Idą sobie na przekór temu, że ludziska na nic czasu nie mają. Pędzą, gonią i zadręczają się, że one tuż, tuż a tu prezentów nie było czasu zrobić/kupić, w chałupie bardak, lodówka pusta, słowem chaos totalny. Jak się mamy cieszyć, że już za chwilę za momencik błyśnie ta pierwsza gwiazdka na niebie i zaprosi do stołu wigilijnego?
Ono normalnie, co się zrobi to będzie.
Nie przewracam wszystkiego do góry nogami tylko dlatego, że w grudniu, pod koniec roku, tak się złożyło, wypadają te najfajniejsze, najbardziej wyczekiwane święta. Wrzuciłam na luz, co zrobię to zrobię, dlatego poszłam dziś na pedicure.....moje nogi też chcą mieć święta, bo im się to należy. Noszą moje jestestwo od świtu do nocy, to mam im żałować?
Najpierw paluszki zawinięto w sreberko..
Potem pomalowano. Musowo na krwistą czerwień.
A potem wsadzono nóżkę do opiekacza:)))
I mam teraz takie ślicne, mięciutkie i wypiłowane. Lubię bez dwóch zdań porządek na odnóżach. Nawet kosztem świątecznego wariactwa. A to też się zrobi, grunt to dobra organizacja i umiejętność robienia kilku rzeczy na raz. Ja umiem. Dlatego już mam rybki w occie, bigos, zamarynowane 3 rodzaje mięs. Jutro kolejna tura, a w poniedziałek po powrocie z huty reszta. Damy radę. Prezenty też zapakowane już sobie czekają.
W razie, jakby nie wyszły wszystkie kulinarne przygotowania to zawsze można pójść tu.........
Tak sobie wyobrażam, że jeśli zawita kiedyś w moim mieście Hana, albo Mika koniecznie musimy się tam wybrać. Co Wy na to dziewczynki?
Oj, ja też lubię mieć nóżki wypielęgnowane! Bardzo :) A dlaczemu w tym sreberku? Mnie tak nie robią. buuuuuuu
OdpowiedzUsuńBo jak masz starą hybrydę to w ten sposób ją zdejmują. Poprzednia mi szlifowała pilnikiem i uszkadzała płytkę!!! Trafiłam na miód dziewczynę pieści nóżki przez 1,5 godziny....
UsuńMnemo, tyś stara hybryda??? Nie mów mnie takich rzeczy!
UsuńStara hybryda to poprzedni lakier, choć ja tez nie taka znowu młoda :)
Usuń:))))))
UsuńAha, to ja tego nie znam i hybrydzie dziękuję za propozycję.
UsuńNic mi się nie chce, zapuściłam się jak dziadowski bicz. czy ktoś zna to określenie, czy tylko ja? :)
Ja znam, ale że się ROZpuściłaś, a nie ZApuściłaś.
UsuńTeż znam, ale w wersji rozpuściłaś się..... ,Zapuszczona też bywam niestety......
UsuńAle w rozpuszczona to nie zapuszczona...Czy to od PUSZCZY? :-)
UsuńJak tak se myślę to oba muszą być od puszczy, czyli czegoś dzikiego idącego na żywioł, nie?
UsuńChoćby jutro, a właściwie dzisiaj. A na sreberka mnie zabierzesz?
OdpowiedzUsuńCo nie zabiorę, to rzut od Kury. Zjemy i na pazury, albo odwrotnie:))
UsuńO 7.20 mam pociąg.
UsuńA jutro "złota niedziela", wsio otwarte, ino do Kasi trza się zapisać:))
UsuńTo zapisuj. Pakuję walizeczkę na tydzień. Co Ty na to?
UsuńJak na lato:)) To na kiedy? W styczniu jest długi łikend.........
UsuńMuszę zapuścić pazury, to jednak jutro nie dam rady.
UsuńTo Ci coś na zapuszczenie wyślę...ino po niedzieli....będziesz miała, jak szpadle takie......ja sobie takie wyhodowałam, nawet ich świąteczne porządki nie zmogły.....
