niedziela, 3 marca 2013

Achy i ochy na temat wiosny.



Wczoraj achy i ochy, bo wiosna, wiosna przyszła!! Daje o sobie znać świergotem wróbli w krzakach,w powietrzu kusi zapachem, nęci pąkami na gałązkach, nawet chwastami kukającymi z zagonków. Ludziska grabią, czyszczą obejścia, wietrzą stodoły i domostwa. Nowa energia wstępuje w naród, wylegają na tarasy kawy pić, odkurzają z zimowego kurzu akcesoria do uprawiania sportu. Są nawet tacy, co okna myli, szafy czyścili i nabłyszczali podłogi. Takiego pałera dostali i całkiem nieprawdą jest, że to za sprawą proszków na alergię:))

Po takim dniu, jak wczorajszy chce się następnego takiego samego. Otwierasz oczy skoro świt i widząc na ścianie tańczące słoneczne zajączki myślisz sobie, jest dobrze, słonko świeci!!! Wyskakujesz z piernatów i lecisz sprawdzić jaka temperatura, psia mać, minus jeden, oj niedobrze, niedobrze. Otwierasz okno, a tu jak nie gwiźnie, jak nie szarpnie, strach głowę wystawić, żeby przypadkiem nie urwało. I już wiesz, że powtórki z wczorajszego dnia nie będzie.Wiosna to chimeryczna panienka, a w marcu, jak w garncu, rzecze przysłowie i to jest cała prawda.

Żeby duch w narodzie nie zaginął i wiara, że ta wiosna jednak przyjdzie, bo nie ma przecież wyjścia, postanowiłam, zamiast udać się  na długaśny spacer, dokończyć wiosenny w tonacjach, chustecznik. Nie jakiś tam bury, szary, stonowany, ale przerażająco pastelowy, słodki, lukrowaty. Postawię go na przekór tej zmiennej pogodzie i nieugięcie będę zaklinać chimeryczną panienkę. Przyjdź już wiosno do jasnej anielki!!!!






A jednak wiosna kusi, ledwo zjawi się, a nęci , byle czym człowieka wzruszy i podniesie słupek rtęci.....

I jak tu nie lubić Wojtka Manna?







54 komentarze:

  1. piękne wiosenne wdzianko na chusteczki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przerażająco pastelowy?Ty to masz określenia.No...słodki jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. wojtka manna bardzo lubię. a na dworze dziś mam dokładnie taką wiosnę jak ty....

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie śliczne pudełeczko z takim to i katar niestraszny :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katar to zawsze jest paskudny, szczególnie ten alergiczny, ale masz rację weselej się robi w otoczeniu takich słodkich kolorków, szczególnie po zimie:)

      Usuń
  5. powiedziałabym nawet letni chustecznik i bardzo energetyczny :)
    I u mnie też dzisiaj wiosna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara z Ciebie, jak znam fantazje pogodowe to jutro do Ciebie zawita ten wiatr, co u mnie dzisiaj psuje wiosenną pogodę....

      Usuń
  6. w róże ach w róże:)
    właśnie przytargałam z zakupów dzbanek do herbaty w róże oczywiście
    Miłego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak,Ty jesteś miłośniczką róży:)) Na warsztacie mam kolejne, będzie zydelek i krzesło w róże:)

      Usuń
  7. AAA, tu jesteś! A mnie się ciągle otwiera na poprzednim poście. Ot, durnowatam. Ojtam, to tylko chwilowe majtnięcie wiosny, a te żurawie za moim płotem to pies? Pudełeczko...bardzo...różowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No lukier nad lukry, nie? Dla dziewczynki jakiejś, w wieku lat 3 - 5 kolor różowy jest najpiękniejszy na świecie. I coś w tym jest, zobacz ile jest kwiatów różowych w naturze....

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Lepij nich już nie będzie smarkato, limit wyczerpany:)

      Usuń
    2. Ale radosne kiutkowo zrobilas! (to od cute:))

      U mnie w sloncu wiosna a w cieniu mrozna zima.

      Usuń
    3. I co zrobić Pani, co zrobić? Może nam wynagrodzi eksplozją gorąca w kwietniu?

      Usuń
  9. Księżniczka byłaby zachwycona;) Pięknie Ci poszło. Moje doniczki się dzisiaj nie doczekały, dzisiaj kończyłam szycie, aż wyszyłam wszystkie nici w kolorze blue i się skończyło rękodzieło;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Księżniczka tak kocha ten kolor, że ma nawet różowy pokój? U mnie dziś kilka rzeczy na warsztacie, ale jestem ciekawa tych Twoich niebieskich wytworów, które szyjesz. Pokażesz, nie?

