapliczkom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kapiczkom:)))

      To z upału Ci się przegrzała ta lodówka. A nie masz piwniczki???

      Usuń
    2. Piwniczkę mam, ale i tam gorunc. Nie kapliczkom? Mydelniczkom pod ogrodowym prysznicem?

      Usuń
    3. Od upału nie, od starości!

      Usuń
    4. To już raczej płytka wanienka bardziej, taki bidecik.....

      Usuń
  2. Ale fajne te sanie, gdybym zimę lubiła, to bym sobie o nich pomarzyć mogła ...

    OdpowiedzUsuń
  3. ps. Ja to bym zaraz kwiatki w takiej dzieży sadziła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kfiatki za płytko.

      Usuń
    2. Też by fajnie wyglądały.......
      Ale łożko sobie możesz zrobić!!!!!

      Usuń
    3. Wcale że nie za płytko. na przyklad na kaktusy. O.

      Usuń
    4. E tam, zgnije raz dwa.

      Usuń
    5. Nie kaiwty, ale som takie kwiaty, co to bez ziemi i wody zyjom, tero modne som, to mozna przykleić nawet do szyby i rosnie........

      Usuń
    6. To się nazywa oplątwy..........

      Usuń
    7. Oplątwa, śliczne słowo! Aż kląska i pląsa!

      Usuń
  4. Mopek by miał niezłą kołyskę:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewa, nieee, raczej korytko dla Mopka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego korytko? On nie świnka!!!

      Usuń
    2. Ojtam, bo fajne byłoby korytko! To może kuweta?

      Usuń
    3. To użeczko, czy nie ?

      Usuń
    4. No.......dobra ...użeczko!!! Za szybko zgadłaś bystrzacho:)))) Jak na To wpadłaś???????

      Usuń
    5. Ale dla Wu czy dla Mopka?

      Usuń
    6. Od razu widać, że to użeczko :) Aż siem dziwie, że nikt tego nie widzi :)

      Usuń
  6. Wiem! Głową Mnemoluda jakiegoś będzie! Dużego tą razą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłby Mnemolud z bardzo przeżartym mózgiem, korniki w niej wyjadły całe labirynty......

      Usuń
    2. To byłaby twarz z przeszłością:)))

      Usuń
  7. Albo wstawisz sobie lusterko i ze stołu zrobisz tualetkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeeeee, nie maluje się na Mazurach, po co mi tualetka...........

      Usuń
  8. Lampa będzie nad stołem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej pół sufitu:)))) Zapominasz, że , ja mam chałupkę, a nie Pałac Klutury........

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. O matko, wyobrażam sobie, jak się w nim bujam, zwinięta na embriona, a wałki mi się wylewają na boki..........

      Usuń
    2. Wałki się zagniecie jak ciasto i szlus.

      Usuń
    3. Nie, nie na embriona. To trzeba doopom siedzieć, i się na boki kolebać !

      Usuń
    4. Dobra to wstawię zaraz tego Mopka, a jaki zadowolony........

      Usuń
    5. Ale szczęśliwy :)

      Usuń
  10. :))))) Uchchalam sie po same lokcie:)
    Kunia nie mam, ale jakby co to moze jaka zrzute zrobimy. Bydzie kun, to sanie sie kupi:))))

    Dzierza super! Przdalaby sie do klepania chlopa po glowi aby pamietal gdzie jego miejsce, i kaczka fajna! Sprawdzaj codziennie, moze jakie jajo srebrne zniesie albo cynowe:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wu stwierdził, że będzie robił za żółwia i załozył ją sobie wychodząc z targu na plecy.......

      Usuń
    2. Ale fajowskie óżeczko! Cudo!

      Usuń
    3. A ja na to, że jutro se to do huty założe na plecy, bo, jak tam wejdę po tym urlopie to mnie zaraz zaczną bombardować prpblemami, a to taka tarcza będzie.........

