sobota, 21 grudnia 2013

Ble, ble... święta...

Idą sobie na przekór temu, że ludziska na nic czasu nie mają. Pędzą, gonią i zadręczają się, że one tuż, tuż a tu prezentów nie było czasu zrobić/kupić, w chałupie bardak, lodówka pusta, słowem chaos totalny. Jak się mamy cieszyć, że już za chwilę za momencik błyśnie ta pierwsza gwiazdka na niebie i zaprosi do stołu wigilijnego?
Ono normalnie, co się zrobi to będzie.
Nie przewracam wszystkiego do góry nogami tylko dlatego, że w grudniu, pod koniec roku, tak się złożyło, wypadają te najfajniejsze, najbardziej wyczekiwane święta. Wrzuciłam na luz, co zrobię to zrobię, dlatego poszłam dziś na pedicure.....moje nogi też chcą mieć święta, bo im się to należy. Noszą moje jestestwo od świtu do nocy, to mam im żałować?
Najpierw paluszki zawinięto w sreberko..


Potem pomalowano. Musowo na krwistą czerwień.


A potem wsadzono nóżkę do opiekacza:)))

I mam teraz takie ślicne, mięciutkie i wypiłowane. Lubię bez dwóch zdań porządek na odnóżach. Nawet kosztem świątecznego wariactwa. A to też się zrobi, grunt to dobra organizacja i umiejętność robienia kilku rzeczy na raz. Ja umiem. Dlatego już mam rybki w occie, bigos, zamarynowane 3 rodzaje mięs. Jutro kolejna tura, a w poniedziałek po powrocie z huty reszta. Damy radę. Prezenty też zapakowane już sobie czekają.

W razie, jakby nie wyszły wszystkie kulinarne przygotowania to zawsze można pójść tu.........



Tak sobie wyobrażam, że jeśli zawita kiedyś w moim mieście Hana, albo Mika koniecznie musimy się tam wybrać. Co Wy na to dziewczynki?

67 komentarzy:

  1. Oj, ja też lubię mieć nóżki wypielęgnowane! Bardzo :) A dlaczemu w tym sreberku? Mnie tak nie robią. buuuuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jak masz starą hybrydę to w ten sposób ją zdejmują. Poprzednia mi szlifowała pilnikiem i uszkadzała płytkę!!! Trafiłam na miód dziewczynę pieści nóżki przez 1,5 godziny....

      Usuń
    2. Mnemo, tyś stara hybryda??? Nie mów mnie takich rzeczy!

      Usuń
    3. Stara hybryda to poprzedni lakier, choć ja tez nie taka znowu młoda :)

      Usuń
    4. Aha, to ja tego nie znam i hybrydzie dziękuję za propozycję.
      Nic mi się nie chce, zapuściłam się jak dziadowski bicz. czy ktoś zna to określenie, czy tylko ja? :)

      Usuń
    5. Ja znam, ale że się ROZpuściłaś, a nie ZApuściłaś.

      Usuń
    6. Też znam, ale w wersji rozpuściłaś się..... ,Zapuszczona też bywam niestety......

      Usuń
    7. Ale w rozpuszczona to nie zapuszczona...Czy to od PUSZCZY? :-)

      Usuń
    8. Jak tak se myślę to oba muszą być od puszczy, czyli czegoś dzikiego idącego na żywioł, nie?

      Usuń
  2. Choćby jutro, a właściwie dzisiaj. A na sreberka mnie zabierzesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nie zabiorę, to rzut od Kury. Zjemy i na pazury, albo odwrotnie:))

      Usuń
    2. A jutro "złota niedziela", wsio otwarte, ino do Kasi trza się zapisać:))

      Usuń
    3. To zapisuj. Pakuję walizeczkę na tydzień. Co Ty na to?

      Usuń
    4. Jak na lato:)) To na kiedy? W styczniu jest długi łikend.........

      Usuń
    5. Muszę zapuścić pazury, to jednak jutro nie dam rady.