      Usuń
    2. Na razie powijaki. Szycie to skomplikowane, bo to są szczególnego typu zasłonki do łazienki, które mają za zadanie zamaskować moje krzywo obrobione okno (sama obrabiałam;)
      Księżniczka ma w pokoju mnóstwo różowości, ale meble i ściany póki co się oparły. Ale ma na poły różowe ksieżniczkowe firanki w księżniczki i teraz np. na sobie różowa pidżamkę w pieski, różowy szlafrok i różowe baleriny z czarną kokardką i brylancikiem. I czarny charakter;))))

      Usuń
    3. Musi być słodka:) Nie wiem, jak to mieć córcię, ale widzę po znajomych i rodzinie, że w tym wieku różowy kolor dla dziewczynek jest konieczny:))

      Usuń
    4. No jest słodka - czasami;)
      Różowemu opierałam się dzielnie, aż do przedszkola nie miała niczego różowego, teraz za to sobie odbija;) Różowy rządzi;) Ale lubi, docenia i nazywa też inne kolory. Mało tego - wie, które są podstawowe, a które pochodne;) Tego lata planuje u siebie malowanie i zamówiła u mnie już różowe ściany i wróżkowe dekupaże na swoich mebelkach uprzednio poróżowionych - chyba jednak nie dam rady;)

      Usuń
    5. Ej, mama, dasz radę!!!! Będzie zawiedziona, a ściany za parę lat przemalujesz:)) Jak znajdę ten blog,to Ci podeślę linka z pomysłami dla dzieci. Samej mi się spodobało:)

      Usuń
  10. Koleżanka bardzo niecierpliwa a gdyby wiosna częściej bywała nie byłaby taka wytęskoniona a tęsknota budzi talenty i dzieła i nie powstałby ten zjawiskowy chustecznik. Wojtuś łuroczy jak zawsze w każdym wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Panienka Wiosenka jaka zwiewna. Słodki chustecznik, aż chce się mieć katar :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie chcę:) A w zasadzie to mam, jak procha na alergię nie wezmę.....

      Usuń
  12. prochy majo krótkie nogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale już pod koniec kwietnia mam wizytę u alergologa. A widzisz, że ekspresowo? Wróżyłaś 2015 rok:))

      Usuń
  13. Założę się, że Mnemo znów śpi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kuku, wcale nie:) Zgubiłam gdzieś prochy na alergie, kopię wszędzie i nie ma!!!

      Usuń
  14. A to niespodzianka! Myślałam, że wczorajszy pałer Cię zmęczył.
    Może prochy wyrzuciłaś razem z butami?

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak to jest, jak się z porządkami przesadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już sama jestem na siebie zła, ciągle czegoś szukam. Ostatnio kluczy, okazało się, że były w łóżku, spałam z nimi, a potem nie mogłam znaleźć.

      Usuń
  16. Coś takiego, a myślałam, że tylko ja tak mam.

    OdpowiedzUsuń
  17. No wiesz, bo też komu przyszłoby do głowy, żeby SPAĆ z kluczami?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale mnie to wkurza, bo kiedyś tak nie było, ostatnio mąkę znalazłam w lodówce. Myślę o kilku rzeczach na raz i robię takie głupoty. Ja też nie pomyślałam, dlatego w łóżku kluczy nie szukałam:))

    Zaraz coś Ci przyślę na maila:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Zapomniałaś o jagodach goji, mam teraz całe kilo to zobaczysz jak się zregeneruję:))
      Doszło?

      Usuń
    2. Po porzadkach to ja tez niczego nie moge znalezc i klne w zywy kamien, co mnie podkusilo te porzadki robic.

      Usuń
    3. He he he, a nie mówiłam? Na spacer było iść.

      Usuń
  20. Nie ma załącznika, ani na wp ani na gmailu. Tylko informacja, że powinien być.

    OdpowiedzUsuń
  21. Doszło i z nóg zwaliło. Ludzie to jednak popaprańcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co cie z nog zwalilo (zz)

      Usuń
    2. daj mail to też Ci przyślę:)

      Usuń
    3. Już znalazłam proszki na alergie, od obiadu szukam....

      Usuń
    4. Gratuluje! Gdzie byly (zz)
      mail tu : monikacialowicz@op.pl

      Usuń
  22. No, wreszcie ze spokojem sobie poćpasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już łyknęłam, nie wstanę z kichaniem i katarem.

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. To dopiero ma być:)) Jeszcze nie wiem kiedy. Żurawie znowu były, bo dziś znowu ładny był dzień. Wiadomo, bo poniedziałek, w niedzielę musiało łeb urywać:(((

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)