      Usuń
    4. Nie na plecy, tylko na cycki! Wypniesz piers do przodu i zero problemow:)

      Usuń
    5. Mnie atakują i z przodu i z tyłu.......z przodu mam przeciwnika widocznego,dam radę, ale tyły trza zabezpieczać:)))))

      Usuń
    6. Czujnym trza byc, ot co:))))))

      Usuń
  11. Dziefczyny, u mnie padać zaczęło ! I oddychać można. !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic, posucha i skwar miastowy, fujjjjjj

      Usuń
    2. LEJE ! Mnemo ode mnie do Ciebie niedaleko. Może doleci .

      Usuń
    3. Niech leje, mniej będzie żal końca urlopu......

      Usuń
  12. A u mnie wieje chlodny wiaterek, ochladzanie wylaczone, prawdziwe polskie lato w Chicago:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas afrykanskie :)

      Usuń
    2. Nie zazdroszcze, upal jestem w stanie jakos zniesc ale ta wilgoc w powietrzu jest czasami nie do wytrzymania.

      Usuń
    3. Tej wilgoci to ja mam u siebie wyżej wszystkiego! Cały lipiec leje i leje, ziemia namoczona a ciepło jest i nie ma czym oddychać...
      Tropik toby sobie może jedną łapę w tej dzieży położył. Albo ogon.

      Usuń
    4. Mika! Gdzie mieszkasz?

      Usuń
    5. Mika były większe.........

      Usuń
    6. Mika, to Ty dopiero masz widoki do samego nieba:)
      Zazdraszczam "Tater", ale tak pozytywnie:)

      Usuń
    7. Widoki mam, to fakt dzisiaj rano podziwiałam panoramę z takich łąk . Pięknie było, dopóki nie zaczęło lać.

      Usuń
    8. Mnemo, dla Tropika za twarde, on hrabia i piernaty woli:))

      Usuń
    9. Wymościsz mu pierzyną, albo z Kurnika podarte pierze weźmiesz i usypisz, jaką kołdrę puchową......

      Usuń
    10. Dla Frodka sanie byłyby w sam raz.

      Usuń
  13. To Mopek już nie będzie spał w pańskim łóżku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alesz oczywiście, że będzie. Ale, jak siedzimy wieczorkiem na dole to on już gdzieś kima, najczęściej na moich kolanach, co na dłuższą metę jest upierdliwe, a stare posłanko było paskudne, wieć teraz ma paradne, może wzdłuż leżeć i wszerz.........

      Usuń
  14. Mnemo! Mopcianek cuudny, a lozko pierwsza klasa. Chcialabym zobaczyc mine goscia ktory sprzedawal Ci to cudo, pewnie bezcenna:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo była bezcenna:)))
      Ale wiesz, on pewnie na tym targu przyzwyczajony do wariatów i maniaków:)))

      Usuń
  15. Na drugi raz jak przyjedziesz to ci sprzeda te sanie, wmawiając, że Mopek będzie miał łoże z baldachimem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym miała gdzie wstawić, to bym te sanie wzieła na łożko dla siebie. Aż żałuję, no!!!!! Byśmy się wnich pomieścili wszystcy razem, może nawet z gośćmi:)

      Usuń
    2. Pomyśl o domu z ogrodem...

      Usuń
    3. Myślę nieustannie i nic....tzn.mam ogród, tylko tego domu brakuje.......

      Usuń
    4. Rozbuduj Kaczorówkę i po sprawie!

      Usuń
  16. To powiem wam cuś, to nie dzieża, to jest kopańka, u nas tak to się nazywa. Służyło do wyrabiania ciasta na kluski. Dzięża to takie naczynko przypominające beczkę. Tak czy siak doskonała rzecz na łóżko:)
    Kaczka świetna! Mnemo, Ty to masz szczęście do kaczek!
    Pojazdy piękne i ceny rzeczywiście do rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzsz, a ja myślałam, że to do chcleba. A tak swoją drogą to ile w tym klusek mozna zarobić? Chyba z10 kilo maki, dla całego pułku chyba......

      Usuń
    2. Te kopańki albo niecki mogły też służyć do lulania i kąpania dzieci. Mówił mi to niedawno mój starszy kuzyn, jak zobaczyłam taki sprzęt u niego w domu w pokoju ze skarbami:) I ja też mam coś takiego:)

      Usuń
    3. Też stwierdziłam, że niemowalak spokojnie by się w tym wyspał. Twoje spały????