UsuńKocham czerwone pazureiry, kocham i już.
OdpowiedzUsuńJa też, choć do huty nie nadaje się tzn, na ręcach, na nogach nie widać, bo w odkrytych butach nie wolno!!!
UsuńOjacie, tak jak w A. Latem też?
UsuńA co? Zawsze nie wolno!!! Nawet jak plus 40:))
UsuńJa to jeszcze musiałam obrzydliwą, sztuczną, z plastiku jakiegoś apaszkę wiązać. To było gorsze niż pełne buty i rajtki!
UsuńTeż mam, co mam nie mieć, ale mam wywiniętą z niej różę przypiętą do kamizelki. Nie jest napisane, że ma być na grdyce.........
UsuńW A. robili czasem kuntrol i jak strój odbiegał, to nagana!
UsuńWidzę, że z jednej sztancy te przepisy. Tak samo i tu.
UsuńMatulu, białe bluzki obrzydzili mi do końca dni moich. Nie mam i mieć nie będę. Never!
UsuńWiem, wiem! Sreberka po to, żeby się nie przypiekły w tym opiekaczu!
OdpowiedzUsuńeeee, do opiekacza bez sreberka. Sreberko jest pierwsze, zmiękcza stary lakier wcześniej przypiekany w opiekaczku....
UsuńOo ty mądra kobieto!!! Bigos się zje a nózie pikne długo będą
OdpowiedzUsuńHybrydka jak nic 2 miesiące, chyba, że pazury szybko rosną. Hybrydka to epokowy wynalazek, do końca pikna, nic się nie ściera, nie lepi. Ja się przekonałam.
UsuńZłoty Kocie, przeczytałam: bigos się nóżką zje! I pomyślałam sobie, że z czerwonym pazurem jeszcze smaczniej.
UsuńJakby te nóżki wymoczyć w bigosie, to i hybrydka by sama odeszła, nawet bez sreberek! :)
UsuńAle tylko w bigosiku z kiszonej. Na stare hybrydy kwach najlepszy.
OdpowiedzUsuńMój jest z kiszonej, ale już po sprawie, pazury zrobione, obeszło się bez moczenia w kwaśnicy.....
UsuńDobra, to gdyby Pani Kasia jednak jutro dla mnie czasu nie miała, to będzie jak znalazł. Musiałaś tak długo czekać z postem? Teraz to ja już się przewracam, a tu taka przyjemna konwersacja!
OdpowiedzUsuńDobranoc sklepy i biura
OdpowiedzUsuńPrzewrócona Dzika Kura.
śpij Kuro Dzika
UsuńMnemo też już kozła fika:)
Dzień dobry z rana , Dzikie Drobie,
Usuńniechże Wam się fajnie na polu dziobie.
Ja od rana dziobię w kuchni, wydziobałam: zupę pomodoro, własnego przepisu ( dziecka będą na obiedzie), trzy rodzaje mięs ( na święta), roladki wołowe na świąteczny obiad:)) I się zastanawiam piec to marchewkowe czy za wcześnie?
UsuńI racja... niech każdy robi, to, co go cieszy. Ja w wigilię zawsze coś maluję, choćby odrobinkę, bo wg porzekadła, co robisz w wigilię- robisz cały rok:-)))
OdpowiedzUsuńCo trzeba zrobić- to robię, ale jej nie przegonię!!!
A co? w święta mamy 2 żołądki???????
I Weselutkich Świąt MNEMO- ciesz się życiem i radością zarażaj innych:-)))))
Ja w wigilię muszę do huty.......żołądków nie mam y dwóch, ale obżeramy się, jakbyśmy z 5 mieli:))
UsuńNo to jesteś przygotowana do Świąt i możesz świecić przykładem i pięknymi pazurami :). Pozdrawiam Klub Nocnych Rozmów!
OdpowiedzUsuńNocą nam jakoś tak składnie wychodzi.......
