No dobra. Zarwałam noc. Poszłam do huty ze spuchniętymi ślepiami i ziewającą paszczęką, ale, co narysowałam to narysowałam. Wu mówi, że pastele to malarstwo nie rysunek ( jest na sali jakiś specjalista, co wie, jak jest faktycznie?), ale ja się przecież na tym nie znam. W sumie to nawet nie wiem, jak ja to robię, kładę rekwizyt, biorę pastele i dawaj. Nie znam żadnych zasad, technik, tricków, sposobów. Jak oświetlić rekwizyt, jak ułożyć. Nic! Wsio na czuja. Zapytam dobrej duszy Hany czasem o jakieś wskazówki, albo Wu i na tym kuniec. Czytać mi się w necie też nie chce o tych technikach, bo ja jestem niecierpliwa.
Trudność dla mnie prawdziwa to cienie, widzę, jak się układają, ale nie potrafię tego przenieść na kartkę. JESZCZE nie potrafię, ale to przecież dopiero 5 i 6 rekwizyt, który nasmarowałam pastelami.
Bardzo mi się podoba ta zabawa i nie ma takiego bajzlu jak przy dekupkach, które stoją w kącie i piszczą o skończenie.
Za Wasze miłe wpisy pod poprzednim postem bardzo, bardzo dziękuję, jakoś tak, jak je czytam jeszcze bardziej mi się chce rysować/malować:)))
To teraz uchu cha, uchu cha - taka oto moja gru-cha!!! Plus wczorajsze jabłuszko:)))
Ale zdjęcie robione po ćmoku, w sztucznym świetle, czyli marne.
Powinnam zająć się jakąś czynnością przedświąteczną, ale wiecie, co? Idę sobie porysować/ pomalować.......do świąt jeszcze trochę, zdążę:)))
Owocki śliczne, znać charakterystyczną, indywidualną kreskę artystki, ale tak je skrzywdzić kiepskim zdjęciem?
OdpowiedzUsuńAleś walnęła z kreską artystki:) Dziękuję.
UsuńZa dnia przecie w hucie, to mus po nocy pstrykać fotki, o tej porze roku inaczej się nie da!!!
to niech co się nadal chce! ćwicz!
OdpowiedzUsuńTo właśnie miałam rzec. Ćwicz Bejbe.
OdpowiedzUsuńNo ćwiczę, ćwiczę!!!
UsuńTeż mi się wydaje, że do świąt jeszcze daleko - więc rysuj/maluj - bo ćwiczenie czyni mistrza:))))
OdpowiedzUsuńPowiadasz ,że na czuja malujesz ?
OdpowiedzUsuńNie znam się za bardzo ,ale wydaje mi się ,że dobrego czuja masz ,więc maluj ile wlezie :)
Na zupełnego czuja!!!
UsuńPastele to malarstwo!!!! i to piękne.
OdpowiedzUsuńKup sobie w księgarni lub na allegro poradnik"Światło i cień"- jest tego mnóstwo. Ja się wszystkiego uczyłam sama, to kwestia doświadczenia, ale czasami coś podczytuję...
Powodzenia w twórczości...
Czyli Wu miał rację, czyli Basiu jest nadzieja, że się nauczę:)) Jak mi nie przejdzie zapał:))
UsuńBrawo, brawo !!! na malarstwie się nie znam, ale Twoje mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, choć malarstewuńko malutkie w moim wydaniu by to nazwać należało:)
UsuńNo i super!! jak człowiek robi to co mu sparwia przyjemnosć to od razy jest szczesliwszy!! a jeszcze jak mu pieknie wychodzi to i podziwiacze zadowoleni. tak trzymać!
OdpowiedzUsuńTo masz rację Ystin:))
UsuńCudny jest ten stan, gdy jedno zajęcie wciąga człowieka na maksa....Jesteś tylko malowaniem i to zajmuje cały umysł!
OdpowiedzUsuńGratuluję stanu i efektów:), ściskam!