W tym roku to ponoć pierwsze takie huczne obchody, w ramach przywracania pamięci o Powstaniu Wielkopolskim. Trafiłam na nie całkiem przypadkiem na spacerze po Starówce, który przerodził się w gorączkowe poszukiwanie ustronnego miejsca (trudne zadanie w tym miejscu), gdzie można byłoby pozbyć się nadmiaru wypitej przed wyjściem kawki. W końcu uwolniona i szczęśliwa pomaszerowałam uliczkami Starówki w kierunku kolumny Zygmunta, gdzie natknęłam się na pokaźny tłum przed Archikatedrą św. Jana Chrzciciela. Właśnie skończyła się msza i potężny pochód szykował się do wymarszu w kierunku Placu Piłsudskiego na resztę oficjalnych obchodów.
Nie zabrakło oczywiście oficjeli, rozpoznałam profesora Nałęcza ....
I arcybiskupa Nycza (choć inaczej trochę wygląda tak w cywilu).......
Orkiestry.....
Tłumy, jak okiem sięgnąć, cały Plac Zamkowy pełny i aż po horyzont tłumy........
Powstańcy na koniach, jak prawdziwi.......
Zobaczcie sami, powstaniec wypisz, wymaluj ( mój dziadek na obrazie z tego okresu wygląda podobnie) ......
A konik się popisywał, kłaniał, salutował nóżką.....
Cały ten orszak zamykały służby porządkowe, nie zabrakło powstańca ze szczotką i wiaderkiem. Wiadomo koniki szły przodem.......
Niebawem i szczotka i wiaderko się przydały..........
A potem podążyli dalej, w kierunku Placu Piłsudskiego......
Pogoda dopisała wyśmienicie, Plac Piłsudskiego był skąpany w słońcu, zupełnie wiosennym.......
Muszę powiedzieć, że łezka mi się zakręciła, bo przecież to Powstanie to zryw moich krajan, szkoda, że nie dopytałam, kiedyś babci, jak to zapamiętała, była wtedy dorosłą 20 letnią dziewczyną.....
A kolejnym razem o anomaliach przyrodniczych spotkanych podczas spaceru:)
Twój wpis i wpis Lidii pokazuje, że patriotyzm istnieje i jest czymś pięknym i dobrym.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia. :)
No i żadnych, takich ekscesów jak 11 listopada nie było. Ludzie stali i machali tym maszerującym.
UsuńNo i wreszcie mówi się i świętuje nasze sukcesy powstańcze,a nie upadłe zrywy w sandałach zimą.
OdpowiedzUsuńpozdrówki!
Bo się powinno, szczególnie w takiej atmosferze, jak dziś:)
UsuńPiękne te obchody, naprawdę. Cieszę się , że udane przedsięwzięcia też umiemy świętować. Muszę chyba więcej poczytać o tym powstaniu...
OdpowiedzUsuńMoja dawna podstawówka nosi imię Powstańców Wielkopolskich...u nas, ale lata temu pamieć o powstaniu była żywa od wtedy wiem, kto to był Paderewski, przecież to jego przyjazd i przemówienie to iskra zapalna do powstania.....
UsuńTo się stolica sprawiła, jak należy :)) Naprawdę mnie to cieszy :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, Mnemo za tak obszerną relację :) Fajne ujęcia :)
Żebyś wiedziała Lidio, to był piękny kolorowy pochód i ogromna rzesza ludzi, turystów, pogoda jeszcze pomogła. Ja też się ucieszyłam.
UsuńPiękne obchody. Tak to powinno wyglądać.
OdpowiedzUsuńWiesz, Mnemo,w Bogdaju w gminie Sośnie zrobili świetny quest-grę terenową właśnie o Powstańcach Wielkopolskich z 1918/19. Paru ich mieli we wsi. W ramach moich niw byłam u nich przed Świętami.
W necie widziałam, że w wielu szkołach były obchody, dzieciaki w mundurach z tego okresu. Fajnie, to cieszy.
UsuńOd wiosny ruszy też quest. Jest już szlaban, będą mundury i wiele pamiątek. Zapowiada się bardzo interesująco. Szkole też nadali imię Powstańców Wielkopolskich. Pod tym adresem możesz poczytać: http://aktywni.barycz.pl/index_bogdaj.php?dzial=6&kat=14&art=75.
UsuńBuziaki
Fajnie,bo w ramach takich projektów dużo się dzieje na wsi. U nas w Kaczorówce też, ciągle coś robią, latem "żyliśmy" z Wiedźmami za płotem, a mój młody robił im coś tam na stronie ( http://www.bawand.pl/chatka.html), teraz też jakieś mapy przygotowywał, kolejny projekt pewnie rusza.
UsuńPiękna uroczystość, a zdjęcia masz rewelacyjne! Pozdrawiam, lubię tu bywać!
OdpowiedzUsuńCieszę się Basiu i nieustająco zapraszam:)
UsuńPiekna uroczystość,
OdpowiedzUsuńdobrze ,że pamiętają i trzeba młodzież uczyć tej pamięci
i naszej historii...
Koniecznie, bo dla młodych to bardzo odległe czasy.....w nas zyła ta pamięć, bo dziadkowie i babcie opowiadały, żyli w tych czasach.....
UsuńDziadek Sokół był wtedy we Francji na robotach, tyle dziś od babci się dowiedziałem:)
OdpowiedzUsuńa ja, że w wojsku:) Tego nikt tak naprawdę nie wie, ponoć nie opowiadał zbyt wiele. Ty nie pamiętasz, ale na strychu jest jego obraz w mundurze, teraz to się już nie dowiemy.
UsuńDziękuję serdecznie za życzenia.
OdpowiedzUsuńA to Ci się trafiły atrakcje,ja też miałam udac się na spacerek ,ale zwyciężyło lenistwo z książką.
Również żałuję,ze za mało pytałam Dziadków o przeszłość,już za późno!
Pozdrawiam.
i w telewizji pokazali....chyba pierwszy raz!
OdpowiedzUsuńNo, chyba pierwszy raz na skalę ogólnopolską. W Poznaniu co roku na letnim dworcu PKP odbywają się inscenizacje przyjazdu Paderewskiego do Poznania.
OdpowiedzUsuńPiękna relacja- i "treścowo" i zdjęciowo- masz oko!
OdpowiedzUsuńcałuski na Nowy Roczek♥♥♥