Święta idę szybkimi krokami. Na blogach zaroiło się od kur, jajek, zajączków, czystych wysprzątanych domów i zapachu mazurków w powietrzu. No pewnie, że też bym tak chciała!!! Tylko ja się chyba już starzeję. Słowo. Wczoraj pospacerowałam troszkę po lodzie, pomachałam odnóżami na przyrządach do ćwiczeń (to były tylko wygłupy, nie żadne tam ćwiczenia), zrobiłam parę kilometrów kręcąc się po domu próbując zrobić to, co każda perfekcyjna pani domu robi przynajmniej raz na tydzień w każdą sobotę, a dziś chodzę połamana jak po ciężkich robotach w kamieniołomach. Ani chybi to wiek daje znać o sobie. I to mnie wkurza!! A miałam takie szumne plany względem tych kilkudziesięciu godzin wolnych od hucianych obowiązków.
Z rzeczy przyjemnych, które udało mi się zrobić to zakupienie bukietu różowych goździków i dwóch ptaszków, co to niby mają wiosenno -przedświąteczny nastrój zrobić w chałupie. Oprócz tego zrobiłam też porządny pieprznik podczas próby zdekupażowania dwóch tac, dwóch baranków, jednej owieczki i dwóch gąsek.
Zaraz pewnie padnę na leżankę i tak się skończy wyczekiwany przez kilka dni weekend.
P.S. Witam nowych obserwatorów, to miłe, że chcecie do mnie zaglądać:)))
Jaki pieprznik zrobiłaś? :d Ten licznik mnie straszy :D
OdpowiedzUsuńNo porządny, wielki, rozbabrałam serwetki i farby na cały pokój, aż się głowa rodziny wnerwiła, że musi slalomem chodzić, żeby nie wdepnąć w jakąś puszkę:)) Licznik? A może zegar? Właśnie go usunęłam, bo obciąża stronę, a po co komu zegar? Ma przecie w kompie:)))Ale musiałam sprawdzić, co to za gadżet:)
OdpowiedzUsuńA pachną te goździki ?
OdpowiedzUsuńWyglądają na pachnące :-)
Uwielbiam ten zapach...
Nic nie pachną, to jakaś chińszczyzna chyba, jak ten czosnek. Też lubię zapach goździków, szczególnie ten cynamonowy z takich małych ogródkowych.
Usuńależ cudny bukiet!! zamawiam, zamawiam!!
OdpowiedzUsuńKochana, czytałam z podziwem o tych wyczynach wczorajszych- każdy by padł!
Zdradzę Ci w tajemnicy bukieciki w Lidlu sprzedawali, a kolorystycznie by się u Ciebie nadał z pewnością:)
UsuńPewna moja znajoma zaczyna każdy dzień w pracy od stwierdzenia, że każdy się starzeje itd - chcesz zostać takim "babusem"??? - to nie pingol!!!;)
OdpowiedzUsuńNo przecie, że nie chce, ino czemu mnie tak pogięło?
UsuńDania jakbyśmy chodziły wieczorami, na długie spacery(tak jak postanowiłyśmy kilka miesięcy temu)TO BYCIE KURDE NIE POGIĘŁO !!!! To nie starość(bo przecież młoda jesteś) to lenistwoooooo ;)
UsuńOj tam, oj tam. Zaraz starzenie się. My wszak jesteśmy i będziemy młode zawsze. Lubię goździki te z ogrodów, ale u mnie jakoś giną. Ich zapach jest zniewalający. Goździki cięte mego dzieciństwa pachniały tak samo, ale wtedy kwiaty były pachnące, a teraz jakieś takie "genetycznie zmienione". G. nie lubi kwiatów ciętych tylko ogrodowe i łąkowe, ale w ogrodzie i na łące, nie w wazonie. W wazonie mamy więc gałązki brzozowe, które wypuściły już maleńkie listki. Miłego hutnictwa w najbliższym tygodniu.
OdpowiedzUsuńOj Owieczko, lusterko gada, co innego. Chyba, że o ducha Ci chodzi to tak:))
UsuńNo właśnie ponoć nawet frezje nie pachnę, ki czort? Zapach im zabrali, przecież to w przypadku kwiatów dodatkowy atut. Co te chłopaki z tymi łąkowymi mają? U mnie też łączki przed Kaczorówką się nie kosi do lipca, bo tam kwitną te łąkowe.
to co ja ledwo dysząca staruszka mam powiedzieć?
OdpowiedzUsuńale ja od dawna żadnymi świętami się nie przejmuję i sprzątam tak jak zawsze.
poza tym nie przepadam za świętami, w dodatku w taką pogodę.
szkoda zdrowia
serdeczności:)
Zaraz tam staruszka i to ledwo dysząca.....
UsuńNo właśnie, ja też nie wiem, o co chodzi z tymi świętami? Trza mieć błysk przez cały czas!
OdpowiedzUsuńDzisiaj rano zakrzyknęłam w łazience zalanej słonecznym światłem niczym dobrze oświetlona sala operacyjna: chirurga! chirurga! Z braku tegoż zaciągnęłam zasłony.
Z godnościom osobistom Mnemo, z godnościom!
Ale to chamstwu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom, a nie pieprznikowi. No bo kto tu rządzi, ja czy pieprznik?
UsuńWizerunkowi w lustrze tez nalezy sie przeciwstawiac sie z godnosciom, niech sobie nie mysli, ze to ty jestes!
UsuńBrak sił to chyba jednak nie starość, wiem jak działasz na Mazurach i to nie wiek daje o sobie znać.
OdpowiedzUsuńA ptaszki to tak bez dekoru zostaną? ;))
Ale co, jak nie starość???
UsuńPtaszki są niby zdekorowane, chyba, że je na biało polecę........
Hi,hi, jakbym siebie słyszała, tylko nawet goździków nie mam, za to pieprznik pokaźny:)))
OdpowiedzUsuńUfff to mi ulżyło, nie jestem sama:)
UsuńUwielbiam goździki. Ja się właśnie spinam, żeby dom przystroić świątecznie. W miarę możliwości. Może odgonię zimę.
OdpowiedzUsuńA mnie dzisiaj zakwitl hiacynt ktorego hodowalam z cebulki od listopada!!!
OdpowiedzUsuń