      Usuń
    6. To Ci coś na zapuszczenie wyślę...ino po niedzieli....będziesz miała, jak szpadle takie......ja sobie takie wyhodowałam, nawet ich świąteczne porządki nie zmogły.....

      Usuń
  3. Kocham czerwone pazureiry, kocham i już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, choć do huty nie nadaje się tzn, na ręcach, na nogach nie widać, bo w odkrytych butach nie wolno!!!

      Usuń
    2. Ojacie, tak jak w A. Latem też?

      Usuń
    3. A co? Zawsze nie wolno!!! Nawet jak plus 40:))

      Usuń
    4. Ja to jeszcze musiałam obrzydliwą, sztuczną, z plastiku jakiegoś apaszkę wiązać. To było gorsze niż pełne buty i rajtki!

      Usuń
    5. Też mam, co mam nie mieć, ale mam wywiniętą z niej różę przypiętą do kamizelki. Nie jest napisane, że ma być na grdyce.........

      Usuń
    6. W A. robili czasem kuntrol i jak strój odbiegał, to nagana!

      Usuń
    7. Widzę, że z jednej sztancy te przepisy. Tak samo i tu.

      Usuń
    8. Matulu, białe bluzki obrzydzili mi do końca dni moich. Nie mam i mieć nie będę. Never!

      Usuń
  4. Wiem, wiem! Sreberka po to, żeby się nie przypiekły w tym opiekaczu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee, do opiekacza bez sreberka. Sreberko jest pierwsze, zmiękcza stary lakier wcześniej przypiekany w opiekaczku....

      Usuń
  5. Oo ty mądra kobieto!!! Bigos się zje a nózie pikne długo będą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hybrydka jak nic 2 miesiące, chyba, że pazury szybko rosną. Hybrydka to epokowy wynalazek, do końca pikna, nic się nie ściera, nie lepi. Ja się przekonałam.

      Usuń
    2. Złoty Kocie, przeczytałam: bigos się nóżką zje! I pomyślałam sobie, że z czerwonym pazurem jeszcze smaczniej.

      Usuń
    3. Jakby te nóżki wymoczyć w bigosie, to i hybrydka by sama odeszła, nawet bez sreberek! :)

      Usuń
  6. Ale tylko w bigosiku z kiszonej. Na stare hybrydy kwach najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jest z kiszonej, ale już po sprawie, pazury zrobione, obeszło się bez moczenia w kwaśnicy.....

      Usuń
  7. Dobra, to gdyby Pani Kasia jednak jutro dla mnie czasu nie miała, to będzie jak znalazł. Musiałaś tak długo czekać z postem? Teraz to ja już się przewracam, a tu taka przyjemna konwersacja!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobranoc sklepy i biura
    Przewrócona Dzika Kura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. śpij Kuro Dzika
      Mnemo też już kozła fika:)

      Usuń
    2. Dzień dobry z rana , Dzikie Drobie,
      niechże Wam się fajnie na polu dziobie.

      Usuń
    3. Ja od rana dziobię w kuchni, wydziobałam: zupę pomodoro, własnego przepisu ( dziecka będą na obiedzie), trzy rodzaje mięs ( na święta), roladki wołowe na świąteczny obiad:)) I się zastanawiam piec to marchewkowe czy za wcześnie?

      Usuń
  9. I racja... niech każdy robi, to, co go cieszy. Ja w wigilię zawsze coś maluję, choćby odrobinkę, bo wg porzekadła, co robisz w wigilię- robisz cały rok:-)))
    Co trzeba zrobić- to robię, ale jej nie przegonię!!!
    A co? w święta mamy 2 żołądki???????
    I Weselutkich Świąt MNEMO- ciesz się życiem i radością zarażaj innych:-)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w wigilię muszę do huty.......żołądków nie mam y dwóch, ale obżeramy się, jakbyśmy z 5 mieli:))

      Usuń
  10. No to jesteś przygotowana do Świąt i możesz świecić przykładem i pięknymi pazurami :). Pozdrawiam Klub Nocnych Rozmów!