      Usuń
    4. Kiedyś rodziny wiejskie to mocno wielodzietne były i wielopokoleniowe, a pewnie robili te kluski i na zapas. To może i było jak dla pułku:) Tu jest moja: http://entliczkowo.blogspot.com/2014/05/spotkaysmy-sie-tylko-na-chwile.html. Trzeba tylko zjechać w dół.

      Usuń
    5. Ja ten sprzęt przyniosłam do domu niedawno. Próbowały, ale się nie mieszczą. Służyła jak kołyska/łóżeczko dla różnych przytulanek:)

      Usuń
    6. Dzieci lubią takie ustrojstwa:))

      Usuń
    7. W rodzinnym domu mojego ojca ,ciotka jego siostra ,w czymś takim, zaczyniała ciasto na chleb . Mówiło się na to dzięża ,miało identycznie ten sam kształt ,tylko było większe .

      Usuń
  17. Cudny Mopek, cudne spanko! Bardzo dobry pomysł, już widzę minę tego gościa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki zadowoloniony........widziałaś, jak się rozłożył?

      Usuń
  18. A ja się spóźniłam tylko o minutę buuuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rycz Gardenia, ciungle som jakieś zagadki, Ty też się załapiesz:))))

      Usuń
  19. To co z ta zbiorka! Sanie sa do kupienia, a na kunia robimy zrzute?! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdzie będą stały sanie, a gdzie kuń, ja się pytam?
    Ataner, Ty jak skowronek, a my wręcz przeciwnie. Ja wiedziałam, że tak będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataner chyba już wstała, a my to dopiero się kładziem. Branoc Kurki, bo ja jutro do huty, duuuużo surówki będzie do topienia, dwa tygodnie mnie nie było. Już mnie boli łeb, na samą myśl. Pa. pa.
      Ataner ma rację, zrzuta, a potem Hana ten tabor urządzimy, zimą na przykład.....posuniemy do Miki, żeb z górki na pazurki polecieć.......

      Usuń
    2. Hana, ja tez wiedzialam, ze tak bedzie:))) Milo mi, ze przyjelyscie mnie do swojego Kurniaka:)

      Usuń
    3. No właśnie, ja już padam, dobrej nocy wszystkim.

      Usuń
    4. Milych snow Miko, a ja wsiadam nie na kunia, ale na rower i pedze na wycieczke - usciski dla Was:)

      Usuń
    5. Jezu ta na wycieczkę......ale jej dobrze:)))
      W Kurniku i okolicach miło witają wszelkich gości. Zapraszamy:)))

      Usuń
  21. Kolorowych snow dziewczyny, a Ty Mnemo uzbroj sie w pancerz jutro do huty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorowych widoków Ataner. Uważaj na aligatory:)))

      Usuń
  22. Óżeczko pierwsza klasa :))))
    I kaczka także.
    Pozdrawiam serdecznie

    PS. Fajne miejsce wyczaiłaś, musimy się wybrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodoba Ci się a i pewno coś wygrzebiesz dla siebie:))

      Usuń
  23. Na zdjęciach widać, że zakup jest trafiony :) Mopek ma tak słodką i błogą minę :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ dobrze Mopkowi w tej niecce:) Przy okazji:
    Niecka – naczynie drewniane powszechnie (głównie na wsi) używane w domach w XIX wieku. Wydrążone półkolisto w jednym kawałku drewna, podłużne, niezbyt głębokie, o różnorodnym zastosowaniu: do wyrabiania ciasta, kąpania dzieci, zbierania mąki podczas mielenia w żarnach:)
    Kaczucha też niczego sobie:) Szkoda, że tak daleko do tych sań:)
    Spokojnego dnia w hucie życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pacz, ja całe życie myślałam, że to dzieża dom chleba:))
      Ledwo żyję, upał jest niemiłosierny, w mieszkaniu sauna.

      Usuń
    2. Może nocą będzie chłodniej, u mnie jest podobnie.