UsuńTwój pedicure to najfajniejszy i najmądrzejszy element przygotowań do świąt jaki w życiu widziałam :) Gdzieś znalazła tę restaurację? :)))
OdpowiedzUsuńA mam ją za rogiem.....prawie dosłownie:))
UsuńNóżki wypieszczone, to i w kuchni lepiej się lata....Ja w celach estetycznych, grzywkę sobie przycięłam ;) Nie wiem teraz czy to najlepszy pomysł, bo jakieś niedociągnięcia przedświąteczne zobaczyłam...ehhhhh
OdpowiedzUsuńU mnie wystarczy, jak okularów nie włożę, wszystko od razu ładniejsze:))
UsuńO matko! Ja nawet na to nie mam czasu, więc moje jestestwo pewnie padnie lada moment i z miejsca nie ruszy:)))
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt :))))))))))))
Ta maleńka stópka tak daje czadu?
UsuńSuper pomysł miałaś z wizytą u kosmetyczki :)) Grunt to spokój ;) A chcesz jeszcze jedną kamerkę do dyspozycji? Podzielę się, najwyżej nie skorzystasz ;) http://karmnik.tv/ Chyba, że już ją znasz.
OdpowiedzUsuńTrafiłam na moment, w którym sikorki, całe duże stado, śmigały niczym najlepsze odrzutowce ;)
Chyba już tu byłam, śmigają niczym u mnie w KACZORÓWCE,ylko u mnie przychodzą różnych gatunków ptaszęta, sikorek najwięcej i też nie tylko te żółte. Ciekawe, jakie ptaki tam przychodzą zima, bo ja tylko latem mogę je podglądać.
UsuńPamiętam, jak pisałaś o swoim karmniku w Kaczorówce i zdjęcia przecież też robiłaś :)
UsuńZimą - pewnie wróbelki, sikorki, moze sójki?
Mam nadzieję, że gile i jemiołuszki, nie widziałam ich z 40 lat......
UsuńA mnie nie zapraszasz??? Co to nie ma w stolycy wege lokali???
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o manikiur ja prym wiodę - zejdą mi dwa paznokcie w nic i to bez sreberek;) - tako rzekł lekarz, oby macierz nie była uszkodzona, bo inaczej - masakra na zawsze;)
eeee tam, guzik prawda, nie na zawsze. mnie po 10 latach macierz sie wyrównała.
UsuńAle, jak nie zapraszam, jak zapraszam:)) Nie wiem, co ta Kura daje, ale w razie, co ja Ci vege coś wysmyczę:)))
UsuńDżizas... I to zrobiły moje drzwi.
OdpowiedzUsuńHanuś, nie wiń się;) Może macierz ocalała, wtedy tylko pół roku to potrwa;)
UsuńMatko ale se Kretowata rąbnęła tymi drzwiami, aż mnie bolą paluszki.....
UsuńHano wyhaftuj Kretowatej poduszkę w palce, to może się ułagodzi.:-)
Usuńja byłam u młodej dziewczyny i nie było papierków. ani tu ani w warszawie. to ja się tak nie bawię!
OdpowiedzUsuńAle miałaś hybrydkę? Bo przy zwykłym lakierze tego nie robią....w razie co, dam na Kasię namiary, złoto dziewczyna, jeszcze nigdy nikt tak się nie zajmował moimi odnóżami...skarb dosłownie...
Usuńto ja chcę hybrydkę, cokolwiek to jest, bo nigdy nie miałam. czuję sie pominięta!
UsuńTo jest taki pedicure, który się nie ściera, zawsze błyszczący. Do czasu aż paznokieć nie urośnie za bardzo, wtedy trza nową.
UsuńPiknie. Czerwony wszak kolor świąteczny:) Oj, nadmieniałam Połówce, że chciałabym sobie choć raz "dobrze zrobić" w jakim SPA....ale nie trafiło chyba:) Prezent kupił mi jak żeśmy rozdzielili się w CH:) Wracał z miną Aleksandra Wielkiego po podbiciu Persji:)
OdpowiedzUsuńI zachował w tajemnicy, co kupił, czy mu się wymskło?
Usuń