    OdpowiedzUsuń
  11. Twój pedicure to najfajniejszy i najmądrzejszy element przygotowań do świąt jaki w życiu widziałam :) Gdzieś znalazła tę restaurację? :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Nóżki wypieszczone, to i w kuchni lepiej się lata....Ja w celach estetycznych, grzywkę sobie przycięłam ;) Nie wiem teraz czy to najlepszy pomysł, bo jakieś niedociągnięcia przedświąteczne zobaczyłam...ehhhhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wystarczy, jak okularów nie włożę, wszystko od razu ładniejsze:))

      Usuń
  13. O matko! Ja nawet na to nie mam czasu, więc moje jestestwo pewnie padnie lada moment i z miejsca nie ruszy:)))
    Wesołych Świąt :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Super pomysł miałaś z wizytą u kosmetyczki :)) Grunt to spokój ;) A chcesz jeszcze jedną kamerkę do dyspozycji? Podzielę się, najwyżej nie skorzystasz ;) http://karmnik.tv/ Chyba, że już ją znasz.
    Trafiłam na moment, w którym sikorki, całe duże stado, śmigały niczym najlepsze odrzutowce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już tu byłam, śmigają niczym u mnie w KACZORÓWCE,ylko u mnie przychodzą różnych gatunków ptaszęta, sikorek najwięcej i też nie tylko te żółte. Ciekawe, jakie ptaki tam przychodzą zima, bo ja tylko latem mogę je podglądać.

      Usuń
    2. Pamiętam, jak pisałaś o swoim karmniku w Kaczorówce i zdjęcia przecież też robiłaś :)
      Zimą - pewnie wróbelki, sikorki, moze sójki?

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że gile i jemiołuszki, nie widziałam ich z 40 lat......

      Usuń
  15. A mnie nie zapraszasz??? Co to nie ma w stolycy wege lokali???
    Jeśli chodzi o manikiur ja prym wiodę - zejdą mi dwa paznokcie w nic i to bez sreberek;) - tako rzekł lekarz, oby macierz nie była uszkodzona, bo inaczej - masakra na zawsze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee tam, guzik prawda, nie na zawsze. mnie po 10 latach macierz sie wyrównała.

      Usuń
    2. Ale, jak nie zapraszam, jak zapraszam:)) Nie wiem, co ta Kura daje, ale w razie, co ja Ci vege coś wysmyczę:)))

      Usuń
  16. Dżizas... I to zrobiły moje drzwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanuś, nie wiń się;) Może macierz ocalała, wtedy tylko pół roku to potrwa;)

      Usuń
    2. Matko ale se Kretowata rąbnęła tymi drzwiami, aż mnie bolą paluszki.....

      Usuń
    3. Hano wyhaftuj Kretowatej poduszkę w palce, to może się ułagodzi.:-)

      Usuń
  17. ja byłam u młodej dziewczyny i nie było papierków. ani tu ani w warszawie. to ja się tak nie bawię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale miałaś hybrydkę? Bo przy zwykłym lakierze tego nie robią....w razie co, dam na Kasię namiary, złoto dziewczyna, jeszcze nigdy nikt tak się nie zajmował moimi odnóżami...skarb dosłownie...

      Usuń
    2. to ja chcę hybrydkę, cokolwiek to jest, bo nigdy nie miałam. czuję sie pominięta!

      Usuń
    3. To jest taki pedicure, który się nie ściera, zawsze błyszczący. Do czasu aż paznokieć nie urośnie za bardzo, wtedy trza nową.

      Usuń
  18. Piknie. Czerwony wszak kolor świąteczny:) Oj, nadmieniałam Połówce, że chciałabym sobie choć raz "dobrze zrobić" w jakim SPA....ale nie trafiło chyba:) Prezent kupił mi jak żeśmy rozdzielili się w CH:) Wracał z miną Aleksandra Wielkiego po podbiciu Persji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zachował w tajemnicy, co kupił, czy mu się wymskło?

      Usuń

Fajnie, że zostawiasz słówko:) A im więcej słówek tym milej:)