      Usuń
    3. Nic lepiej, nocą jest duchota, nawet przeciąg się nie robi. Trza w przyszłosci zainwestować w klimatyzator.....

      Usuń
  25. Kalipso mnie ubiegła, a chciałam się powymądrzać. Dzieża była i jest naczyniem klepkowym. Miała w przeszłości też znaczenie magiczne. U nas to Twoje drewniane ustrojstwo zwie się niecką.

    Ja w niecce trzymam czasem owoce jesienią albo motki wełny. Dla Mopka jak znalazł.
    Co będziesz chować w kaczuszce?
    Taki targ bardzo by mi się podobał. Ale może i lepiej, że nie ma w pobliżu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magiczne? Zaciekawiłaś mnie:)

      Usuń
    2. Wybrawszy ciasto z dzieży trzeba zaraz dzieżę nakryć wiekiem, aby odkryta nie stała, bo to nie dobrze.
      Wsadziwszy chleb w piec gospodyni podnosi dzieżę z ziemi i na to miejsce, gdzie dzieża stała, pryśnie wodą (pozostałą od chleba) na krzyż i przeżegna, bo już to miejsce jest ważne, gdzie dzieża stała.
      Gdzie dziewki są w chacie, to jak tylko chleb w piec wsadzą, szybko dzieżę nakrywają i wynoszą do komory, żeby szybko dziewki wyszły za mąż.
      Znalezione na stronie:
      http://www.warszawskie-muzeum-chleba.pl/2012-02-09-12-26-13/magia-i-wrozbiarstwo?showall=&start=1

      Usuń
    3. Duża rola dzieży w obrzędach, magii, lecznictwie związana była z wiarą, że jest to naczynie niezwykle wrażliwe i delikatne. Dzieża symbolizowała trudny do określenia potencjał, posiadała zarodki życia, które mogła przekazywać ludziom i zwierzętom.
      Dużo wiadomości o dzieży na stronie
      http://etnomuzeum.eu/index.php?action=Obiekty,78_dzieza

      Usuń
    4. ZArodki życia powiadasz? Może mi się Mop rozmnoży???

      Usuń
    5. Owieczko, mam podobnie otwieranego słonia, w nim trzymałam mleczaki małego (wtedy), w kaczce jeszcze nie wiem, znajdzie sama zastosowanie ......

      Usuń
    6. To nie moja wiedza, tak napisali:)

      Usuń
    7. Mnemo, w kaczce sztuczną szczękę można trzymać z braku mleczaków.

      Usuń
    8. Wiesz, miałam napisac, że kaczka może będzie na moje, ale jakoś nie chcem wywoływac wilka z lasu:P)) Tfuuuuu

      Usuń
    9. Nie ma to jak być dobrze przygotowaną na starość:)

      Usuń
    10. Ostetcznie szczękę sztuczną też mozna w Kaczce trzymac, bo nic gorszego niż szczęka w szklance z wodą......

      Usuń
  26. Rewelacyjny pomysł z tym łóżeczkiem! Może nabędę takowa dla Bazyla :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazyl z pewnością się ucieszy:)) Wygodna jest.

      Usuń
  27. Ale miałaś kapitalny pomysł, Ty to jesteś niezwykła BABA!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ta kaczucha mnie urzekła ,na zdjęciu widac że cynowa .
    Powyżej już pisałam ,moja ciotka w czymś takim robiła chleb ,było chyba trochę głębsze ,ale kształt identyczny ,duże było, bo chleba starczało na cały tydzień .
    Mopek pięknie w tym wygląda ,akurat na jego miarę i pokolibać się może :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie,kiedyś piekli chleb na tydzień, dziś tygodniowy chleb ze sklepu tylko piłą łańcuchową ciąc można.

      Usuń
  29. w zasadzie uzeczko dla Mopusia to sie niejako rzucalo w oczy.....a jemu wyraznie przyadlo do gustu jak raz!
    kaczka fantastico - ja mam zrozumienie dla kaczek i bardzo je lubie i obrzydzam ludziom jedzenie onych (bo wole je na wodze a nie we wodzie. gotujoncej!!) one maja krotkie nuszki, ja takze samo, wiec sie rozumimy!
    jak loze i kun do san, to co? bedziesz zima mknonc, galopowac (cwalowac czy cwalic) po sniegu, na uorzu z piernatami i koronkami??) zaprzenrzonemu w kunia? wizualizuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka sanna to fajna rzecz, zaraz mi się Oleńka i Kmicić przypominają jak tak galopuja przez las, a dzwonki dzwonią.
      Kaczków jeść też nie lubię, tam na niej nic do zjedzenia w zasadzie ni ma.

      Usuń
  30. ...i owszem,ale wtedy jest weselej.kto powiedział, że ma być smutno a owa dzieżka bardzo przydatna dla psinki -Mospanka?, zresztą to potwierdził. Piękna jest i adekwatna do miejsca i nowego właściciela. Lepiej nie można wymyślić.
    Kaczuszka urocza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wu stwierdził, że mu baldachim jeszcze nad użeczkiem trza dorobić:)))

      Usuń
    2. Ot, księciunio Mopsiunio:)

      Usuń
    3. Baldachim wskazany, choć psiaki się nie pocą, to ostatnio słońce dogrzewa :)

      Usuń
  31. Mnemo! Jak tam, zyjesz? Jak w Hucie, dalas rade?

    Tylko nie mow, ze padasz na pysk, przecie pancerz pozycz od Mopsinka i bedzie dobrze.
    Pozdrawiam:)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłam z huty, nawet w dobrej kondycji ino gorunc nieznośny. Perspektywa łikendu mnie tak trzyma, jutro o tej porze już będę wąchać sosnowy las.........
      U Ciebie też tak smaży????

      Usuń
    2. W ciagu dnia lekko smazy, najgorsza jest jednak wilgoc w powietrzu, ale noce sa bardzo przyjemne tepmeratura spada do 15C. Poza tym w chalupie mamy ochladzanie wiec nie ma problemu.

      Odpoczywaj w tym swoim lesie, ide popodgladc Twoj drugi blog. Milego weekendu Mnemo:)

      Usuń
  32. Jaki swietny ten pomysl z saniami, lozko!!! szkoda ,ze tego nie mozna samolotem przewiez do Wenezueli!! w Andach takie lozko to by byla atrakcja...na 5000m tez bywa snieg. Czy piesek to sznaucerek? miniatura?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może musiałabyś na części rozkręcić i po trochu przewozić:))) Nie znam się, nigdy nic wielkiego nie przewoziłam samolotem:)))
      Za to mam wprawę w wożeniu na bagażniku samochodowym wszelkich gratów do Kaczorówki, najlepszy był wielki materac, zachowywał się, jak żagiel, i kajak........
      Teraz mam combi i już jest lepiej:)
      Mopcianek jest czystej rasy yoreczkiem, tylko on nie jest miniaturą i nie ma rodowodu, bo tam któryś z kolei urodzony i to czysty przypadek, że mam rasowego pieska. Wcześniej, na wsi miałam wielkiego kundla:)

      Usuń
  33. Ma Mopek łoże, fiu, fiu :-)
    Sań faktycznie szkoda, no cóż, ja mam dom, ogród wielki a i tak bym nie wiedziała co z tym robić, dlatego też sprzedaje zagracające mi sanie typu suki, trochę szkoda, ale jak mają u mnie niszczeć...
    Ciekawe skąd dokładnie ten pan spod Kraśnika i jakie te kredensiki ma, hmm, bo Kraśnik to w sumie niedaleko mam - jakieś może 80km, toż to rzut beretem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. ale bym chciała mieć takie łoże! niestety, zrozumienia brak i kasy. a mopek to tych spań ma całe mnóstwo na wywczasach.

    OdpowiedzUsuń
  35. takie niecki służyły do zagniatania ciasta na kluski i do trzymania niemowląt w pobliżu matki, taki prototyp dzisiejszych fotelików i leżaczków. Moja babcia w niecce zagniatała zacierki, jest jeszcze w domu mojej mamy taka

    OdpowiedzUsuń
  36. Jaki świetny pomysł :) Pasuje jak ulał, tj. chciałam powiedzieć jak ułożył ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)